Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Sen o spadaniu

Zbiórka zakończona

Sen o spadaniu

4 135,00 zł ( 105.08% )
92 donors

Result

W imieniu swoim oraz swojej mamy chciałabym ogromnie podziękować za wszelkie wpłaty, których dokonali Państwo, aby pomóc mi przywrócić uśmiech na twarzy. Dziękuję również za słowa wsparcia, które dodawały mi wiele otuchy. Byliście Państwo dla mnie "deską ratunku", ale nie tylko finansową.  Wasza wiara we mnie, którą można było odczytać w słowach bardzo pomagała. 

Przeszłam przez wiele zabiegów, które dawały mi odczuć, że moje zdrowie też na tym ucierpiało. Częste choroby, zasłabnięcia, złe samopoczucie, brak motywacji do pracy- to byly ich najczęstsze skutki. Nie pozwalało mi się to skupić na nauce. Wizyty lekarskie, na które musiałam dojeżdżać z miejsca zamieszkania do Olsztyna, zdarzały się nawet kilka razy w tygodniu i sprawiały, że czułam się bardzo zmęczona i przytłoczona. Nieraz stawiałam sobie pytanie "dam radę?" Ale ludzie i rodzina, którzy mnie wspierali nigdy nie widzieli innego wyjścia. Dawali mi wiele nadziei. 

Dzisiaj mogę już spokojnie powiedzieć, że wszystko co najgorsze-minęło. Nie czekam już od terminu operacji do kolejnego terminu, mogę już o tym nie myśleć. Wizyty u lekarza są już tylko w formach kontrolnych. Od września będę mogła skupić się na nauce.

Czuję się świetnie! Może świadomość tego, że wszystko wraca do normy sprawia, że życie dla mnie to jedna, wielka i niezwykła tajemnica, którą trzeba się codziennie cieszyć. 

Moję "dziękuję" nie wyrazi tego, jak bardzo jestem wdzięczna. Nigdy nie sądziłam, że spotka mnie tyle wsparcia. Dziękuję.

Description

Nie wiemy, ile sekund zdecydowało o życiu mojej córki. Dla niej to był tylko zły sen, po którym obudziła się w szpitalu z ocaloną duszą, ale okaleczonym ciałem. I wtedy zrozumiała, że wcale nie śniła, że to się zdarzyło naprawdę.

Koszmar potrafi odcisnąć się piętnem na całe życie i zapuścić jadowite korzenie w pamięci. MOja córka nie pamięta nic. Nie wiemy, jak długo leżała na chodniku. Nie wiemy, dlaczego wypadła z okna swojego pokoju. Możemy sobie jedynie wyobrażać, jak rozpaczliwie krzyczała jej młodsza siostra, gdy zobaczyła, że nie ma jej w pokoju. I jaki ból przeszył jej tatę, gdy zobaczył ją leżącą na dole.

Córka wypadła z 4. piętra bloku, w którym mieszka. Nie wiadomo, dlaczego. Podczas śledztwa szukano przyczyny, badano pod kątem narkotyków, próby samobójczej, wypchnięcia przez osoby trzecie. Nie wykryto nic, żadna z tych przyczyn. Śledztwo zostało umorzone. Córka chciałaby pamiętać, chciałaby wiedzieć, w jaki sposób doszło do wypadku, który tak ją okaleczył.

Rany pokrywały jej całe ciało. Miała złamane obie ręce, pękniętą wątrobę, odmę płucną. Przeszła wiele skomplikowanych zabiegów. Dla młodej dziewczyny najbardziej bolesne było złamanie żuchwy, dodatkowo szpecąca utrata zębów. Lekarze specjaliści zespolili złamanie żuchwy i szczęki, przeprowadzili osteoplastykę szczęki przeszczepami z talerza kości biodrowej. Pomimo tych wszystkich starań jedzenie jest dla niej udręką. Potrzebuje implantów, żeby móc normalnie jeść.

Ona doznała nie tylko ran cielesnych. Ten potworny wypadek zmienił ją na zawsze. Choć robi dobrą minę do złej gry i stara się być dzielna, większość dni jest dla niej bardzo trudna. To okropne uczucie nic nie pamiętać. Obudzić się w szpitalu, czując rozdzierający ból i nie wiedzieć, jak to się stało. Najgorsze jest to, że nikt nie wie. Mama dziewczyny ciężko pracuje, żeby utrzymać dwie córki. Nie stać ją na taki „luksus” jak implanty zębów, które sprawią, że jedzenie nie będzie dla córki bolesną czynnością oraz pozbawią ją szpecącej pamiątki po wypadku.

Nie przywrócimy dziewczynie pamięci, całe życie będzie miała skołatane myśli i mnóstwo znaków zapytania w głowie. Możemy jednak wesprzeć ją w trudnym powrocie do normalności. Sprawić, żeby ludzie nie szeptali, widząc jak próbuje zasłaniać dłonią utracony uśmiech.

4 135,00 zł ( 105.08% )
92 donors

Follow important campaigns