Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Martusia zwana Sówką

Marta Domańska
Zbiórka zakończona

Martusia zwana Sówką

9 435,17 zł ( 55.5% )
Wsparło 269 osób
Fundraising organizer: Fundacja Mam Serce
Marta Domańska
Gdynia, pomorskie
Starts at: 27 January 2012
Ends at: 15 August 2012

Result

19 marca 2012 Martusia przeszła operację zespolenia rozszczepu podniebienia. Dzielna dziewczynka! W rezultacie przestała pohukiwać (stąd pieszczotliwa nazwa Sówka), do czego rodzice już zdążyli się przyzwyczaić. O wiele szybciej przyzwyczaili się do tego, że po zdjęciu szwów Marta może łatwiej oddychać i zaczęła poznawać smaki innych pokarmów, niż mleko.

W ostatnim tygodniu maja 2012 Martusia przeszła pierwszą operację główki. Rodzice bardzo się denerwowali, zostawiając córeczkę na stole operacyjnym. Jednak nie mieli powodów do obaw, ich kruszynka trafiła w ręce świetnych specjalistów i po kilku godzinach było po wszystkim.
- Wprawdzie wygląda jak bokser, który stoczył ciężką walkę, ale w końcu ta operacja nie była niczym innym. - napisała w mailu mama Marty. - Jak na razie jest zaintubowana i przebywa na intensywnej terapii. Mamy nadzieje,że za parę dni zacznie oddychać samodzielnie. Dzisiaj lekarz zdjął jej z jej główki opatrunek (wyglądający jak chełm) więc powolutku idzie ku lepszemu.

Ostatnia operacja w 2012 roku odbyła się 5 września 2012 - był to drugi etap leczenia główki.

Serdecznie wszystkim dziękujemy za wielkie serca!

Description

Marta przyszła na świat 5 października 2011 roku. Ważyła 4 kilogramy i dostała 9 punktów w skali Apgar. Upragniona córeczka tatusia. Jednak coś było nie tak, bo od razu po porodzie zabrano ją na badania. Po kilku godzinach rodzice mogli zobaczyć swoje maleństwo. Nie zdawali sobie sprawy, co ich czeka i z czym przyjdzie się im zmierzyć.

Na początku lekarze nie wiedzieli, co to za choroba, ale w końcu padła diagnoza – zespół Aperta. Apert Marty nie oszczędził, spowodował zrośnięcie paluszków od drugiego do piątego u rąk i stóp, rozszczep podniebienia miękkiego i twardego (co w czasie snu powoduje śmieszne pohukiwania – dlatego pieszczotliwie rodzice nazywają ją Sówką) oraz deformacje główki, ponieważ część szwów czaszkowych przedwcześnie zarosła. Mutacje związane z zespołem Aperta w 98% przypadków pojawiają się u dzieci zdrowych rodziców.

Dzięki rodzicom innych dzieci z Apertem, rodzice Marty dowiedzieli się o klinice w Monachium, która specjalizuje się w schorzeniach twarzoczaszki oraz o klinice w Hamburgu zajmującej się rozdzielaniem zrośniętych paluszków. Przed Martusią przynajmniej kilkanaście zabiegów chirurgicznych:  trzy operacje czaszki i co najmniej kilka operacji rączek.

Rodzice chcieliby oddać córeczkę w ręce jednego z najlepszych neurochirurgów w całej Europie - doktora Gerneta z Kliniki Bogenhausen. Pierwsza operacja czaszki jest zaplanowana na maj 2012. Polega na uwolnieniu ściśniętego mózgu przez rozcięcie szwów czaszkowych i założeniu specjalnej konstrukcji, dzięki której można rozciągnąć twarz nawet do 2 cm do przodu. Chirurgiczne wyciągnięcie środkowej części twarzy ma uchronić wzrok dziewczynki przed uszkodzeniem i ułatwić jej oddychanie. Bez operacji może dojść do uszkodzenia mózgu, upośledzenia i utraty wzroku.


Pierwszy etap operacji kosztuje ok. 15 000 euro. Trzy miesiące później odbędzie się kolejny etap polegający na usunięciu tytanowej konstrukcji, w miejsce której wykształcą się kości. A jesienią będzie można myśleć o sposobie rozdzielenia paluszków. Z Waszym wsparciem te wszystkie plany są możliwe do zrealizowania. Pomóżcie nam zebrać  chociaż część potrzebnej kwoty, 10 000 zł. R
 

„Wiemy już, że Marta może mieć normalne życie, funkcjonować jak wszyscy jej rówieśnicy, pójść do szkoły, zakochać się. Aby tak się stało musimy podarować Sówce nie tylko serce i czas, ale przede wszystkim zagwarantować jak najlepszą opiekę medyczną”.- Rodzice”

9 435,17 zł ( 55.5% )
Wsparło 269 osób

Follow important campaigns