Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Walczmy z Piotrem - raka można pokonać

Piotr Gęca
Zbiórka zakończona

Walczmy z Piotrem - raka można pokonać

5 000,00 zł ( 100% )
Wsparło 91 osób
Piotr Gęca
Dąbie, lubelskie
Starts at: 29 September 2010
Ends at: 13 July 2011

Result

W imieniu rodziny Piotrka chcielibyśmy gorąco podziękować wszystkim za pomoc.



Piotrek obecnie jest po czterodniowym pobycie na badaniach w CZD w Warszawie. Wykryto u niego polip na jelicie i dopiero, jak będą wyniki histopatologii, będzie wiadomo co dalej - wszystko zależy od decyzji onkologów.



Na wizyty do CZD Piotrek jeździ  średnio co 1,5 miesiąca. Na Oddziale gastrologii i onkologii spędził już blisko ¼ swojego życia. Trudna sytuacja rodziny Piotrka w ostatnim czasie jeszcze bardziej się skomplikowała. Brak środków postawił pod znakiem zapytania wyjazd na wizytę kontrolną do Warszawy. Gdyby nie fundusze zebrane na Siepomaga.pl, które przekazaliśmy rodzinie, ich wyjazd by się nie odbył. Jednak, co ważniejsze, zmiany w jelicie, które rozpoznano u Piotra podczas tej wizyty, zostałyby zauważone dużo później. 

Description

16-letni Piotrek od przeszło trzech lat zmaga się z chorobą nowotworową jelit. Pomimo kilku operacji, jakie przeszedł, wciąż wymaga wizyt u lekarzy specjalistów oraz przyjmowania leków przeciwnowotworowych. Obecnie Piotruś jest pod stałą kontrolą onkologów i gastrologów CZD w Warszawie, dokąd musi dojeżdżać, aby przyjmować leki przeciwnowotworowe.


 
Jego walka z chorobą rozpoczęła się w 2007 roku, kiedy to, mając 13 lat, trafił do szpitala z bólami brzucha. Po przeszło tygodniu lekarze zdecydowali się na operację. Stan był już tak ciężki, że nie dawano Piotrkowi dużych szans na przeżycie. Wielka wola życia i szczęście sprawiły, że Piotr przeżył. Lekarze podczas operacji zdiagnozowali pęknięty wyrostek, liczne ropnie oraz zapalenie otrzewnej i martwicę jelit.



Po dwóch miesiącach chłopca wypisano do domu z wyłonioną stomią jelitową i pękniętą raną pooperacyjną. Mama Piotrka, pani Beata, opatrywała te rany, przemywała i naklejała worki stomijne. Piotruś był bardzo wycieńczony, a że rany nie goiły się i wzbudzały niepokój, trafił do Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie. W CZD wykonano kolejną operację i stwierdzono nowotwór złośliwy jelita grubego, w rezultacie czego usunięto chłopcu jelito i wyłoniono nową stomię.
 


Po serii zabiegów chemioterapii, gdy już myślano, że najgorsze chwile są za chłopcem, powróciły bóle brzucha. Kolejna operacja i znów „wyrok”- nowotwór złośliwy jelita cienkiego. Szybkie usunięcie części jelita cienkiego oraz kolejne zabiegi chemioterapii dają nadzieję na zwycięstwo nad chorobą.
 


Piotr wraz z rodziną mieszka na wsi w woj. lubelskim. W pokoju z kuchnią mieszka 6 osób. W wyniku regularnych wyjazdów do Centrum Zdrowia Dziecka do Warszawy, konieczne są ciągłe oszczędności. Mamie chłopca coraz częściej brakuje środków na te „podróże”. Rodzina utrzymuje się wyłącznie z gospodarstwa rolnego, a w celu ratowania syna sprzedano już wszystko, co można było sprzedać.
 

„Nigdy nikogo nie prosiliśmy o pomoc, uważaliśmy, że mamy ręce i sami możemy zapracować na naszą rodzinę” – mówi pani Beata. Obecnie jednak trudna sytuacja życiowa zmusza ją do zwrócenia się o pomoc do Państwa. Pomóżmy Piotrusiowi ! Wierzymy, że dzięki Waszej życzliwości uda się zebrać 5000 złotych na leczenie Piotrka, które jest mu tak bardzo potrzebne.

5 000,00 zł ( 100% )
Wsparło 91 osób

Follow important campaigns