Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Czy ja już umieram?

Zdjęcie zbiórki
Zbiórka zakończona

Czy ja już umieram?

21 100,00 zł ( 100.47% )
445 donors
Goal:

Leczenia w CZD

Sanok, podkarpackie
Nephroblastoma - Guz Wilmsa
Starts at: 18 January 2015
Ends at: 13 March 2015

Result

Sofiyka jest zdrowa! Udało się wyleczyć ją z nefroblastomy obu nerek. Potwierdziły to dwa ostatnie badania. Zbiórka na siepomaga.pl pomogła zrealizować cel.

Sofiyka po prawie dwóch latach walki z chorobą zaczęła wreszcie żyć jak każda kilkuletnia dziewczynka. Niepokój rodziców, niekończące się badania, zabiegi, chemioterapie, niepewność jutra SKOŃCZYŁY SIĘ!!! Może cieszyć się życiem i dawać upust swojej niespożytej energii.

To dzięki Państwa wpłatom, nawet tym najdrobniejszym, wsparciu, pomocy organizacyjnej, dzieleniu się swoim czasem, niespotykanemu zaangażowaniu ta mała dziewczynka z Ukrainy, która przyjechała na leczenie do Polski nikogo tu nie znając, mogła przejść skomplikowane i drogie leczenie w Centrum Zdrowia Dziecka. Leczenie, które uratowało jej życie. To Wy, razem z lekarzami i wiarą w to, że wszystko się dobrze skończy, uratowaliście Sofiykę! DZIĘKUJEMY!



 

Description

„Mamusiu, oddaj mi troszkę swoich włosów, abym i ja mogła nosić warkoczyk” – potoku łez nie sposób opanować, ale jak wytłumaczyć 4-letniej dziewczynce, że zamiast nerek w jej brzuszku mieszczą się 2 ogromne guzy.
 


Do wakacji 2014 roku Sofiyka była okazem zdrowia. Lato tego roku było wyjątkowo gorące, tylko niespełna 4-letnia Sofiyka, której wiosną niegroźna infekcja zaatakowała najpierw oskrzela, a zaraz potem płuca, nie chciała się odczepić. Zaniepokojeni rodzice, uspokajani podczas kolejnych wizyt lekarskich nie dali za wygraną, więc Sofiyka zamiast korzystać z pięknej i słonecznej pogody na placu zabaw, biegała od lekarza do lekarza w nadziei, że ktoś znajdzie powód wydłużającej się infekcji…


I choć rodzice jeszcze wtedy nie wiedzieli, jak śmiertelne niebezpieczeństwo grozi ich jedynej córeczce, pragnęli za wszelką cenę rozwiać wszystkie wątpliwości, które nie dawały spokoju. Jeden z lekarzy za namową rodziców zdecydował się wykonać USG jamy brzusznej. Nephroblastoma  IV stopnia - Guz Wilmsa, który zaatakował obydwie nerki Sofiyki. Właściwie jedna z nich w całości była już zajęta przez komórki nowotworowe i w zastraszająco szybkim tempie zajmowała znaczną część drugiej nerki. Lekarze natychmiastowo zdecydowali o podaniu chemioterapii. Niestety, po 8 tygodniach przelewania przez ciało 4-letniej dziewczynki toksyn, które na swojej drodze zabijają wszystko, w nadziei że i zabiją komórki nowotworowe w nerkach – one nawet nie drgnęły. W lwowskim szpitalu jedynym rozwiązaniem było usunięcie obydwu nerek dziewczynki. Podczas aktywnej choroby nowotworowej, a także 5 lat po jej wyleczeniu, nie ma możliwości poddania pacjenta przeszczepowi nerek nawet od spokrewnionego dawcy. Sofiykę miało czekać 5 lat transfuzji krwi w nadziei, że usunięcie narządów zahamuje chorobę nowotworową i że dożyje przeszczepu nowych nerek… 5 lat, to dwa razy tyle, ile żyła na świecie. Sofiyka nie miała tyle czasu…




Rodzice nie potrafili pogodzić się z najokrutniejszą wiadomością, jaką otrzymali od miejscowych lekarzy. Na własną rękę zaczęli szukać pomocy poza granicami owładniętego wojną kraju. Odpowiedź przyszła z CZD w Warszawie. Gdy szpital lwowski dowiedział się, że rodzice szukają ratunku „za ich plecami” natychmiastowo wypisali Sofiykę ze szpitala z odmową dalszego jakiegokolwiek leczenia. Rodzice nie znali polskiego, angielskiego ani żadnego innego języka poza ojczystym, ale jedyną córkę kochają ponad życie - wyruszyli w podróż z Lwowa do Warszawy w nadziei, że w Polsce lekarze uratują życie ich córeczki.


W Polsce lekarze usunięcie nerek przyjmują jako ostateczność – gdyż szansę doczekania przeszczepu są bardzo niewielkie. Od sierpnia Sofiyka przeszła kolejne 6 kuracji VCR, ACTD, ADM. Po każdym podaniu chemii rodzice wracają do Lwowa, gdyż oczekiwanie 3 tygodni w Polsce na kolejne dawki było zbyt kosztowne. Niestety, ostatnie styczniowe wyniki tomografii komputerowej pokazały, że postać guzów w jamie brzusznej Sofiyki jest wyjątkowo agresywna i oporna na leczenie. Zaniepokojeni rodzice czekali 2 dni, aż konsylium lekarzy podejmie decyzję, jak ratować maleńką Sofiykę. Wtedy też dziewczynka usłyszała zapłakany głos mamy, która przez telefon opowiadała historię babci. „Czy ja już umieram, czy jestem już zdrowa, bo lekarze przestali podawać mi czerwony lek” – wtedy po raz pierwszy rodzice zrozumieli, że ich córeczka, choć jest jeszcze maleńka i być może nie rozumie, jak poważny jest przeciwnik z jakim musi się zmierzyć, wie, że może umrzeć…




Konsylium lekarzy postanowiło zastosować protokół leczenia dla niekorzystnej histologii w nadziei, że to leczenie uchroni Sofiykę przed najgorszym… Przed Sofiyką kolejne 18 wlewów toksycznych substancji, które mają poskromić guzy. Pierwsze 3 już za nią, kolejne rozpoczną się z początkiem lutego. Ukraińska służba zdrowia nie tylko odmówiła dalszego leczenia dziewczynki, ale również nie dołożyła żadnych starań, by choć w niewielkim stopniu pokryć koszty leczenia w Polsce. Sofiykę czeka jeszcze półroczne leczenie w nadziei, że uda się zabić raka, zanim on zabiję niewinną dziewczynkę.
 


Nephroblastoma jeśli w ciągu 2 lat od diagnozy zostanie wyleczona, daje prawie 90% szans na normalne życie dla Sofiyki. Gdyby rodzice zdecydowali się pozostać na Ukrainie i usunąć zajęte przez komórki nowotworowe nerki – dziewczynka nie doczekałaby swoich kolejnych urodzin. Oni nie znając języka, nie mając pieniędzy ani znajomości, pragnęli jedynie ratować życie córeczki. I choć każda kolejna wizyta w szpitalu jest kosztowna – stawką jest życie bezbronnego dziecka. Wyprośmy nieproszonego raka, zanim on zabierze malutkiej Sofiyce życie...

21 100,00 zł ( 100.47% )
445 donors

Follow important campaigns