Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Małe serce gaśnie na naszych oczach - ratujmy Frania!

Description

Nasze życie to ciągły strach. Franio ma krytyczną wadę serca, które może bić tylko dzięki pomocy tysięcy ludzi, którym jego los nie jest obojętny… Dzięki Wam przeszedł już 2 z 3 operacji paliatywnych, które pozwolą mu dożyć dorosłości. Przed nim ta ostatnia, jednak okazuje się, że musimy do niej dopłacić kilkadziesiąt tysięcy złotych. Serce Frania pracuje ostatkiem sił… Błagam o pomoc, by mój synek został ze mną. By cud jego życia mógł trwać…

Franio Owczarz

W Munster uratowali życie Frania, to tam się leczymy, bo dla tak skomplikowanego serca to największa szansa na przeżycie. Po dwóch operacjach, w lutym tego roku synek przeszedł zabieg cewnikowania. Przed nami już tylko operacja metodą Fontana. Franio żyje, jego serce - choć bardzo słabe - nadal wybija życiodajny rytm. Nie jest jednak tak, jak każdy rodzic chciałby dla swojego dziecka. Franio nigdy nie będzie zdrowy…

Po przebytych bardzo ciężkich operacjach niestety są powikłania - częściowe porażenie lewej strony ciała, przez co zaburzone jest funkcjonowanie i rozwój. Żeby mógł jak najszybciej dogonić rówieśników, cały czas chodzimy na terapię i rehabilitację, Maymi kroczkami do przodu, choć to także generuje olbrzymie koszty.

Franio Owczarz

Boimy się, cały czas drżymy o jego życie. Już nawet niewielki wysiłek sprawia, że Franio sinieje, kaszle, prosi, bym wzięła go na ręce. Nie wychodzimy z domu bez wózka, choć synek już dawno z niego wyrósł. Nie mamy na razie innego wyjścia, bo każdy spacer dłuższy niż 5-minutowy kończy się ogromnym kaszlem, który spowodowany jest niewydolnością serca.

Franek jest niedotleniony, kilka kroków to dla niego jak przebiegnięcie maratonu. Ile wytrzyma to chore serduszko? Jedno jest pewne - bez operacji niedługo… Stan synka może pogorszyć się w każdej chwili, nikt nie może tego przewidzieć. Musimy jak najszybciej stawić się w szpitalu, by ratować jego życie.

Franio Owczarz

Proszę, pomóż naszemu malutkiemu, ale tak dzielnemu wojownikowi. Franio ma tylko pół serduszka, które w sekundę może się zatrzymać na zawsze… W nocy nie mogę spać, budzę się ze strachem i biegnę sprawdzić, czy synek nadal oddycha, czy jego serce bije. Cały czas balansujemy na granicy życia i śmierci. Błagam o pomoc, by życie wygrało. By mój synek ocalał…

Marzena, mama

59 276,00 zł ( 100.06% )
714 donors

Follow important campaigns