Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Pomóż oklepać moje płuca

Monika kaszyca
Zbiórka zakończona

Pomóż oklepać moje płuca

21 730,00 zł ( 100.23% )
Wsparło 408 osób
Monika kaszyca
Libiąż, małopolskie
Starts at: 21 August 2014
Ends at: 18 December 2014

Result

Nie ma słów jakie mogły by wyrazić nasza radość... Nie ma gestów które mogły by wyrazić nasza wdzięczność… Płuca Emilki za pośrednictwem portalu siepomaga.pl, darczyńcom, przyjaciołom, znajomym, nieznajomym zostały oklepane!!! Piękny prezent jaki otrzymaliśmy przed świętami będzie nam służył przez długie lata, a oddech Emilki będzie spokojniejszy i uwolniony od gęstej zalęgającej w oskrzelach wydzieliny. Od świat stosujemy ja systematycznie, na razie małymi krokami by Emilka się przyzwyczaiła ale z dnia na dzień zwiększamy intensywność urządzenia.

 „Dla Świata jest Tylko Chorym Dzieckiem, Dla Nas Jest Całym Światem”

Jeszcze raz dziękujemy z całego serca i życzymy zdrowia wytrwałości i szczęścia tysiąc kroć większego od tego jakim  Nas potrafiliście obdarzyć. 

Description

„Możesz odejść i założyć nową, lepszą i zdrową rodzinę”w panice, z poczucia ogromnej bezradności i być może ze strachu, mama Emilki powiedziała do swojego męża. „Jeśli miałbym odejść, to tylko z moją jedyną, ukochaną córeczką…” – odparł.

Tuż przed samym porodem, podczas badania lekarz dostrzegł coś niepokojącego. W każdej modlitwie prosiliśmy Boga, aby to była pomyłka… Nie była… Nasza Emilka urodziła się z poszerzonymi komorami mózgu oraz wrodzoną infekcją  wirusa cytomegalii. Jakby tego było mało, gdy tylko skończyła 8 miesięcy, doszła do tego padaczka, która początkowo objawiała się krótkimi wstrząsami, które z każdym dniem przeradzały się w wielogodzinne lekooporne ataki aż do utraty przytomności.
 

Monika kaszyca

Patrzę na nią i nie potrafię powstrzymać łez… ale są to inne łzy, niż łzy rozpaczy i bólu. To łzy szczęścia, że ją mamy. Że wspólnie jest nam dane przeżyć kolejny, jeszcze jeden wspólny dzień. Wiotkość krtani, spastyczność kończyn, brak odruchu kaszlu oraz pozycja leżąca sprawiają, że nie ma dnia, w którym  gęsta wydzielina nie zalegałaby w płucach naszej córeczki. Nagromadzona wydzielina, mimo kilkukrotnego w ciągu dnia ręcznego oklepywania oraz usuwania nadmiaru przy pomocy ssaka, nigdy nie zostanie oczyszczona w całości. Zalegający śluz jest pożywką dla najdrobniejszych bakterii.  Infekcje przeradzające się w zapalenie płuc są nieuniknione w tak ciężkim stanie, jak u Emilki… W tym roku już czterokrotnie walczyła z zapaleniem płuc… Z każdego z nich udało nam się wyjść bez większych komplikacji. Niestety, niespełna 2 miesiące temu przyplątała się do Emilki infekcja, która chciała odebrać życie naszej jedynej córeczce.

Emilka trafiła na OIOM. To oddział, za którego drzwiami przyszłość nie ma znaczenia. To odział, na którym walczy się o każdy dzień. To odział, z którego wiele dzieci już nigdy nie wróciło do domu… Sine rączki do samych nadgarstków dały nam znak, że nie jest dobrze. Słowa lekarzy, że mamy się przygotować na najgorsze, nie dały nam otuchy… Niejednokrotnie, w ciszy bez wielkich słów i morza łez było nam dane się z nią żegnać… Bezradność. To stan, w którym w obliczu choroby swojego dziecka stajesz się bezbronny jak ono. Jedynie, co w takich chwilach możesz zrobić, to być przy niej i wierzyć w cud… że to wszystko jest tylko złym snem, z którego kiedyś się obudzisz. „Możesz odejść i założyć nową, lepszą i zdrową rodzinę” – w panice, z poczucia ogromnej bezradności i być może ze strachu mama Emilki powiedziała do swojego męża. „Jeśli miałbym odejść, to tylko z moją jedyną, ukochaną córeczką…” – odparł.

Monika kaszyca

7 lat walczyliśmy o próby spożywania posiłków łyżeczką. Jedna mała infekcja odebrała nam to bezpowrotnie. W tej chwili nasza Emilka karmiona jest za pomocą sondy… Mała infekcja odebrała już wiele. Próby spożywania posiłków, samodzielny oddech i uśmiech z twarzy. Przez 2 miesiące dzielnie walczyła o życie. Jakimś cudem udało się uratować Emilkę. Wizja najgorszego nie opuszcza utrapionych rodziców. Powracające zapalenia płuc, infekcje i pobyty w szpitalu. - Ile jeszcze organizm naszej córeczki będzie w stanie znieść? - pytają rodzice. Niewydolny układ oddechowy oraz pojawienie się niewielkich zmian na płucach sprawia, że rodzice Emilki nie mogą czekać. Całkowicie oczyszczone z zalegających wydzielin płuca umożliwi kamizelka oscylacyjno-drenażowa. Niestety, rodzice Emilki nie są w stanie pokryć kosztów zakupu kamizelki.


W powietrzu czuć powiew zbliżającej się jesieni. Wielu z nas jej nie lubi ze względu na towarzyszące temu przeziębienia i kaszel. Dla Emilki kaszel i wykrztuszanie wydzieliny to luksus, na który nie może sobie pozwolić. Emilka dostała ogromny cios od losu. Zakup kamizelki oscylacyjno-drenażowej to szansa na zmniejszenie cierpienia, które jest nieodłączonym elementem jej życia. Pomóżmy uwolnić jej płuca, chociaż od jednego problemu.

21 730,00 zł ( 100.23% )
Wsparło 408 osób

Follow important campaigns