Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Operacja to dopiero początek... Mama walczy o powrót

Patrycja Brodowska
Zbiórka zakończona
47 043,24 zł ( 41.65% )
Wsparło 431 osób
Goal:

sprzęt rehabilitacyjny, rehabilitacja, leczenie i operacja, diagnostyka, remont

Fundraising organizer: Fundacja Siepomaga
Patrycja Brodowska, 41 years
Warszawa, mazowieckie
Nieokreślone zapalenie wielostawowe
Starts at: 22 December 2020
Ends at: 05 March 2021

Description

Rehabilitacja to moja jedyna szansa na powrót do sprawności po ciężkich operacjach!

____

Każdego dnia z wdzięcznością  dziękuję Bogu, za wszystkich ludzi, którzy mi pomogli. 

Dzięki Waszemu wsparciu możliwa była niemalże natychmiastowa pomoc - operacja, a właściwie operacje, bo specjaliści zgodnie uznali, że najlepiej będzie od razu przeprowadzić operację ręki a trzy tygodnie później ciężką operację nogi, ponieważ ostatnio choroba bardzo przybrała na sile, niszcząc doszczętnie kolejne stawy, mimo prowadzonego leczenia.

Wszystko działo się bardzo szybko. Byłam przerażona, ale  musiałam poddać się temu, co proponowali specjaliści, ponieważ czas grał tu ogromną rolę i lekarze nie czekali na zakończenie rehabilitacji tylko podjęli decyzję o operacji. Dziś jest za wcześnie, by stwierdzić, czy wszystko przebiegło zgodnie z planem, dopiero kolejne badania i kontrole pozwolą ocenić, czy udało się uratować to, co zaatakowała choroba. 

Patrycja Brodowska

Ostrzegano mnie, że po zabiegach ból może być silniejszy… Powrót do normalnego funkcjonowania jest bardzo trudny nie tylko ze względu na ból, ale i ograniczenia spowodowane ranami - te po operacji jeszcze długo będą się goić. Nic jednak nie jest bardziej dotkliwe niż rozłąka z dziećmi i całą rodziną. Tak bardzo chciałabym przytulić moje pociechy, tak bardzo chciałabym mieć je w pobliżu.

Każda doba to dla mnie ogromne wyzwanie, staram się jednak pielęgnować nadzieję i powtarzać, że to kolejny krok w walce o lepsze jutro, pewien etap na drodze do sprawności.

Przyspieszenie operacji spowodowało, że musieliśmy w trybie pilnym rozpocząć remont. W naszym maleńkim mieszkaniu muszę mieć możliwość poruszania się na wózku. To pozwoli mi na samodzielne wykonywanie chociaż części czynności, takich jak kąpiel czy przemieszczanie się pomiędzy pokojami. 

Ze względu na mój stan po obu operacjach, pozostaję pod opieką prywatnego ośrodka medycznego, gdzie powoli odzyskuje siły,  rozpoczynam rehabilitację pooperacyjną, aby jak najszybciej wrócić do mojej rodziny i stanąć do walki o przyszłość.

Patrycja Brodowska

Problem w tym, że znowu musimy stawić czoła kolejnym przeciwnościom. Ośrodek, w którym przebywam oferuje płatną rehabilitację. Po wyjściu z ośrodka czeka mnie dalsza półroczna, codzienna terapia, która może przywrócić mi sprawność. Koszty tych zabiegów, dojazdy, kontynuacja leczenia oraz dokończenie remontu umożliwiającego sprawne przemieszczanie w domu na wózku na tę chwilę przekraczają nasze możliwości finansowe. Nie jesteśmy w stanie opłacić nawet 1-miesięcznego cyklu rehabilitacji. Niestety, w moim przypadku, NFZ zapewnia tylko dwie godziny rehabilitacji tygodniowo i to najwcześniej za pół roku...

Właśnie dlatego dziś znów proszę Was o pomoc!

Mam szansę na powrót do sprawności, postawienie kolejnego kroku w tej trudnej walce, aby w przyszłości zapewnić dzieciom właściwą opiekę i wsparcie. Wierzę że z pomocą Bożą i Waszą uda mi się podnieść kolejny raz - po 7 operacji w moim życiu i wrócić jak najszybciej do domu. Trwająca pandemia powoduje, że tu w ośrodki dzieci nie mogą mnie odwiedzać, a to powoduje, że walka staje się znacznie trudniejsza...

Liczy się każde wsparcie!

Wierzę, że dane dobro wraca, nie spocznę w walce, dopóki wystarczy mi sił. Każdego dzień postaram się wykorzystać najlepiej. Obecnie zejście z łóżka na wózek to wydarzenie na wagę cudu! Potrzebuję kolejnych, ale te możliwe będą przy twoim wsparciu! 

47 043,24 zł ( 41.65% )
Wsparło 431 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Follow important campaigns