Your browser is out-of-date and some website features may not work properly.

We recommend updating your browser to the latest version.

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching fundraisers, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Niewinna drzemka to dla niej śmierć...

Joana Kasperowicz
Fundraiser finished

Niewinna drzemka to dla niej śmierć...

Fundraiser goal:

Przenośny respirator podtrzymujący oddech podczas snu

Entity submitting the fundraiser: Fundacja Dom w Łodzi
Joana Kasperowicz, 9 years old
Łódź, łódzkie
Schorzenie podobne do klątwy Ondyny - w trakcie dokładnej diagnozy
Starts on: 05 March 2017
Ends on: 27 April 2017

Fundraiser result

Kochani Przyjaciele!

Ogromnie dziękujemy za wsparcie i udział w naszej akcji! Nareszcie przyszedł czas, gdy możemy podzielić się z Wami wspaniałą nowiną! Mamy dla Was wspaniałą historię!

Uruchamialiśmy zbiórkę w czasie, gdy prowadzona była sprawa adopcyjna Joany. Chcieliśmy dziewczynkę wyposażyć w respirator, którzy zabierze ze sobą do nowego domu – miała to być adopcja zagraniczna. Okazaliście się niesamowici – pieniądze bardzo szybko udało się zebrać. Żeby nie tracić gwarancji na sprzęt – postanowiliśmy wstrzymać się z zakupem respiratora do czasu zakończenia procesu adopcyjnego. To miała być kwestia kilku miesięcy.

Okazało się jednak, że życie pisało dla Asi inny scenariusz. Znalazła się rodzina w Polsce, w Łodzi! Procedury sądowe ruszyły ponownie. Nauczeni poprzednim przykładem, nie chcieliśmy podejmować żadnych decyzji do czasu usankcjonowania wszystkich wyroków.

Dziś możemy ogłosić z radością: Asia ma nową rodzinę! Mieszka ze swoimi rodzicami – są bardzo szczęśliwi, a my razem z nimi. Ponieważ dziewczynka nie wyjechała z kraju, nadal może korzystać z hospicyjnego respiratora. Zakup nowego sprzętu nie jest już konieczny. 

Joana nadal wymaga bardzo specjalnej opieki i rehabilitacji, pozostaje pod opieką specjalistów i rehabilitantów z Fundacji „Dom w Łodzi”. Zebraną kwotę przeznaczymy na dalsze wspieranie jej rozwoju, rehabilitację i wszechstronną pomoc. 

Jeszcze raz dziękujemy wszystkim, którzy trzymali za kciuki za Asię. Jesteście super!  

_____________

Dzieki Przyjaciołom możemy więcej...

Bardzo, bardzo dziękujemy! Dzięki Wam Asia będie mieć swój przenośny respirator. Jej sen będzie spokojny...

Jesteście wspaniali! Każdy gest miał znaczenie - i wpłaty, i udostępnianie. Bardzo dziękujemy!

Rodzina Fundacji "Dom w Łodzi"

Fundraiser description

Jaką wartością jest dla Ciebie spokojny sen? Czy zastanawiasz się nad wagą wypowiadanych każdego wieczoru życzeń dobrej nocy? Przecież to takie proste: zamykasz oczy i pozwalasz myślom płynąć. Wszystko zaczyna się za sobą zlewać i płynnie zapadasz w sen. Jest w tym nieuchwytnym momencie coś magicznego, ale nie ma niczego niepokojącego. Dla Asi jednak spokojnie przespana noc, to największe marzenie. Bowiem kiedy ona zasypia, jej organizm zapomina o oddychaniu.

Tylko wystajaca z szyi rurka tracheostomijna zdradza, że coś jest nie tak. Asia biega, bawi się - jest taka jak każde inne dziecko. W ciągłym gadaniu, wszędzie jej pełno. Nadzwyczajnie wręcz ciekawa świata. Bo przecież wszystko jest dla niej takie nowe…

Joana Kasperowicz

Pod skrzydła Domu w Łodzi - jedynego w Polsce domu dziecka dla dzieci chorych, Asia trafiła w grudniu. Wcześniej całe swoje życie, ponad 3 i pół roku, spędziła na Oddziale Intensywnej Terapii szpitala w Opolu. Tam zostawili ją jej rodzice. Przyjazd do Łodzi był dla niej jak piękny, gwiazdkowy prezent. Po raz pierwszy poza szpitalnymi murami, po raz pierwszy w miejscu, które można nazwać domem, mimo że to tak naprawdę tylko jego erzac…

Asia ma trzy i pół roku. Razem ze swoimi opiekunami poznaje świat - jego atrakcje i wspaniałości. Jeszcze przed przyjazdem Asi do Łodzi, inne dzieci wymyślały co jej pokazać, gdzie ją zabrać. Park, teatr, kino, muzeum, a nawet tak prozaiczne rzeczy jak zakupy czy przejażdżka tramwajem. Dla kogoś takiego jak Joasia, dla kogoś kogo cały świat zamykał się w czterech ścianach szpitalnego oddziału, atrakcją jest nawet zwyczajny spacer ulicami miasta.

W ciągu dnia Asia jest wulkanem energii i cudownego uśmiechu. Chłonie życie wszystkimi zmysłami. Wszystkiego próbuje - tak bardzo jest bardzo ciekawa świata. Uwielbia tańczyć, śpiewać, rysować, a także czytać książeczki. Jest niesamowicie samodzielna i zaradna. Miło jest patrzeć, jak świetnie sobie ze wszystkim radzi. Cała jej zaradność nie zdaje się jednak na nic, gdy zapada zmrok…

Joana Kasperowicz

Dziewczynka cierpi na schorzenie podobne do Klątwy Ondyny - gdy zasypia jej organizm zapomina o oddychaniu. Dlatego całą noc czuwają przy niej pielęgniarki, które Asia nazywa ciociami. Z niepokojem mierzą czas pomiędzy kolejnymi oddechami. Zbyt duża przerwa pomiędzy jednym a drugim, to powód do podniesienia natychmiastowego alarmu. Nad oddechem Asi czuwa też sprzęt, pod który podłączana jest każdej nocy. Bez niego mogłaby się już nigdy nie obudzić...

Kiedy w ciągu dnia Asia jest zmęczona, nie może tak po prostu pójść się zdrzemnąć. Niewinna drzemka jest dla niej śmiertelnym zagrożeniem. Gdy Asia zapada w sen, każdy jej oddech może być tym ostatnim. Choć jej opiekunowie pragną by jeździła na wakacje, wycieczki, by poznawała świat, na razie nie jest to możliwe.

Joana Kasperowicz

Tego, co tak naprawdę dolega Asi, nie wiedzą nawet lekarze. Wciąż szukają odpowiedzi, by móc wdrożyć skuteczne leczenie. Tymczasem jedyną rzeczą, która mogłaby pomóc dziewczynce w normalnym funkcjonowaniu, jest mały, przenośny respirator. Kompaktowy, niewielki sprzęt, który można zabierać wszędzie ze sobą. Urządzenie, dzięki któremu mogłaby rozwinąć skrzydła. Tak bardzo potrzebne i tak bardzo drogie.

Asia ma zaledwie cztery lata, ale życie zdążyło ją już straszliwie doświadczyć, choć niczym sobie na to nie zasłużyła. Po miesiącach pobytu w szpitalu, udało znaleźć się dla niej bezpieczny kąt. Miejsce gdzie może być szczęśliwa. Gdzie może się uczyć, rozwijać i spędzać pełne wrażeń dnie. Teraz czas na to, by zapewnić jej także spokojne noce. By wypowiadane wieczorem przez ciocie “dobranoc”, nie było tylko pobożnym życzeniem. By w przyszłości bez przeszkód mogła dojść tam, gdzie chce...

Follow important fundraisers