Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Bez serca nie da się żyć! - III etap

Dawid Jankowski
Campaign finished

Bez serca nie da się żyć! - III etap

55 452,00 zł ( 100.71% )
Donated by 2051 people
Campaign goal:

Operacja serca w Munster - III etap korekcji wady

Dawid Jankowski
Kraków, małopolskie
Wada serca: serce jednokomorowe
Starts at: 17 November 2016
Ends at: 25 July 2017

Previous campaigns:

Dawid Jankowski
69 206,76 zł ( 93.28% )
4518 donors
07.09.2015 - 15.11.2015

Operacja serca w Munster - II etap korekcji wady

69 206,76 zł ( 93.28% )

Operacja serca w Munster - II etap korekcji wady

Campaign description

Rodzicom tego chłopca ze zdjęcia powiedziano, że będą musieli pożegnać swoje dziecko chwilę po tym, jak przywitają je na świecie. Sugerowano usunięcie ciąży, "terminację", tak to nazwano, co w istocie oznaczałoby tylko jedno - to, że to dziecko nie będzie żyć. Tymczasem Dawidek w maju skończy 2 lata. Przed śmiercią uratowali go Darczyńcy Siepomaga, ludzie tacy jak Ty, wysyłając go na operację, dzięki której jego małe, niedoskonałe serce wciąż bije. Dzisiaj Dawid ponownie potrzebuje pomocy. Jeszcze raz możemy uratować to życie, które jest dowodem na to, że cuda istnieją!

Dawid Jankowski


Serce – najważniejszy organ w naszym ciele. Pompa, dzięki której krew dopływa do wszystkich narządów. To dzięki jego prawidłowej pracy żyjemy. W drugim trymestrze ciąży Iza, mama Dawida, dowiedziała się, że serce jej dziecka nie wykształciło się prawidłowo. Że w jego budowie jest wada, która sprawi, że jej synek umrze. Że nawet wtedy, gdy zaraz po narodzinach trafi na stół operacyjny, będzie mieć tylko 40% szans na przeżycie. Nie była już zwykłą mamą, czekającą na to, by zobaczyć swoje dziecko, marzącą o pierwszym kroku, słowie, uśmiechu. Teraz kazano jej oswoić się z myślą, że tych wszystkich rzeczy może w ogóle nie być. Zamiast czytać o tym, jak zajmować noworodkiem, ona czytała publikacje na temat wad serca. Zamiast widać każdy dzień z radością, ona budziła się z płaczem, pytania o synka, zamiast fali czułości, wypełniały jej serce koszmarnym strachem. Czekały ją tylko 2 scenariusze – mogła być mamą dziecka, które jest chore albo mamą, której dziecko nie przeżyło.

Dziś Iza już wie, że choć Dawid żyje, wystarczy jeden gwałtowny zwrot akcji, by spełnił się ten drugi scenariusz, który śni jej się czasem w koszmarach. Jej zadaniem, jako matki, będzie już zawsze to, by ochronić Dawida przed śmiercią. Gdy jej synek leżał na oddziale intensywnej terapii, walcząc o oddech po swojej pierwszej operacji, widziała rodziców, których dzieci umierały. Widziała dzieci, które powinny mieć operację wiele miesięcy temu, których buzie przybierały barwę popiołu, a mimo to wciąż czekały na termin. Wiedziała, że Dawid może być jednym z nich. Lista nieprawidłowości w jego sercu jest długa - dwuujściowa komora prawa, niezrównoważony kanał przedsionkowo komorowy z hipoplazją komory lewej, czynnościowo pojedyncza komorą prawa, zwężenie zastawki tętnicy płucnej, hipoplazja pnia tętnicy płucnej, prawostronny łuk aorty, lewostronny przewodem tętniczy. Operacja, którą  Dawid miał w pierwszych dniach życia, zespolenie systemowo-płucne, była tylko pierwszą z planowanych trzech, bo niedoskonałe serca wymagają zazwyczaj 3-etapowej korekty. Drugi etap powinen odbyć się, gdy dziecko ma 6 miesięcy.

Dawid Jankowski


Gdy stało się jasne, że w Polsce niemożliwe będzie przeprowadzenie operacji w tym czasie, mama chłopca zaczęła szukać ratunku gdzie indziej, bo nie po to wyrywa się dziecko śmierci, żeby oddać je w jej ręce z powrotem z powodu braku terminów! Widziała, jak usta jej dziecka przybierają kolor śliwki, czuła zimno jego rączek i nóżek, słyszała ciężki oddech. Wśród rozmów, prowadzonych przez rodziców na korytarzach, wśród szeptów, podsłuchanych na oddziale kardiologicznym - Iza słyszała ich dużo, bo Dawid leżał w szpitalu 2 miesiące - pojawiało się jedno nazwisko. Profesor Malec. Dziecięcy kardiochirurg, który w szpitalu w niemieckim mieście Munster ratuje serca dzieci, które gdzie indziej przestają bić. Każdy rodzic chce dla swojego dziecka to, co najlepsze, a gdy w grę wchodzi życie i zdrowie, inna opcja niż „najlepsze” nie wchodzi nawet w grę.

Dawid w Niemczech traktowany był jednak jako prywatny pacjent, za którego operację trzeba było zapłacić ogromną kwotę, nie do zdobycia przez jednego człowieka. Udało się ją jednak zebrać dzięki tysiącom ludzi, których poruszył los małego chłopca, zjednoczonych tutaj, na naszym serwisie, w magii pomagania.

Dawid Jankowski


W listopadzie 2015 roku serce Dawida zostało operowano po raz drugi. Rodzice widzieli w Polsce dzieci, które wjeżdżając na salę operacyjną zanosiły się płaczem. Dawid był spokojny, roześmiany. Podczas cewnikowania serca trzymali go za rękę do czasu, aż zasnął. Gdy otworzył oczy, pierwszym, co zobaczył były ich zatroskane twarze. Po operacji właściwej, która trwała prawie cztery godziny, nie było żadnych powikłań. Jakże inaczej niż po tej pierwszej, w Polsce, gdzie wdało się zakażenie rany, tak blisko serca… Już następnego dnia Dawid nabrał sił, zaczął dokazywać, przeniesiono go z OIOM-u na oddział kardiologii.

Pozostała jednak trzecia operacja, ostatni etap naprawy serca. Bez niej Dawid umrze. Rodzice chłopca chcą, żeby wrócił tam, gdzie nie było traumy powikłań, gdzie Dawid dochodził do siebie przez 2 dni, nie 2 miesiące. Gdzie rodzic dla lekarzy i pielęgniarek jest sprzymierzeńcem, a nie intruzem. Gdzie dokładnie tłumaczy się,  co i dlaczego podaje się dziecku. Gdzie lekarz rozrysowuje i wyjaśnia przebieg operacji, a nie kwituje pytania szorstkim „i tak się pani nie zna”. Gdzie operację wykonuje się wtedy, gdy pacjent jej potrzebuje, nie wtedy, gdy jego stan jest krytyczny. Gdzie przy dziecku można czuwać 24 godziny na dobę, spać przy jego łóżeczku i być obok zawsze wtedy, gdy potrzebuje mamy i taty – do Munster. W Polsce pozwalają na obecność rodzica przez 2 godziny dziennie. Czasami było to nawet mniej, bo gdy inne dziecko z sali wymagało interwencji lekarskiej, wypraszano nas. Były takie dni po pierwszej operacji, gdzie nie mogłam zobaczyć synka nawet przez 24 godziny, ciągle zastanawiając się, czy nadal żyje.

Dawid Jankowski


Trzecia - ostatnia - operacja powinna odbyć się, gdy Dawid rozpocznie trzeci rok życia – w maju. Dziś rozsadza go energia, ale bardzo szybko się męczy – serce nie wytrzymuje. Dopiero po operacji Dawid będzie mógł funkcjonować jak zdrowy chłopiec. Po raz kolejny trzeba zebrać ogromną kwotę, ale to, co można za nią kupić – życie dziecka – nie jest warte tej sumy? Jeśli zgadzasz się z nami - pomóż Dawidowi.

55 452,00 zł ( 100.71% )
Donated by 2051 people

Follow important campaigns