Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Wózek - zwyczajne marzenie Dawida

Dawid Nagórski
Zbiórka zakończona

Wózek - zwyczajne marzenie Dawida

12 970,01 zł ( 100% )
292 donors
Fundraising organizer: Fundacja Hospicyjna
Dawid Nagórski
Gdańsk, pomorskie
Starts at: 10 January 2014
Ends at: 30 September 2014

Result

Chcemy bardzo serdecznie podziękować darczyńcom z siepomaga.pl za wielką pomoc i zaangażowanie w organizację kwesty, która pozwoliła zebrać  pieniądze na nowy wózek dla naszego synka. Dziękujemy wszystkim, którzy brali udział w organizacji tego projektu oraz tym, którzy dołożyli choćby 1 grosz, by wesprzeć zbiórkę pieniędzy dla Dawida.

Podarowaliście nam nie tylko szansę na zakup wózka, dzięki któremu Dawid będzie mógł żyć i przemieszczać się bezpieczniej i wygodniej, ale także ogromny zastrzyk wiary i energii do dalszej walki o naszego synka.

Dziękujemy.       

Lucyna i Michał Nagórscy

Description

Wyobraźcie sobie, że macie kogoś dość. Chwilowo tak dość, że nie możecie na niego patrzeć. Mówicie mu to wyraźnie, a potem nie pozostaje już nic, jak tylko odwrócić się na pięcie i odejść. I dalej stop! Albo jesteście sami w domu i na podłogę upadła ważna kartka. Schylacie się i podnosicie. I znowu stop! No to jeszcze wyobraźcie sobie, że w sklepie interesuje was zupełnie co innego niż osoby, z którymi przyszliście. Zostawiacie towarzystwo i podchodzicie do właściwej półki. I kolejne stop! Dla 6-letniego Dawida każde przemieszczenie się mieści się w kategorii cudu.

Dawid choruje na rdzeniowy zanik mięśni, który powoduje ich powolny i nieuchronny zanik na skutek braku pobudzenia nerwowego. Ujawnił się, kiedy w wieku zaledwie 6 miesięcy chłopiec zachorował na zapalenie płuc. Kilka miesięcy później zdiagnozowano u niego atrofię mięśni, w wyniku której Dawid nie chodzi, a siedzi jedynie podparty. Coraz większe zaniki mięśniowe i osteoporoza oraz wcześniejsze zwichnięcie bioderek sprawiają, że chłopiec ze względu na silny ból potrzebuje również dłuższych przerw w siedzeniu. Rok temu trafił pod opiekę gdańskiego Hospicjum im. ks. Eugeniusza Dutkiewicza SAC.

Jak dotąd nie wynaleziono metody leczenia farmakologicznego tego schorzenia, a jedynym ratunkiem jest ciągła rehabilitacja z nadzieją, że lek w końcu zostanie opracowany (trwają badania za granicą). – W związku z irracjonalnymi przepisami NFZ Dawid ma rehabilitację tylko cztery razy w tygodniu, z Hospicjum oraz dwa razy w szkole – mówi mama Dawida, pani Lucyna. – A powinien być rehabilitowany dwa razy dziennie, przy czym zależałoby nam, by był rehabilitowany kilkoma metodami. To daje najlepsze efekty, bo mięśnie pobudzane są w różny sposób.

Dawid Nagórski

Pomimo nieuleczalnej choroby, Dawidek zachowuje niezwykłą pogodę ducha. Dowcipny jest nad wyraz, inteligentny nad podziw, ciekawy świata i otwarty na nieustanne odkrywanie go i oswajanie. Uwielbia poznawać nowych ludzi, a zwłaszcza przebywać w towarzystwie rówieśników. Od września stało się to możliwe dzięki szkolnemu obowiązkowi i... samozaparciu mamy, która w tygodniu wstaje o godzinie czwartej, by syn nie spóźnił sie na pierwszą lekcję. Nie, nie mieszkają na odludziu, tylko na sporym gdańskim osiedlu, ale tyle czasu zajmują każdorazowe przygotowania chłopca i sprzętu, by mógł wystartować z innymi dziećmi.  

Dawidowi niezbędny jest wózek elektryczny, tylko że nie jest łatwo znaleźć pojazd tak dopasowany do jego nietypowych potrzeb, by czuł się w nim bezpiecznie, czyli wygodnie i możliwie stabilnie. Konieczny jest wózek z niedużym rozstawem kół, tak jak nieduże jest mieszkanie, w którym spędza większość czasu. – Dzięki odpowiednio czułemu joystickowi chłopiec mógłby przemieszczać się po nim samodzielnie i zaznać choć odrobinę niezależności – tłumaczy mama. Dla Dawida najlepszy byłby wózek firmy Premobil model K-450MX. Żeby mógł w nim usiąść, jego rodzicom brakuje jeszcze sumy 13 tys. zł.

Marzenia potrafią być nadzwyczajne – zdobywamy w nich góry i przemierzamy oceany. Dawid chciałby zwyczajnie, bez pomocy innych, wyślizgnąć się do swojego pokoju czy popatrzeć w oczy kotu, siedzącemu akurat daleko od siedziska, do którego jest teraz chłopiec przykuty.

Dawid Nagórski

Spotkanie z Dawidem stawia do pionu. W małym, kruchym, w wielu miejscach bezwładnym ciele mieszka wielki duch. Przy chorobie Dawida, która powoli odbiera mu kontrolę nad ciałem, bardzo potrzebne jest poczucie, że może coś zrobić, a nie tylko o tym pomyśleć i spotkać kolejny "stop".   

12 970,01 zł ( 100% )
292 donors

Follow important campaigns