Zbiórka archiwalna
This page may contain outdated information about the Needy
Go to the current cause
Show Hide

Jeśli jego serce się zatrzyma, nasze pękną na zawsze!

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 5,212 people
112,645.75 zł (100.03%)
Goal
Operacja wrodzonej wady serca w niemieckiej klinice w Munster - III etap

Miłosz Krzeszczyk, 5 years

Chełm, lubelskie

Wrodzona wada serca – HLHS

Started: 01 June 2018
Ends: 05 November 2018

7 czerwca Miłosz przeszedł operację swojego serduszka! Choć pierwsze dni po operacji były  bardzo ciężkie, wszystko się udało. Serce Miłoszka jest już bezpieczne. Wszystko dzięki Wam – ludziom o ogromnych sercach, którzy postanowili ratować Miłosza! Zobaczcie sami:

"4 czerwca stawiliśmy się w klinice na oddziale kardiologii. Zostaliśmy bardzo miło powitani i przyjęci. Dzień był pełen wrażeń, badań, konsultacji z lekarzami i anestezjologami. Miłoszek dzielnie to zniósł i wreszcie zmęczony zasnął. Następnego dnia odbyło się cewnikowanie serca. Towarzyszyliśmy Miłoszkowi do momentu uśpienia. Czekaliśmy z niepokojem na oddziale. Po dokładnym obejrzeniu jego serduszka lekarz stwierdził, że jest to dobry czas na przeprowadzenie trzeciego etapu. Ta odbyła się 7 czerwca. Tego dnia rano pożegnaliśmy się z synkiem i odprowadziliśmy go na salę operacyjną. Mogłam być z nim do momentu uśpienia, trzymałam go za rękę, z wielkim bólem serca dałam mu ogromnego buziaka i wyszłam. Baliśmy się, ale z całego serca wierzyliśmy, że wszystko się uda, że jego serduszko da radę. Nie mieliśmy innego wyjścia, wiedzieliśmy, że trafił w najlepsze ręce profesora Malca, który zawalczy o lepsze życie naszego synka. Modliliśmy się i czekaliśmy na zakończenie operacji, która trwała 4 godziny. To były 4 godziny strachu... W końcu otrzymaliśmy telefon, że operacja przebiegła pomyślnie, Miłosz jest na własnym oddechu i jego stan jest stabilny. Pełni radości pobiegliśmy do niego. Wyglądał bardzo ładnie, chociaż był podłączony do monitora i mnóstwa kabli.

Po pierwszym dniu pobytu na OIOM-ie stan był stabilny i został przeniesiony na oddział kardiologii. Cieszyliśmy się ogromnie, że szybko dochodzi do siebie, lecz nasze szczęście trwało tylko kilka dni. Nastąpił kryzys i jego stan drastycznie się pogorszył. Miłosz był opuchnięty, obolały nie chciał jeść, ani pić. Zrobiono wszystkie badania i okazało się, że to powikłania pooperacyjne, które mogą wystąpić przy tego typu operacji, czyli płyny gromadzące się w opłucnej!

Profesor pocieszał, że to normalne i trzeba przeczekać ten kryzys. Założono mu dreny i odciągano płyny. Miłoszek był dziesięciokrotnie drenowany. Niestety przeszedł też poważne zakażenie, trwała walka o jego życie. Wdrożono mu trzy różne antybiotyki i kontrolowano codziennie wyniki badań. Byliśmy przerażeni, uświadomiliśmy sobie, że możemy go stracić. Ciągle jednak byliśmy przy nim. Nawet gdy spał przytulaliśmy go i trzymaliśmy ciągle za rękę. Prosiliśmy Boga, żeby nam go nie zabierał. Tak wiele już przeszedł.

Długo nie było poprawy, staliśmy w miejscu. Profesor mówił, że Miłosz jest naprawdę poważnym przypadkiem. Przez dwa tygodnie Miłoszkowi podawano osocze i trzykrotnie przetaczano mu krew.

Po długiej walce stan Miłoszka z dnia na dzień zaczął się jednak poprawiać. Zmniejszały się płyny, a parametry szły do góry. Stan serduszka zaczął się stabilizować! 3 sierpnia opuściliśmy klinikę i mogliśmy wrócić do domu. Miłosz biega, bawi się, psoci i cieszy się życiem. 

Niestety jest też zła informacja – czas spędzony w klinice w Munster znacznie się wydłużył Wstępny kosztorys obejmował operację i czas rekonwalescencji obejmujący 30 dni. Przekroczyliśmy ten czas pobytu w klinice o 29 dni. Nie dało się inaczej. Życie napisało inny scenariusz. Miłosz wymagał bardzo długiej rekonwalescencji. Mamy ogromny dług do spłacenia na konto kliniki i bardzo krótki termin spłaty. Nie dysponujemy tak dużą sumą pieniędzy. To znacznie przekracza nasze możliwości finansowe.

Dziękujemy wszystkim za okazaną dotychczas pomoc i kolejny raz o nią prosimy. Po raz kolejny nie mamy wyjścia. Dzięki Waszej pomocy Miłosz został zoperowany w Niemczech, ma szansę na normalne życie, biega, bawi się nie męcząc się przy tym. Ma piękne różowe usteczka i paznokcie nie są już sine. Prosimy ten ostatni raz – z Tobą ta walka jest o wiele łatwiejsza". 

Miłosz Krzeszczyk

Charity collection verified by the Siepomaga Foundation
Supported by 5,212 people
112,645.75 zł (100.03%)