Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Życie dla syna

Artur
Zbiórka zakończona

Życie dla syna

3 400,00 zł ( 100% )
46 donors
Goal:

Turnus rehabilitacyjny

Fundraising organizer: FUNDACJA SPOKOJNA JESIEŃ
Artur
Siekierczyn, dolnośląskie
Dziecięce porażenie mózgowe czterokończynowe spastyczne
Starts at: 18 March 2014
Ends at: 04 August 2014

Result

Serdecznie dziękuję w imieniu syna Artura i moim, dla Wszystkich Darczyńców portalu siepomaga.pl, którzy wsparli mojego syna, czego wynikiem był wyjazd Artura na turnus rehabilitacyjny w Dziwnówku. Syn był bardzo radosny i szczęśliwy .   mama Jadwiga
  Artur

Description

To już dziewiętnaście lat minęło, od kiedy życie Pani Jadwigi uległo zmianie. Zamiast dalekosiężnych planów, głowę zaprzątały myśli o jutrze. I tak było ich zbyt wiele. Jak teraz będzie wyglądało nasze życie? -  Jak damy radę? - Jaki będzie…? Pytania spływały do głowy jedno za drugim. Dziewiętnaście lat temu na świat przyszedł Artur i pomimo czarnych chmur wniósł w życie Pani Jadwigi wiele szczęścia.


Artur był wcześniakiem. Urodził się w siódmym miesiącu ciąży. Który to był dokładnie tydzień, Pani Jadwiga nie pamięta. Przecież już tyle lat minęło. Ciężko jednak zapomnieć o kłodach, które pod nogi rzucił los. Tym bardziej, że przypominają o sobie każdego dnia. Witryny sklepowe są przepełnione plakatami z prośbami o pomoc dla takich osób, jak syn Pani Jadwigi. Dziecięce Porażenie Mózgowe czterokończynowe spastyczne w stopniu znacznym, wodogłowie, epilepsja i osteopenia kości – to nazwy medyczne, które na stałe zagościły w karcie pacjenta należącej do Artura. Chłopak na wózku, który ma dziwnie wykrzywione ręce i nogi, a gdy próbuje się odezwać, słychać ciężkie do sprecyzowania dźwięki – to Artur, jakim widzą go ludzie na co dzień.

Artur


Gdy Artur miał pięć lat, pojawiła się iskierka nadziei. Ciężkie godziny rehabilitacji postawiły go na chwilkę na nogi. Stwierdzono natomiast, że aby mógł się poruszać, potrzebna jest operacja bioder. Po dwóch operacjach Artur już na nogi nie wstał.


Pani Jadwiga próbowała się dowiedzieć, czy jest jakiś medyczny powód tego, że Artur jest, jaki jest. Jednak szukanie odpowiedzi na to pytanie było niczym szukanie igły w stogu siana. Setki możliwości. W tym ta zwalająca winę na geny. A to była dla Pani Jadwigi ważna kwestia. Chciała mieć jeszcze dzieci. Nawet raz było blisko, niestety ciąża się nie utrzymała. Pani Jadwiga odebrała to jako sygnał. Żeby przypadkiem drugie dziecko nie cierpiało. Artur pozostał jedynakiem.


Artur waży 65 kilo. To nie dużo jak na dziewiętnastolatka, ale wystarczająco dużo, by dźwiganie go zaczęło sprawiać trudności. Kręgosłup mamy nie wytrzymał. W całodniową opiekę nad synem musiał się zaangażować tata, przechodząc szybko na emeryturę. Początkowo możliwość zaciągnięcia kredytu na leczenie i rehabilitacje syna wydawało się zbawienne. Teraz ciążą one nie mniej niż choroba. Wszystkie te wydatki stawiają trzyosobowa rodzinę w trudnej sytuacji finansowej, która uniemożliwia wykupienie chociażby turnusu rehabilitacyjnego dla Artura. Mama ćwiczy syna dwa razy dziennie, ale to wszystko mało i jest potrzebna też rehabilitacja na sprzęcie specjalistycznym, którego w domu nie ma.


Mama Artura cieszy się tego, co ma. Bardzo ważne jest dla niej to, że Artur jest osoba pogodną. Nastolatkom w stanie takim, jak jego, często przytrafiają się depresje, a człowiek powinien cieszyć się życiem, bo jakie by nie było, ma je tylko jedno. Razem walczą o turnus rehabilitacyjny dla chłopaka. Dlatego proszą ludzi o pomoc, aby Artur mógł robić postępy, by jego życie nie zamknęło się w chorobie. Pomóż Pani Jadwidze, a zapewne kiedyś obdaruje Cię słonecznym uśmiechem.

3 400,00 zł ( 100% )
46 donors

Follow important campaigns