Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Serce Wojtusia

Wojtuś Tomczyk
Zbiórka zakończona
3 782,00 zł ( 100% )
Wsparło 80 osób
Wojtuś Tomczyk, 9 years
Szczecin, zachodniopomorskie
złożona wadą serca pod postacią atrezji zastawki trójdzielnej, atrezji zastawki płucnej, hipoplazji prawej komory, ubytku międzykomorowego i przedsionkowego oraz przełożenia wielkich naczyń
Starts at: 16 July 2014
Ends at: 26 August 2014

Result

Operacja Wojtusia odbyła sie planowo 15 stycznia 2015 i wszystko przebiegło zgodnie z planem.

W Polsce Wojtek nie rokował,  lekarze mówili, że nie widzą możliwości operacji serduszka, więc Wojtek wciąż czekał na ostatni etap. Operacja odbyła się w Niemczech i rodzice nie żałują tej decyzji. Wystarczy popatrzeć na Wojtka - biega bez większej zadyszki, wszędzie chodzi i nawet wejście na 3 piętro nie jest dla niego kłopotem.

Serdeczcnie dziękujemy za pomoc :) Rodzice

Wojtuś Tomczyk

Wojtuś Tomczyk

Description

- Oto dokumentacja medyczna syna. Proszę szukać pomocy w innych ośrodkach" - takie słowa usłyszeli rodzice 2,5-letniego Wojtka od lekarzy w czerwcu tego roku.

Złość, bezsilność i strach o życie dziecka. I myśli o tym, co dalej. Przecież dwie pierwsze operacje konieczne przy wadzie serca Wojtka odbyły się w Polsce. A do trzeciej - ostatniej - operacji Wojtek nie został zakwalifikowany. - Zbyt mocno zwężone tętnice płucne sprawiły, że leczenie jest na tyle trudne, że lekarze uprzedzili nas od razu, że ciężko będzie znaleźć lekarza, który podejmie się ostatniej operacji wojtusiowego serduszka. - mówią rodzice.

Wojtuś Tomczyk

Wojtuś urodził się ze złożoną siniczą wadą serca pod postacią atrezji zastawki trójdzielnej, atrezji zastawki płucnej, hipoplazji prawej komory, ubytku międzykomorowego i przedsionkowego oraz przełożenia wielkich naczyń. Po 4 miesiącach okazało się, że tętnica płucna jest zwężona i pojawiła się skrzeplina, którą ciężko było usunąć lekami. Gdy saturacja zaczęła spadać do 50%, trzeba było operować. Po tej operacji u Wojtusia pojawiło się nadciśnienie płucne, a saturacja długo nie rosła.

Chorobę Wojtka widać po sinych ustach i paluszkach. Uśmiecha się jak inne dzieci i tak jak inne dzieci - chce żyć. Tylko wada serca musi być zoperowana, żeby to serce dalej biło. Już teraz podczas zwykłego spaceru pojawiają się napady kaszlu, a usta sinieją coraz mocniej. Najlepiej, żeby wada serduszka była zoperowana zaraz po 2 urodzinach, a Wojtuś 2 latka skończył w styczniu 2014 roku. Im starsze dziecko, tym chore serduszko jest bardziej obciążone, operacja jest bardziej ryzykowna i rośnie prawdopodobieństwo powikłań po operacji, np. porażenia.

Gdy lekarze do tej pory opiekujący się Wojtusiem powiedzieli, że nie widzą obecnie możliwości wykonania zabiegu, rodzice zwrócili się o pomoc do profesora Malca. Wiedzieli, że za operację będzie trzeba dużo zapłacić, jednak nie mieli innego wyboru - to był ostatni pomysł, jak ratować życie Wojtusia.

- Musimy uzbierać 37.500 euro, żeby opłacić operację, która powinna odbyć się do końca 2014 roku. - Pracuje tylko mąż, ja przebywam na urlopie wychowawczym i opiekuje się synkiem i starszą córą. Taka kwota znacznie przerasta nasze możliwości finansowe. Jedyna nasza nadzieja jest tak naprawdę w ludziach o dobrych sercach, którzy podarują trochę serca dla Wojtusia.

Pomóżmy Wojtusiowi wyjechać na operację. To już ostatnia operacja jego serduszka i właśnie teraz został zdyskwalifikowany w Polsce. A my, choć nie jesteśmy lekarzami, możemy go zakwalifikować do dalszego życia z wadliwym serduszkiem - dorzucając się na operację. Żeby iskierka w jego serduszku nie zgasła.


Wojtek Tomczyk

3 782,00 zł ( 100% )
Wsparło 80 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Follow important campaigns