Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Potrzebuję operacji

Robert
Zbiórka zakończona

Potrzebuję operacji

4 506,00 zł ( 100.13% )
47 donors
Robert
Bukowice, dolnośląskie
Starts at: 03 September 2014
Ends at: 17 November 2014

Result

Bardzo dziękuje państwu za pomoc w realizacji celu i darczyńcą bo bez tej pomocy tak szybko operacja by się nie odbyła. Syn przeszedł ja 29 listopada 2014, przebiegła bez komplikacji i co najważniejsze UDAŁA SIĘ:) Teraz praktycznie nie krzyżuje nóg i codzienna pielęgnacja stała się łatwiejsza i na pewno mniej uciążliwa dla syna. Jesteśmy bardzo szczęśliwi że dzięki państwu i ludzi dobrego serca nasz syn jest o jeden krok kolejnego celu jakim jest usamodzielnienie się:) jeszcze raz bardzo ale to bardzo dziękujemy i ściskamy wszystkich co nam pomogli. Przesyłam zdjęcie Roberta zaraz po przebudzeniu gdzie jeszcze trochę był skołowany ale szczęśliwy i dokument potwierdzający operacje.


Robert
 

Description

Był pogodnym i szczęśliwym dzieckiem. Rozwijał się prawidłowo i każdego dnia dawał powody do radości dumnej mamie. Uśmiech z jego twarzy nie znika do dzisiaj, jednak od dnia tragicznego wypadku nie jest już tym samym chłopcem...
 


Niespełna wówczas 2-letni Robert nad ranem wymknął się z domu na ogromne podwórze. Niestety, o własnych siłach już z niego nie wrócił. Oddalone o 200 metrów stawy dla małego bezbronnego chłopczyka stały się niemal śmiertelnie niebezpieczne. Gdyby nie wujek  i jego czujne oko, być może już by go z nami nie było... To była chwila... na palcach jednej dłoni wyliczone sekundy, które odmieniły jego życie na zawsze... Dzisiaj, już kilka lat od wypadku, mama Roberta walczy, aby zmienić zdarzeń pęd, aby złamać los i z całych sił przywrócić normalność w życie 8-letniego chłopczyka.
 

Robert



Rodzice w ogromnym szoku, roztrzęsieni przewieźli nieprzytomnego wówczas chłopca do pobliskiego ośrodka zdrowia, a stamtąd wszystko potoczyło się ekspresowo. Choć lekarze nie dawali złudzeń i każdego dnia przygotowywali nas na niemalże pewną śmierć, a następnie na roślinkę, wiara, ogromna miłość i nieustające wsparcie wyrwały chłopca ze szponów śmierci. Robert jest cudem, wygrał szansę na życie, na którą lekarze nie dawali większych nadziei. A teraz, każdego dnia walcząca mama stara się, aby jego życie stało się zwykłe, normalne jak każdego ośmiolatka. Choć droga niełatwa i różami nieusłana, przynosi niewielkimi krokami kolejne małe sukcesy. Po zabiegu podcięcia ścięgien Achillesa Robert nauczył się stawiać całą stopę, a chód na paluszkach stał się tylko wspomnieniem. W tej chwili do samodzielnego spaceru niezbędne jest wykonanie zabiegu adduktoromii na ścięgnach zlokalizowanych w pachwinach, aby podczas stawiania kroków nie wypychał kolan przed stopy.


W wyniku stresu pourazowego chłopiec stracił mowę. Niewielu potrafi w tej ciszy usłyszeć bezgłośne wołanie o pomoc. Nadzieja i w tym przypadku nie opuszcza jego najbliższych. „Wierzymy, że złe wspomnienie nieszczęśliwego wypadku kiedyś opuści główkę Roberta, a wtedy na cały głos wykrzyczy swoje ogromne szczęście" - wspomina mama. Wykonanie zabiegu podcięcia mięśni poudzia jest konieczne. Dla nas niewielki, skromny gest, dla Roberta szansa na nową przyszłość.

4 506,00 zł ( 100.13% )
47 donors

Follow important campaigns