Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

We use cookies and similar techniques on this site to enhance your user experience and ensure security, stability and performance of this website. Read more Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Privacy Policy .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Sara Popielarska

Sara Popielarska

Sara Popielarska

521 251,24 zł ( 101.06% )
9549 donors
Goal:

Kontynuacja leczenia w Monterrey: chemioterapia i immunoterapia - 10 cykli

Fundraising organizer: Fundacja Siepomaga
Sara Popielarska, 8 years
Białośliwie, wielkopolskie
Glejak mózgu IV stopnia
Starts at: 07 October 2019
Ends at: 07 November 2019

Previous campaigns:

Sara Popielarska
543 562,46 zł ( 102.08% )
16377 supporters
18.12.2018 - 18.01.2019

Leczenie guza mózgu: chemioterapia i immunoterapia w klinice IDOI w Monterrey

543 562,46 zł ( 102.08% )

Leczenie guza mózgu: chemioterapia i immunoterapia w klinice IDOI w Monterrey

Result

20 lutego 2021 roku Sarunia zasnęła na zawsze. 

Dziękujemy za każdy dzień, który - dzięki leczeniu - Sara mogła spędzić ze swoimi bliskimi, którzy zrobili wszystko, by dni te były najpiękniejsze na świecie. 

Saruniu, wierzymy, że jesteś teraz tam, gdzie jest tylko uśmiech i radość, a nie ma bólu. 

Rodzicom i bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia. 

Description

Sara żyje! Nadal jest tu, może cieszyć się dzieciństwem - na tyle, na ile pozwala jej guz mózgu… Choroba odebrała jej wygląd, zadając ból. Nie odebrała jej jednak życia! Jeszcze nie... Wiemy jednak, że gdybyśmy nie wyjechali do Monterrey, już nie mielibyśmy córeczki… Niestety, środki się kończą i chociaż leczenie działa, nie możemy go kontynuować! 9 października jest ostatni zabieg, za który możemy zapłacić. Na kolejne nie ma już pieniędzy. Błagamy o pomoc… 

Glejak to najbardziej zabójczy nowotwór dziecięcy, dlatego walka o Sarę musi toczyć się dalej. Na razie wygrywamy: każdy kolejny dzień, tydzień, miesiąc... Specjalne leczenie, które dociera do guza przez tętnice, przynosi efekty. Minęło 14 miesięcy od diagnozy Sary. W Polsce dawali nam 20% szans na przeżycie dla naszego dziecka... Dzięki Wam Sara czuje się dobrze. Chodzi, bawi się, pływa w basenie, samodzielnie je, a nawet od 1 września uczy się w I klasie, ma indywidualne nauczanie w domu! 

Sara Popielarska

Serce się raduje, gdy widzimy nasze dziecko energiczne i pełne życia, które ma w sobie. A przecież zaledwie kilka miesięcy wcześniej nie mogła chodzić, pić, jeść, samodzielnie mówić. Miała problemy z przełykaniem, mowa była niewyraźna,  nie potrafiła utrzymać równowagi. To był dla nas dramat… To był efekt ucisku guza na mózg. Mieliśmy przed oczami wizję naszego dziecka, które odejdzie po wyniszczającym leczeniu w szpitalnej izolatce… Czuliśmy rozpacz nie do opisania. Ból odbierał oddech...

Zaczęliśmy działać, by ten scenariusz nigdy się nie spełnił. Sarunia dzielnie walczy i znosi każdy ból, kiedy jest kłuta w drobne rączki i usypiana do każdego rezonansu i zabiegu. Walczy, bo wie, że warto się uśmiechać. Ona tam bardzo chce tu być, przeżyć swoje dzieciństwo, dorosnąć… 

Po radioterapii, która zakończyła się w styczniu tego roku z Poznaniu, Sarunia odzyskała siłę, zaczęła przełykać, mówić. Z pomocą ludzi z wielkim sercem zbiórka na siepomaga zakończyła się sukcesem. Zebraliśmy pół miliona, mogliśmy wyruszyć do Monterrey ratować życie naszego dziecka! Już pod koniec stycznia byliśmy tam, w miejscu, gdzie dzieci skazane na śmierć dostają szansę na życie. 

Sara Popielarska

Pierwszy zabieg Sary trwał blisko 2 godziny. Chemia została podana przez tętnicę udową bezpośrednio do guza. Asystowałam przy jej usypianiu na sali operacyjnej, byłam przy niej, gdy się obudziła. Zniosła to bardzo dzielnie! Ciężko przeżyła jednak rozłąkę z rodzeństwem. Gdy lecieliśmy do Meksyku drugi raz, wiedziała już, co ją czeka, była spokojniejsza. Za każdym kolejnym razem modliliśmy się, by leczenie działało, byśmy mogli tam wrócić i walczyć o życie naszej córeczki.

W przypadku wielu dzieci z DIPG terapia przynosi fantastyczne rezultaty. Guzy się zmniejszają i stają się mniej aktywne, a to daje nadzieję na całkowite pokonanie raka! Żyjemy tą nadzieją i wierzymy, że guz w końcu ustąpi, że Sara będzie mogła 17 listopada obchodzić swoje 7. urodziny w gronie rodziny i przyjaciół. Już tak bardzo nie może się doczekać! 

Obecnie za nami 9 zabieg chemioterapii do tętnicy udowej i 9 chemii do kręgosłupa. 6 października ostatni raz wylecieliśmy na zabieg do Monterrey, który mogła opłacić fundacja. Na więcej już nas nie stać… Badanie MRI wykazało stabilizację guza, chociaż niestety Sarunię czeka wymiana zastawki. Po zabiegu będzie można kontynuować terapię w Monterrey. Jeśli tylko uda nam się zebrać środki, a te znów są gigantyczne…

Sara Popielarska

Okrutna prawda jest taka, że życie naszego dziecka zależy od pieniędzy. Rodzice umierającego dziecka zrobią wszystko, będą chwytać się każdej nadziei, która pozwoli im walczyć o kolejny bezcenny dzień, o następne piękne wspomnienia, które stały się sensem życia… Niestety, bez gigantycznych pieniędzy nie uratujemy życie naszej Saruni.

Mamy ekstremalnie mało czasu. Już 6 listopada musimy wrócić na leczenie, a potem co miesiąc, do zakończenia terapii. Inaczej nikt już nie zdoła zatrzymać choroby…

Walka o życie trwa i my ją wygramy, przecież nie może być inaczej. Przetrwamy to, ale tylko z Waszym wsparciem, o które z całego serca prosimy...

Ania i Rafał, rodzice Sary



******

*1 cykl leczenia w Meksyku to koszt ok. 12 tysięcy dolarów

521 251,24 zł ( 101.06% )
9549 donors

Follow important campaigns