Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Julka, ukochana córeczka tatusia...

Julia Woźniak
Campaign finished

Julka, ukochana córeczka tatusia...

27 278,50 zł ( 18.18% )
Donated by 513 people
Campaign goal:

Operacja serca u profesora Malca w Munster

Julia Woźniak
Oława, dolnośląskie
Złożona wada serca
Starts at: 03 June 2013
Ends at: 01 February 2014

Campaign result

Julka miała stawić się z rodzicami 6 maja 2014 roku w klinice na ostanią operację serduszka. Wiele osób wspomina film, na którym tata prosi o wsparcie Julki. I w końcu droga po zdrowe serduszko zakończyła się sukcesem - to była ostatnia z planowanych operacji serca.

Cały pobyt w Niemczech przeszedł bez żadnych komplikacji, a po operacji Julka bardzo szybko dochodziła do siebie. - napisał do nas Maciek, tata Julki. 18 czerwca wrócili do Polski. Po kontroli u kardiologa Julka będzie mogła odstawić większość leków, które musiała brać po operacji. Lekarze są przekonani że to ostatnia operacja serduszka Julki.

Campaign description





"...- W sierpniu 2011 roku usłyszałam słowa, które wstrząsnęły moim światem. U Julci, mojej wymarzonej córeczki, prenatalnie zdiagnozowano bardzo poważną złożoną wadę serca– opowiada mama Julki -  Ostatnie miesiące ciąży mijały w łzach, niepewności i strachu o to, co będzie dalej z życiem mojego dziecka, malutkiej istoty, którą nosiłam pod sercem – tak zaczyna się historia małej Julki.


Julka urodziła się 22 listopada 2011 roku. Zamiast tulić swoją córeczkę, rodzice musieli patrzeć, jak leży pod kroplówką, czekając na operację, która pozwoli jej serduszku dalej bić..." Zaraz po narodzinach Julcia przeszła w Polsce pierwszą operację serca. Nastepnie zespolenie systemowo - płucne. Jednak po pierwszych urodzinach Julki problemy z oddychaniem wróciły, saturacja zaczęła spadać, a w wyniku niedotlenienia organizmu poziom hemoglobiny zaczął bardzo szybko rosnąć i wtedy polscy lekarze rozłożyli ręce. Korekta dwujamowa, przy bardzo cieżkiej morfologii wady, to był jedyny ratunek dla Julki. Rodzice nie wiedzieli, czy jakikolwiek lekarz podejmie się operacji serca ich dziecka. Wtedy dziewczynka dostała kwalifikację u prof. Edwarda Malca w klinice Munster. - szansę na życie.


Znowu rozłożone ręce. Brak funduszy. Część uzbierana przez rodziców to była kropla w morzu. Nie da się – to było to, co słyszeli rodzice.


Wtedy pojawiliście się Wy. Wysłuchaliście apelu ojca walczącego do końca o życie swojej jedynej córeczki. I niczym dobre anioły Juleczki w zaledwie osiem godzin odmieniliście jej los.



Pojawiało sie mnóstwo pozytywnych komentarzy, słów wsparcia:
„...Wspaniały ojciec, wspaniałej córeczki. Jesteśmy z Tobą Łysy. Nie pozwolimy, żeby tak miałka rzecz jak pieniądze decydowały o życiu Twojego małego skarbu...“ – napisał jeden z Pomagaczy.


Wspólnymi siłami uzbieraliśmy całą kwote na operację malutkiej. Nie jednej osobie przywracając tym wiarę w drugiego człowieka. Udowodniliśmy, że obojętność na nieszczęście drugiego człowieka to bzdura, dostarczając sobie przy tym mnóstwa pozytywnych emocji.


6 lutego wszyscy cieszyliśmy się z dobrych wiadomości. Udało się uratować Julkę. Dzięki Wam i odpowiedniej interwencji chirurgów Julka przeżyła. Jednak wada okazała się byc tak skomplikowaną, że aby na zawsze ją usunąć trzeba poczekać, aż serduszko Julci trochę urośnie. Walka o przyszłość i życie Julki trwa.

Julia Woźniak


Czy jesteśmy w stanie pomóc raz jeszcze? Ojciec ambitnie do końca gra, a my razem z nim  w jednej drużynie. Dla życia Julki....

27 278,50 zł ( 18.18% )
Donated by 513 people

Follow important campaigns