Serce za jeden uśmiech

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 230 people
11,297.02 zł (100%)

Szymon Kalinowski

Ełk, warmińsko-mazurskie

Started: 07 December 2011
Ends: 29 February 2012

14 marca 2012 odbyło się cewnikowanie. Podczas ekstubacji po zabiegu doszło do zatrzymania akcji serca. Po 30 minutowej resuscytacji stan Szymka był stabilny. Operacyjnie otworzono mu klatkę piersiową w celu zastosowania ECMO, które ostatecznie, na szczęście, nie było potrzebne. W wyniku niedotlenienia mózgu wystąpiły problemy neurologiczne.

Po powrocie na oddział zauważyliśmy u Szymka nasilające się drgawki. Okazało się, że są to skutki urazu mózgu. Po tygodniu został odłączony od respiratora. Wymagał jednak wspomagania tlenem. Kolejne dni upływały nam na obserwacji synka i próbach  nawiązania kontaktu.

Po cewnikowaniu stan serduszka był dobry, zrobiono wszystko co było potrzebne,  teraz  pomocy potrzebował mózg. Wykonano badania EEG i rezonans, ustalono dawki leków. W międzyczasie załatwialiśmy miejsce w szpitalu na oddziale neurologii dziecięcej w Olsztynie. Szymek był ciągle pogrążony we śnie. Rozbudzał się tylko podczas ataków, które objawiały się krzykiem i spięciem wszystkich mięśni.

Rozmowy z lekarzami nie należały do przyjemnych. Uświadamiano nas w jak poważnym stanie znalazł się Szymon. Nie poddawaliśmy się jednak najgorszym myślom i wierzyliśmy, że wszystko będzie dobrze.

1 kwietnia 2012 udaliśmy się w podróż karetką z Monachium do Olsztyna. Po wielogodzinnym transporcie Szymek trafił na oddział neurologii. Pierwsze dni były trudne. Z wolna oswajaliśmy się z kolejnym szpitalem i naszym problemem. Kolejny raz rozmowa z lekarzami była trudna. Złożona wada serca i uszkodzenia ośrodkowego układu nerwowego to niebezpieczne połączenie. Zmodyfikowano leki, wykonano kolejne badania. Stwierdzono padaczkę i niedowład spastyczny czterokończynowy z przewagą strony prawej.

11 kwietnia 2012 udaliśmy się karetką do domu. Obecnie towarzyszy nam tlen i sonda, przez którą Szymek jest karmiony. Nie mamy z nim jeszcze pełnego kontaktu. Szymek wymaga ciągłej opieki. Najlepszą pomocą na drodze powrotu do zdrowia jest rehabilitacja najlepiej wielokierunkowa. Na razie oprócz ćwiczeń wykorzystujemy domową muzykoterapię. Zrobimy wszystko by znaleźć jak najlepszą pomoc specjalistyczną, nauczymy się wiele, aby móc w domowym zaciszu pomagać Szymusiowi.

Ze względu na bolesne przeżycia nie jesteśmy w stanie oddać szczegółowo tego, co przeszliśmy. Żadne słowa nie opiszą bólu, jaki rozrywa serca rodziców, ta niemoc i oczekiwanie na lepsze dni. Wiemy jednak, że wszyscy, którzy znają sytuację są z nami całym sercem, wspierają nas i modlą się o zdrowie Szymka. My jako rodzice walczymy każdego dnia, staramy się, by uśmiech nas nie opuszczał. Gdy wokół panuje radosna atmosfera, do zdrowia dochodzi się znacznie szybciej.

 

8 maja 2012 trafiliśmy do szpitala z powodu wymiotów i odwodnienia. Spędziliśmy tam parę dni. W poniedziałek 14 maja mogliśmy zabrać Szymka do domu. Teraz powoli wraca do zdrowia. Żołądek uspokoił się trochę, w zamian za to pojawiło się poddenerwowanie wywołane wychodzeniem dziewiętnastego ząbka.

16 maja 2012 Szymek rozpoczął rehabilitację. Teraz ruszamy pełna parą i wiemy, że dzięki sile i determinacji osiągniemy zadowalające efekty :)

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 230 people
11,297.02 zł (100%)