Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Przepis na szczęście - siła trzech kół

Wojciech Łukawski
Zbiórka zakończona

Przepis na szczęście - siła trzech kół

13 000,00 zł ( 100% )
256 donors
Goal:

Profesjonalny rower sportowy VTX

Fundraising organizer: Fundacja Serca dla Maluszka
Wojciech Łukawski
Bielsko-Biała, śląskie
Mózgowe porażenie dziecięce
Starts at: 24 April 2015
Ends at: 25 September 2015

Result

Jestem bardzo wdzięczny za okazaną mi pomoc i życzliwość wielu ludzi oraz bardzo szczęśliwy, że moje marzenie się spełniło. Jesteście WSPANIALI!!!!!!!! 

Z całego serca wszystkim dziękuję, każdemu z osobna. A było Was wielu, aż 256 osób na portalu siepomaga.pl. Dzięki Waszej wspólnej pomocy mogłem zrealizować swoje marzenie. Minęło trochę czasu zanim zmontowaliśmy rower, który dotarł w 2 paczkach. Pomimo jesiennej, a nawet zimowej pogody udało mi się wykonać kilka wspaniałych treningów na Przegibek, Jezioro Żywieckie, do Pszczyny i na Górę Żar. Poczułem wiatr we włosach, smak wolności i niezależności. Jeżdżę na wspaniałym rowerze, prowadzi się superowo, hamulce hydrauliczne działają dużo lepiej. Mogę bezpiecznie wyruszyć w trasę i brać udział w zawodach na godnym sprzęcie.

 

Nie próżnując, czekam na nowy sezon i zapisuję się na maratony. Planuję ciekawe wyprawy. Niebawem startuję w światowych zawodach osób niepełnosprawnych tzw. test event rowerów poziomych trójkołowych organizowanych przez UCI. Następna olimpiada należy do mnie.

 

Wojtek

Description

Na specjalistycznym rowerze pokonuje wyznaczone trasy niemal w olimpijskim tempie. Nie straszne mu są strome zbocza ani górzyste tereny. Rower to moje nogi - wyznaje. Wiele lat temu, to właśnie siła 3 kół dodała pewności siebie Wojtkowi. Nauczył się na nowo z cały sił kochać życie i czerpać z niego całymi garściami. Rower pokonał strach oraz ograniczenie, które narzuciła na niego choroba, która nie pytając nikogo o zdanie, pojawiła się w jego życiu w dniu narodzin.

 

 

Wiele lat temu lekarze uprzedzili rodziców, że mózgowe porażenie dziecięce już na zawsze ograniczy ciało chłopca, zamykając go w świecie, z którego mimo ogromnych starań nigdy samodzielnie nie wyjdzie. Błysk w jego oczach, czarujący uśmiech i ogromna siła i chęć przetrwania przekonały rodziców, że będą walczyć o syna, póki im sił starszy. A walka nie była łatwa. W sidłach choroby skryte było jego ciało. Przez wiele lat samodzielne kroki, mimo uporu i ogromnych chęci nie były możliwe. Dopiero po niemal 10 latach upragnione pierwsze, nieco chwiejne kroki, dzięki determinacji udało się wykonać. Lekarze nie zawsze mają rację, a siła i wola walki potrafi pokonać najtrudniejszego przeciwnika jakim jest choroba. Wojtek ma 24 lata i problemy z chodzeniem. Zachwiania równowagi nie pozwalają na samodzielne, bez pomocy drugiego człowieka funkcjonowanie. Ruchy bez gracji, trochę jak słoń w fabryce porcelany. Odnalazł pasję, która wspomagając codzienną rehabilitację dodała radości, wypełniła każdy dzień przepisem na szczęście i chęcią do pokonywania ograniczeń, które ze strachu przed niepowodzeniem tworzymy we własnych głowach. SPORT.
 

Wojciech Łukawski

 

Nie potrafił jeszcze chodzić, a miał już za sobą naukę pływania i nurkowania w polskim Bałtyku. Niepewne kroki, zamienił na siłę trzech kół. Od zawsze do pomocy przy codziennym przemieszczaniu używał sprzętów sportowych, zamiast wózka. Przemieszczanie się na dwukołowym rowerze nie jest możliwe, ze względu problemy z utrzymaniem równowagi. „Moje nogi”- bo tak nazywa Wojtek specjalistyczny rower trójkołowy, z pomocą którego znikają wszystkie ograniczenia.  „Na rowerze czuję się wolny i samodzielny, z łatwością pokonuję bariery architektoniczne, techniczne, komunikacyjne i społeczne. Od kilku lat uprawiam kolarstwo szosowe na rowerze poziomym trójkołowym z przerzutkami, pokonując nawet 70 km w terenie górskim. Startuję w Mistrzostwach Polski organizowanych przez START Bielsko-Biała, którego jestem zawodnikiem. Brałem udział w Biegu Fiata i Beskidzkich Rodzinnych Rajdach Rowerowych. Niestety mój stary rower pomimo wielu przeróbek, rozlatuje się i nie pozwala osiągać sukcesów sportowych i startować na maratonach. Moim marzeniem jest więc nowy profesjonalny rower sportowy i oczywiście Olimpiada...” – śmiało wyznaje Wojtek. Młodego chłopaka nie stać na wymianę roweru na nowy ze względu na ogromne koszty, ponad 5 000 euro.
 

Brak roweru, to brak „nóg” Wojtka. Ginie pewność siebie. W miejsce swobodnych, pewnych i dynamicznych ruchów, pojawia się niezdarny bezład. Znika radość, błysk w oku i pogodny uśmiech. Pomóż Wojtkowi poczuć wiatr we włosach. Niech siła ducha i marzenia, a nie niepełnosprawność i ograniczenia jakie narzuca na ciało choroba, definiują Jego świat!

AKTUALIZACJA 8.09.2015r.


Wojtek w dniach 6 - 8 września startował w VII Mistrzostwach Polski w Kolarstwie Szosowym Niepełnosprawnych EDF Tour 2015. Zawodu odbyły się w Rzykach, Andrychowie i Wieprzu. Wojtek zdobył 2 złote medale, 2 koszulki mistrza Polski oraz 2 puchary. Zajął I miejsce w jeździe na czas oraz I miejsce w wyścigu ze startu wspólnego. Gratulujemy sukcesów i życzymy dalszej wytrwałości w pokonywaniu ograniczeń, które narzuciła na Wojtka choroba.


Wojciech Łukawski

AKTUALIZACJA 10.09.2015r.:

Szczęście dopisuje Wojtkowi. Właśnie otrzymaliśmy informacje, że z PEFRONU udało się uzyskać dofinansowanie w wysokości 5000 zł. Aktualizujemy licznik i rozkręcamy machinę pomagania. Tak niewiele brakuje - siłą naszych serc zazieleńmy cały pasek! 

13 000,00 zł ( 100% )
256 donors

Follow important campaigns