Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Ostatnia prosta, by pokonać nowotwór!

Lilianka Mbadiwe
Zbiórka zakończona

Ostatnia prosta, by pokonać nowotwór!

18 733,00 zł ( 100.05% )
Wsparło 518 osób
Goal:

Lotniczy transport medyczny z Neapolu do Warszawy

Lilianka Mbadiwe, 4 years
Drawsko Pomorskie, zachodniopomorskie
Stan po usunięciu guza mózgu
Starts at: 30 April 2019
Ends at: 06 May 2019

Previous campaigns:

Lilianka Mbadiwe
41 006,00 zł ( 100% )
1619 supporters
05.12.2018 - 21.12.2018

Przeprowadzenie badań i leczenie guza mózgu w Santobono-Pausilipon w Neapolu

41 006,00 zł ( 100% )

Przeprowadzenie badań i leczenie guza mózgu w Santobono-Pausilipon w Neapolu

Description

Grudzień, 2018 – wtedy po raz pierwszy otrzymujemy prośbę o pomoc. W głowie Lilianki jest guz, trzeba go usunąć jak najszybciej! Dzięki pomocy ludzi o wielkich sercach udaje się zebrać pieniądze! W klinice w Neapolu Lilianka przechodzi operację ratującą życie.  Guz zostaje usunięty w 90%. Z biegiem czasu resztka guza przestała jednak reagować na chemię... Wrócił strach, wrócił lęk o jej życie – o to, czy nowotwór odpuści. Konieczna jest radioterapia, ponieważ guz zaczyna odrastać. Te można przeprowadzić za darmo w Warszawie, w CZD. Lilianka jak najszybciej musi tam wrócić. Konieczny jest lotniczy transport medyczny z Neapolu do Warszawy, na który brakuje już środków. Im Lilka szybciej znajdzie się w kraju, tym większa szansa na pokonanie nowotworu!

Lilianka Mbadiwe

Poznaj historię Lilianki:

"Lilianka zachorowała we wrześniu ubiegłego roku. Właśnie wtedy, kiedy stawiała swoje pierwsze – jeszcze niezdarne – kroczki, zauważyliśmy, że z jej poczuciem równowagi coś jest nie tak. Niewiele później pojawiły się problemy z “uciekającym” oczkiem. Kiedy my szukaliśmy diagnozy, guz był już na tyle duży, że naciskał na nerw wzrokowy.

W głowie mojej córeczki mieścił się ogromny guz! Guz o średnicy 5 centymetrów. Jak to w ogóle możliwe, że coś takiego tam urosło? Lilianka miała przecież dopiero roczek...   

Trzeba było działać bardzo szybko! Lilianka po raz pierwszy w swoim krótkim życiu musiała trafić na stół operacyjny. Przewidywano, że w czasie zabiegu uda się pobrać próbkę guza do badania histopatologicznego. Niestety – nie było takiej możliwość, lokalizacja była zbyt niefortunna.

Trafiliśmy na onkologię dziecięcą. Rokowania były złe – nie można było wykonać biopsji, ani przeprowadzić operacji, przez co niemożliwe było dostosowanie protokołu leczenia. Biliśmy głową w mur, bo nikt nie wiedział, jak leczyć nasze dziecko. Patrzyliśmy na naszą córeczkę i nie mogliśmy uwierzyć w to, że nowotwór dotyczy właśnie jej. Zaczęliśmy szukać pomocy za granicą. Tak trafiliśmy do szpitala Santobono-Pausilipon w Neapolu we Włoszech. Tamtejsi lekarze podjęli się przeprowadzenia biopsji, a następnie doktor Cinalli usunął 90% guza. Dzięki temu Lilianka żyje!

Lilianka Mbadiwe

Dziś jednak strach wraca. 10% guza, które pozostało w główce nie reaguje już na chemię. Kolejny etap – radioterapia – może odbyć się w Warszawie, ale by tak było, trzeba tam wrócić. Ze względu na obecny stan Lilka musi zostać przetransportowana lotniczym transportem medycznym, a ten kosztuje… Większą część pieniędzy zebraliśmy na własną rękę, ale wciąż brakuje ponad 4 tys. euro. Nie mamy już czasu, bo Lilianka jak najszybciej powinna rozpocząć radioterapię!

Jesteśmy na dobrej drodze, by pokonać nowotwór, ale by tak było, znów potrzebne są pieniądze. Wierzę, że po raz ostatni proszę o pomoc, dzięki której w końcu uda się na zawsze zapomnieć o onkologii!".

–Ewelina, mama Lilki

18 733,00 zł ( 100.05% )
Wsparło 518 osób

Follow important campaigns