Anoreksja – śmierć rozłożona na raty

Closed
Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 710 people
16 117 zł (100%)
Goal
Turnus terapeutyczny, by Paulina mogła wygrać z anorksją

Paulina Krawczyk, 34 years

Kielce, świętokrzyskie

Anoreksja bulimiczna

Started: 23 February 2018
Ends: 17 May 2018

Moja choroba niszczy mnie kawałek po kawałku, odbiera coraz więcej, jest samobójstwem rozciągniętym w czasie.

Mam 33 lata i nie mam już siły funkcjonować. Ważę 29 kilo. Są dni, kiedy nie mam siły wstać. Wiem, że mam problem i wiem, że jeśli nie podejmę leczenia, anoreksja będzie mnie powoli zabijać.

Mam na imię Paulina. 18 lat temu zaczął się mój koszmar. Najpierw niewinnie, nieświadomie – jako zakompleksiona, młoda dziewczyna uważałam, że mój brzuch jest za duży, chciałam schudnąć. Zaczęły się coraz intensywniejsze diety i ćwiczenia. Z czasem jeden zjedzony wafelek był dla mnie znakiem, że jestem słaba i pazerna. Czułam poczucie winy i przygnębienie. Zanim się zorientowałam, byłam już chora. Obwiniałam się za każdy posiłek, doprowadzając swój organizm do ruiny.

Brnęłam coraz głębiej w zaburzenia odżywiania. Czułam odrazę do siebie, traciłam poczucie sensu. Wymioty stały się codziennością. Sprawiało mi to ulgę, oczyszczało z poczucia winy po jedzeniu. Oczywiście na chwilę… Aż do kolejnego posiłku. Zmęczona po napadach nie miałam siły na nic, nie mogłam się na niczym skoncentrować. Dziś wystarczy kawa i już w mojej głowie pojawia się myśl, że to za dużo. Zaburzeniom odżywiania zaczął towarzyszyć alkohol. Nie widziałam dalszego sensu swojego życia. Czekałam na śmierć, bo miałam już wszystkiego dość. 

Zdiagnozowano u mnie anoreksję bulimiczną.

Są dni, kiedy widzę, że jestem wychudzona, ale są też dni, kiedy znów widzę swój duży brzuch. Nie panuję nad swoją psychiką, choć z racjonalnego punktu widzenia wiem, że jest coraz gorzej. Nie mam siły wejść po schodach. Muszę parę razy przystanąć i odpocząć. Czuję, że jeśli nie uda mi się nic z tym zrobić, anoreksja w końcu mnie zabije. Nie kwalifikuję się do specjalistycznego ośrodka leczącego zaburzenia odżywiania, ponieważ mam za niską wagę. 

Turnus terapeutyczny jest moją jedyną szansą na poznanie, czym jest normalne życie. Wierzę, że specjaliści zdołają mi pomóc zrozumieć, dlaczego skutecznie, dzień po dniu, sama siebie zabijam. Wierzę, że pomogą mi nadać kierunek, w którym mam podążać, aby któregoś dnia wstać, uśmiechnąć się do siebie i powiedzieć, że życie jest piękne. Proszę Cię, pomóż mi to osiągnąć. Obiecuję, że zrobię wszystko, by nie zmarnować tej szansy, że kiedyś jeszcze zobaczysz mnie radosną i zdrową...

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 710 people
16 117 zł (100%)

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość