Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Będziesz jeszcze chodził, synku – walka Szymka trwa!

Szymon Wojtaś
Campaign finished

Będziesz jeszcze chodził, synku – walka Szymka trwa!

5 888,00 zł ( 14.19% )
Donated by 107 people
Campaign goal:

Terapia komórkami macierzystymi – 5 podań (II seria)

Campaign organiser: Fundacja Słoneczko
Szymon Wojtaś, 8 years
Bajerze, kujawsko-pomorskie
Przepuklina oponowo-rdzeniowa
Starts at: 28 May 2019
Ends at: 28 August 2019

Previous campaigns:

Szymon Wojtaś
23 939,00 zł ( 100% )
1117 donors
12.01.2017 - 10.06.2017

Terapia komórkami macierzystymi, dzięki której Szymek będzie mógł zacząć chodzić

23 939,00 zł ( 100% )

Terapia komórkami macierzystymi, dzięki której Szymek będzie mógł zacząć chodzić

Campaign description

Kiedy nasz synek pcha przed sobą swój balkonik, pękają nam serca. Czasem wyrywa się w stronę innych dzieci, a my musimy go powstrzymywać. Rozpoczęliśmy terapię komórkami macierzystymi. Efekty uzyskane po pierwszej serii, skłoniły nas do podjęcia kolejnej próby. Szymek zaczął mówić, czucie w lewej nodze jest coraz lepsze. Niestety terapia nie jest refundowana, trzeba za nią zapłacić. Głęboko wierzymy, że po raz kolejny zauważymy pozytywną zmianę w życiu naszego synka, dlatego raz jeszcze prosimy o pomoc.

Szymon Wojtaś

Wszystko zaczęło się od badanie kontrolnego - ultrasonografii. Widzę coś niepokojącego w główce dziecka - to zdanie wystarczyło, aby w ciągu kilku sekund nasze serca zamarły. Zdanie, które wybrzmiewa w naszej pamięci do dziś i które uruchomiło serię kolejnych badań. Podczas jednego z nich padło kolejne: Państwa dziecko ma rozszczep kręgosłupa. Do dziś nie wiemy, jak to możliwe, że mimo regularnych wizyt i badań kontrolnych, nikt tego nie zauważył.

Wreszcie nadszedł 12 listopada 2013 roku, nasz synek przyszedł na świat. Myślałam kiedyś, że będzie to najpiękniejsza chwila w moim życiu. Jak się okazało, zamieniła się w dramat. Nie mogłam go przywitać, ani przytulić. Co najgorsze, nie słyszałam też płaczu. Szymek został szybko zabrany z sali. Urodził się z przepukliną oponowo-rdzeniową, rozszczepem kręgosłupa i wodogłowiem. Tego samego dnia trafił do innego szpitala,  gdzie przeszedł dwie poważne operacje. Potem kolejne trzy. Pierwsze Boże Narodzenie spędziliśmy w szpitalu.

Żyliśmy w ciągłej niepewności, czy wszystko jest dobrze, czy za chwilę nikt nie podejdzie z jakąś złą informacją. Nie czekaliśmy na nią długo. W czasie konsultacji neurologicznej Pani doktor chwyciła Szymka za nogi i powiedziała: On nie będzie chodził. Było to kolejne zdanie, którego nie sposób zapomnieć. Postanowiliśmy, że ta prognoza nie może stać się prawdą. Rozpoczęliśmy intensywną rehabilitację. Płakaliśmy na niej razem z Szymkiem. Zaciskaliśmy zęby z bólu. Było warto, bo wreszcie usłyszeliśmy, że nasz mały chłopczyk ma wielki potencjał i szanse na chodzenie. Wreszcie otrzymaliśmy jakąś dobrą nowinę...

Nasze mozolne próby i wysiłek Szymka nie poszły na marne. Widzimy postępy w walce. Znaleźliśmy dla niego szansę - podanie dożylnie komórek macierzystych, które pochodzą z krwi pępowinowej pobranej od niespokrewnionego dawcy. Ich zadaniem jest odbudowa nerwów uszkodzonych przez chorobę. Przeszliśmy pierwszą serię podań i widać poprawę! Już po drugim podaniu komórek, Szymek zaczął mówić. Po kolejnych podaniach zauważyliśmy poprawę czucia w lewej nodze. Szymek zaczął bardziej kontrolować swoją pozycję w czasie siedzenia. To daje motywację do dalszej walki!

Szymon Wojtaś

Wiemy, że dzięki terapii jego życie zmieni się na lepsze. Jej koszt jest dla nas wysoki, lecz mamy szansę, której nie możemy zmarnować. Jego roześmiana twarz dodaje nam sił w walce.

W naszej sytuacji żaden rodzic nie złożyłby broni. My też nie możemy, bo to nie będzie tylko nasza klęska, ale też klęska tego małego człowieka, który liczy na naszą pomoc. Finansowo sami nie damy rady, dlatego prosimy Was o wsparcie w tym, by tym razem udało się postawić Szymka na nogi.

–rodzice

5 888,00 zł ( 14.19% )
Donated by 107 people

Follow important campaigns