Your browser is out-of-date and some of the website features may not work properly.

Update your browser to use this website in a safer, faster and easier way.

Update your browser

On siepomaga.pl we use cookies and similar technologies (own and from third parties) for the purpose of, among others, the website proper performance, traffic analysis, matching campaigns, or the Foundation website according to your preferences. Read more Detailed rules for the use of cookies and their types are described in our Privacy Policy .

You can define the preferences for storing and accessing cookies in your web browser settings at any time.

If you continue to use the siepomaga.pl portal (e.g. scroll the portal page, close messages, click on the elements located outside messages) without changing privacy-related browser settings, you automatically give us the consent to letting us and cooperating entities use cookies and similar technologies. You can withdraw your consent at any time by changing your browser settings.

Nowy wózek - przepustka do życia

Patryk Kleinschmidt
Campaign finished
Campaign goal:

Wózek elektryczny, umożliwiający godne życie z chorobą

Campaign organiser: Fundacja Słoneczko
Patryk Kleinschmidt, 28 years old
Dziemiany, pomorskie
Rdzeniowy zanik mięśni
Starts on: 04 July 2017
Ends at: 02 October 2017

Campaign description

Nie jest łatwo żyć z wyrokiem śmierci, szczególnie gdy masz nieco ponad 20 lat. Codziennie rano wstawać i zastanawiać się, ile czasu jeszcze zostało. Wiesz, że nie dożyjesz starości. Jednak trwasz, musisz żyć, chociaż nie jest łatwo. Bo to życie masz tylko jedno, innego nie dostaniesz, więc musisz korzystać z niego ze wszystkich sił. I ja się nie poddaję. Mimo postępującego zaniku mięśni chcę cieszyć się każdą chwilą, każdym podarowanym mi dniem. Żeby w ogóle funkcjonować, potrzebuję nowego wózka inwalidzkiego. Mój się już rozpada…

Nie ma większej tragedii dla małego dziecka, niż bycie innym. Widzisz, że koledzy spędzają aktywnie całe dnie na dworze, ale nie możesz do nich dołączyć. Chciałbyś bawić się tak jak oni, ale jedyne co możesz, to siedzieć i przez szybę obserwować szczęście innych. Wózek inwalidzki staje się Twoim najlepszym przyjacielem, ale także utrapieniem - ciężko jest z nim żyć, ale bez niego to życie jest już niemożliwe...

Patryk Kleinschmidt

Jesteśmy we czwórkę - ja i troje rodzeństwa. Wszyscy chorujemy na rdzeniowy zanik mięśni od najmłodszych lat. Mam jeszcze dwóch starszych braci, obaj zdrowi, dlatego nikt nawet nie spodziewał się, że akurat nam przytrafi się choroba, o której nikt nie miał pojęcia. Chociaż odebrała nam sprawność, nie odebrała radości życia. Mamy siebie, a nikt nie zrozumie człowieka bardziej, niż najbliższa osoba, tak samo cierpiąca. Nie chcemy być wykreśleni ze społeczeństwa, wytykani palcami. Nie chcemy, by oglądali się za nami na ulicy, szepcząc do siebie i myśląc, że nie słyszymy. Jestem niepełnosprawny, ale jestem człowiekiem - jak my wszyscy! Jednak mam ograniczenia…

Staram się być jak najbardziej samodzielny, nie obciążać rodziców, bo i tak mają ciężko. Moim głównym zajęciem są studia stacjonarne, studiuję matematykę. Nigdy nie miałem taryfy ulgowej, zresztą wcale nie chciałem. Moją misją jest pokazanie ludziom, że życie z niepełnosprawnością to też życie, chociaż gaśnie tak szybko. Nie chcę zamykać się w domu, w czterech ścianach i czekać na to, aż już nie będę mógł nawet oddychać... Lubię otaczać się pozytywnymi ludźmi, chodzić na koncerty, coroczne pielgrzymki do Częstochowy, po prostu żyć - jak każdy mój rówieśnik. Jednak by móc funkcjonować w miarę normalnie, potrzebuję specjalnego wózka. Już nigdy nie będę chodził i wiem, że choroba będzie zabierała mi coraz więcej. Moje ręce z roku na rok są coraz słabsze. Ten wózek sprawi, że lata życia, które mi zostały, nie będą stracone, że będę mógł dalej czerpać z niego pełnymi garściami!

Patryk Kleinschmidt

Na zakup wózka NFZ dokłada 3.000 zł, a koszt nowego to ponad 30.000 zł. Moim jedynym dochodem jest renta socjalna, za którą bardzo trudno przeżyć do następnego miesiąca, nie mówiąc nawet o opłaceniu niezbędnej fizjoterapii... Potrzebuję wózka z opcją elektrycznej regulacji fotela i zmieniania wysokości siedziska, bym mógł podjechać do stołów i ławek o różnej wysokości, zwłaszcza na uczelni. Byłbym w końcu bardziej samodzielny… Mógłbym siedzieć wyżej i widzieć to, co widzą inni. Marzę, by któregoś dnia spojrzeć na świat z wysokości wzroku zdrowego człowieka. Trudno jest patrzeć ciągle z dołu i wysoko zadzierać głowę zawsze wtedy, gdy chcesz z kimś porozmawiać.

Patryk Kleinschmidt

Zawsze starałem się radzić sobie sam ze wszystkimi przeciwnościami losu, nie poddawać się i wstawać po każdym kolejnym ciosie, który zadała choroba. Teraz jednak nie dam rady, nawet trudno mi wyobrazić sobie tyle pieniędzy, a co dopiero je uzbierać… Nie jest łatwo prosić, jednak to moje jedyne wyjście. Pomóżcie mi sprawić, że życie stanie się łatwiejsze, a choroba nie zamknie mnie w domu...

You are reading the archived version of the campaign.

The content may contain out-of-date information about the Person in need.

Follow important campaigns