Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Udar zamienił życie w koszmar... Walczymy o przyszłość Pawła!

Paweł Wołoszynek
Campaign finished

Udar zamienił życie w koszmar... Walczymy o przyszłość Pawła!

Campaign goal:

Leczenie i rehabilitacja

Campaign organiser: Fundacja Siepomaga
Paweł Wołoszynek, 56 years old
Wiązowna, mazowieckie
Stan po przejściu udaru
Starts on: 08 October 2021
Ends at: 30 March 2022

Campaign description

W jednej chwili świat, który znałam, runął. Nigdy nie zapomnę rosnącego strachu, który od kilku miesięcy nie opuszcza mnie nawet na minutę. W momencie, gdy walka o życie staje się faktem, czasem masz wrażenie, że los wystawia cię na bardzo ciężką próbę, ale rezygnacja oznacza przegraną, a na to nie mogę sobie pozwolić. 

W naszym życiu wszystko zdawało się toczyć własnym, niezmiennym rytmem. Za nami wiele lat małżeństwa, w którym nauczyliśmy się wspierać właściwie w każdej sytuacji.

Paweł był człowiekiem, z którym życie stanowiło fantastyczną przygodę. Dlaczego mówię o nim w czasie przeszłym? Bo Paweł, którego widzę teraz, zupełnie go nie przypomina. Brakuje mi jego energii, uśmiechu, słów dzień dobry wypowiadanych o poranku, wspólnych spacerów. Najgorsze jest, że wciąż nie mam pojęcia, czy chociażby jedna z tych rzeczy będzie jeszcze możliwa. Świadomość tego, że część z nich przepadła być może już na zawsze jest dla mnie porażająca. Mieliśmy tyle planów i wspólnych marzeń, które czekały na realizację… 

Wszystko przerwał udar. W sierpniu zamiast cieszyć się latem, Paweł wylądował w szpitalu. Nic nie wskazywało na nadchodzącą tragedię. W 2013 roku mąż miał wylew, a ubiegłym roku zawał, ale kolejne badania nie wskazywały na nic niepokojącego. W tym roku nie pojawił się nawet jeden sygnał alarmowy, który przestrzegałby nas przed nadchodzącą tragedią… 

Paweł przebywa obecnie w szpitalu. Po udarze Paweł mógł skorzystać z zaledwie 3 tygodni rehabilitacji. W ośrodku został zarażony COVID-19, a w wyniku powikłań trafił do szpitala, gdzie przebywa właściwie do dziś. Każdy dzień bez wsparcia specjalistów odbiera nam coś niezwykle ważnego, bo czas ma tu kluczowe znaczenie. Co jednak w momencie, gdy ciało Pawła zupełnie nie ma siły podjąć tej walki? Jestem przerażona wizją nadchodzącej przyszłości… 

Kiedy tylko będzie to możliwe chcę zapewnić Pawłowi najlepszą opiekę i możliwość powrotu. Do mnie, do życia! 

Dostałam informację, że koszt miesięcznej opieki w specjalistycznym ośrodku, wynosi co najmniej kilkanaście tysięcy złotych. Jak mam zdobyć takie pieniądze? Jak pokryć rachunki, których wysokość kilkukrotnie przekracza moje miesięczne zarobki? Nie dostanę kredytu, a jeśli nie zdobędę pomocy, Paweł będzie się pogrążał w pułapce zastawionej przez własne ciało i umysł. Bardzo potrzebuję wsparcia! To dla mnie jedyna szansa na to, by odzyskać choć część tego, co straciliśmy w wyniku choroby.

Przerażenie miesza się z nadzieją, ale wiem, że dzięki wsparciu i pomocy ludzi o dobrych sercach mogę zdobyć to, co teraz wydaje się nieosiągalne. Proszę, pomóż nam się wyrwać z piekielnej beznadziei i bezradności!

Follow important campaigns