Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nowotwór zabrał Kacperkowi nóżkę. Pomóż go zatrzymać!

Kacper Serafin
Zbiórka zakończona

Nowotwór zabrał Kacperkowi nóżkę. Pomóż go zatrzymać!

15 300,00 zł ( 100% )
Wsparło 385 osób
Kacper Serafin
Majdan Królewski, podkarpackie
Starts at: 23 October 2014
Ends at: 03 December 2014

Result

Kacperek w 2015 roku zakończył całkowicie leczenie onkologiczne! W ostatniej biopsji nie znaleziono komórek nowotworowych. Lekarze konsultowali Kacperka przypadek ze specjalistami w naszym kraju, w Niemczech i USA. Wspólnie zadecydowali o zakończeniu leczenia, w tym także o tym, żeby nie kontynuować chemioterapii -po ostatniej wartości krwi spadły praktycznie do zera, kolejna chemia mogłaby mu zaszkodzić. Teraz co kilka tygodni jeździmy na badania kontrolne w Warszawie. I tak będzie przez kolejne 5 lat. Mamy nadzieję, że Kacperek jest już zdrowy.

W trakcie protezowania okazało się, że ze względów technicznych nie da się wstawić stawu kolanowego w protezę Kacperka ( jest on jeszcze za niski, a dokładniej mówiąc, ma za krótkie podudzie). Dlatego jedyną opcją było wykonanie protezy całkowicie usztywnionej, której koszt w całości zrefundował NFZ. Proteza kosztowała 5500 zł. Zebrane pieniądze zostaną wykorzystane najszybciej, jak to możliwe - żeby wstawić staw kolanowy, Kacperek musi urosnąć. W niedługim czasie będziemy musieli wymienić rurkę łączącą stopę z lejem, bo będzie już za krótka. Trzeba będzie też przerobić sam lej.


Mimo że proteza jest sztywna, Kacperek po niecałych dwóch tygodniach, od kiedy ją dostał, nauczył się chodzić. Teraz sam chodzi, można powiedzieć , że w niej biega - naprawdę świetnie sobie radzi. Kacperek rozpoczął także rehabilitację.  Dziękujemy wszystkim darczyńcom z Siepomaga.pl za wsparcie Kacperka - Rodzice.

Description

Kiedy rodzic słyszy „dziecko ma nowotwór”, nie może uwierzyć. Potem szykuje się do walki, wydaje mu się, że przeciwnik jest do pokonania. Modli się o to, by dziecko nie cierpiało i aby starczyło sił do walki. Kacperek trafił na onkologię, gdy miał zaledwie 2 miesiące.

- Gdy Kacperek przyszedł na świat, od razu zobaczyliśmy, że z jego lewą nóżką jest coś nie w porządku. Była znacząco grubsza od prawej. Następnego dnia lekarze zdiagnozowali naczyniaka limfatyczno-krwionośnego o bardzo dużych rozmiarach. Guz okazał się nieoperacyjny, dlatego podano lek, żeby go zmniejszyć – bezskutecznie. Nóżka z dnia na dzień zwiększała swoje rozmiary. Biopsja wykazała, że w nóżce są komórki złośliwe. Dopiero wycinek z nóżki pozwolił stwierdzić, z czym przyjdzie zmierzyć się malutkiemu Kacperkowi - bardzo rzadki  nowotwór złośliwy tkanek miękkich i kości zwany infantile congenital fibrosarcoma. Jako najmłodszy wojownik na oddziale, bo zaledwie 2-miesięczny Kacperek, zaczął walkę o swoje zdrowie i życie.

Kacper Serafin

                            

Szpital w Warszawie stał się drugim domem. Po dwóch miesiącach życia Kacperka nowotwór całkowicie zniszczył jego kość strzałkową. Nie było jej po prostu widać na zdjęciu. 2-miesięczne dziecko dostało silną chemioterapię, która zwaliłaby z nóg niejednego dorosłego. Guz zaczął reagować, a z nóżki zaczęła się sączyć krew. Któregoś dnia podczas zmiany opatrunku Kacper dostał krwotoku. O mały włos nie wykrwawił się na śmierć. W kilka sekund trafił na blok operacyjny. Udało się zatamować krwotok i ocalić mu życie.

W nóżce zaczęła robić się martwica, było coraz gorzej. Wtedy usłyszeliśmy od lekarzy, że jedyną możliwością, żeby uratować mu życie, jest amputacja lewej nóżki, gdyż w każdej chwili mógł wystąpić kolejny krwotok, którego mógłby nie przeżyć. Guz był jedną wielką bombą zegarową. Z bólem serca podpisaliśmy zgodę na amputację. Chcieliśmy żeby żył. Kacperek w wieku 2 miesięcy stracił kolano i całe podudzie. Niestety, później się okazało, że nowotwór nie został wycięty w całości. Kolejna zła wiadomość. 5-miesięczny Kacperek przeszedł kolejne dwie operacje podczas których usunięto cały nowotwór. I znowu chemioterapia, dużo silniejsza niż poprzednia. W lipcu i sierpniu 2014 roku przeżywaliśmy wszystko od nowa – badania znowu potwierdziły obecność pierwotnego nowotworu. Kolejne operacje i jeszcze silniejsza chemia - czerwona.            

Kacper Serafin

Wizyta na oddziale onkologicznym dała nam duża lekcję życia i pokory. Wszystkie dotychczasowe problemy przestały mieć znaczenie. Kiedy widzi się te wszystkie  dzieci, które cierpią i walczą o każdą godzinę swojego życia, człowiek inaczej patrzy na swoje życie. Wśród nich był, niestety, nasz Kacperek.

Nowotwór zabrał Kacperkowi nóżkę, dlatego potrzebuje protezy i to nie jednej, ponieważ będzie trzeba ją wymieniać wraz ze wzrostem chłopca. Rodzice starają się o zakup pierwszej protezy przez NFZ. Z kolejnymi będzie gorzej, ponieważ NFZ refunduje tylko część kosztów. Dlatego chcemy zebrać pieniądze na całość protezy.                        

Trudno wyrazić słowem, co czuje rodzic, gdy dowiaduje się o śmiertelnej chorobie swojego dziecka. Jedno jest pewne – nie poddamy się i będziemy walczyć o Kacperka do końca. Walka z podstępnym nowotworem nie jest łatwa. Codzienna niepewność, strach o zdrowie i życie naszego syna. I jedno pytanie – kiedy rak zostanie pokonany? Z niecierpliwością czekamy na chwilę, kiedy zobaczymy pierwsze kroki Kacperka. Prosimy wszystkich o pomoc naszemu dziecku. Ma przed sobą jeszcze całe życie. Wierzymy, że dzięki ludziom dobrej woli uda nam się uzbierać na wszystkie protezy. Każda najmniejsza wpłata pomaga naszemu synkowi.

15 300,00 zł ( 100% )
Wsparło 385 osób

Follow important campaigns