Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Historia dwóch kobiet

Zdjęcie zbiórki
Zbiórka zakończona

Historia dwóch kobiet

2 300,00 zł ( 20.35% )
58 donors
Goal:

Zbiórka funduszy na organizację turnusów rehabilitacyjnych

Fundraising organizer: Fundacja Lepszy Los
Gdynia, pomorskie
Przepuklina oponowo-rdzeniowa, pęcherz neurogenny, wadą serca UVD
Starts at: 18 November 2013
Ends at: 18 January 2014

Result

Witam, 
przesyłam serdecznie podziękowania i zdjęcia z ośrodka rehabilitacyjnego "Sanvit" w którym dzięki Wam się znajdujemy. Wszystkim osobom, które zainteresowały  się "Historią dwóch kobiet" i wsparły finansowo rehabilitację mojej córki Rozalki - serdecznie dziękuję. Dzięki wszystkim wielki sercom, właśnie dzisiaj moje dziecko nie tylko spędza przyjemne ferie poza domem, ale przede wszystkim będąc na turnusie rehabilitacyjnym leczy się i w dalszym ciągu dzielnie walczy z chorobą. Właśnie tacy ludzie jak Wy, wrażliwi i czuli na cierpienie dzieci, wpływają na lepszy ich los w przyszłości. Bardzo dziękuję za wpłacenie każdego grosika do kosza darowizn Rozalki. Bez pomocy ludzi dobrej woli, wyjazd i leczenie mojej córki byłoby niemożliwe. To właśnie dzięki Wam kochani może w przyszłości moja córka będzie chodzić o własnych siłach. Spełni się wtedy, nasz wspólny, największy i najpiękniejszy sen. Serdecznie pozdrawiamy - Małgorzata i Rozalia.


 

Description


"...Jestem świadoma tego, przez co przeszłam. Wiem, że nie miałam dzieciństwa. Od urodzenia zmagałam się z porażeniem mózgowym, zazdrościłam koleżankom, które mogły się bawić, korzystać z wakacji i każdej wolnej chwili bawiąc się na podwórku, kiedy ja sama musiałam walczyć. Nie chcę, aby moja córka musiała przechodzić przez całe swoje dzieciństwo i młodość przez to, czego ja doświadczałam, dlatego mimo mojej choroby oddaję jej wszysto co mogę, cały mój czas, cały wysiłek, wszelkie starania, aby mogła być szczęśliwa, jak inne zdrowe dzieci - tak słowami Małgosi, ukochanej mamy Rozalki rozpoczniemy historię o zmaganiach dwóch dzielnych kobiet. Jednej już dorosłej - mamy i drugiej jeszcze małej - córeczki.



Rozalka ma 11 lat. Karta jej życia zapisana jest chorobami. Urodziła się z przepukliną oponowo-rdzeniową, pęcherzem neurogennym, stopami końsko-szpotawymi i wadą serca UVD. Dziewczynka jest już po 4 zabiegach operacyjnych - 3 operacje stóp oraz skomplikowana dwuetapowa operacja prawego bioderka. Od drugiego miesiąca życia jest rahabilitowana. W związku z chorym pęcherzem, każdego dnia potrzebuje zaopatrzenia w pampersy i specjalne środki higieny. Jej rehabilitacja odbywa się na miejscu, również w mieszkaniu (wizyty terapeutów,) jak i w ośrodkach rehabilitacji na terenie całego kraju.

Tylko dzięki walce i zawziętości mamy, która również jest osobą niepełnosprawną (urodziła się z mózgowym porażeniem dziecięcym)  Rozalka porusza się o dwóch kulach. Ciągłe ćwiczenia pod nadzorem teraupety sprawiły, że Rozalia robi olbrzymie postępy. Od niedawna uczy się chodzić o kijkach i sprawia jej to wielką przyjemność. Jest dziewczynką bardzo ambitną i uparcie dąży do celu, jakim jest normalne poruszanie się bez pomocy przyrządów ortopedycznych. Tata Rozalki, mąż Pani Małgorzaty nie żyje, przez co w tej walce zostały zupełnie same. Przy wszystkich kosztach jakie ponoszą co miesiąc na rehabilitację w domu, zakupy środków higieny itd. nie ma najmniejszych szans na wykupienie tak ważnych w tej bitwie turnusów rehabilitacyjnych, a to właśnie one powodują najwieksze postępy.

Pomóżmy tym dzielnym dziewczynom w organizacji takich turnusów. Oprócz wielkiej szansy na wyzdrowienie, damy świadectwo na to, że warto być ambitnym i zawziętym w walce o zdrowie, a tym samym, że Pani Małgosia i Rozalka mają w nas pełne oparcie. 

2 300,00 zł ( 20.35% )
58 donors

Follow important campaigns