Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Najważniejszy krok ku wolności

Ewa Lorek
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

neurorehabilitacja

Ewa Lorek
Warszawa, mazowieckie
Dziecięce porażenie mózgowe, wzmożone napięcie mięśniowe
Rozpoczęcie: 15 Czerwca 2016
Zakończenie: 25 Stycznia 2017

Opis zbiórki

Istnieje wiele różnych definicji wolności. Dla ptaków to podróżowanie na skrzydłach wiatru, kołysanie się w ich rytm i gnanie tam, gdzie poniesie je wzrok. Astronauci chcieliby stąpać pomiędzy gwiazdami i oglądać ziemię wielkości ziarenka piasku. Dla pisarzy to tworzenie nowych, unikatowych światów. Ewa zupełnie inaczej postrzega wolność. Nie zazdrości ptakom, nie myśli o zdobywaniu gwiazd, ani o kreowaniu nowych wszechświatów. Ona chciałaby po prostu samodzielnie chodzić.

Wcześniejsze przyjście na świat wcale nie oznacza radosnej nowiny. Najczęściej wiąże się to z konsekwencjami, które ciągną się za człowiekiem przez całe życie. W przypadku Ewy zaczęło się od niedotlenienia mózgu i walki o przetrwanie. Ta ostatecznie została wygrana, ale nie obyło się bez ciernia, który nieustannie kłuje i paraliżuje ruchy dziewczyny. Mózgowe porażenie dziecięce i wynikające z niego wzmożone napięcie mięśniowe, chcą zarzucić pętlę wokół szyi Ewy i przyciągnąć ją do wózka, aby tam przywiązana spędziła resztę życia. Zaczęło się niepozornie - zaciśnięte piąstki, odginanie ciała do tyłu, przewracanie się na bok. Jednak potem okazało się, że wraz z upływającymi latami, objawy sięgnęły znacznie dalej. Nie pozwoliły na prawidłowy rozwój, przez co dziewczyna nie jest w stanie samodzielnie się poruszać.

Ewa Lorek

Jako mała dziewczynka Ewa buntowała się przeciwko codziennym rehabilitacjom. Ich intensywność przekraczała jej możliwości, kradnąc tym samym radość wynikającą z bycia dzieckiem. Brak pełni sprawności za jednym zamachem odciął kupony z napisami - bieganie na bosaka po świeżo skoszonym trawniku, szaleńcze rowerowe gonitwy czy skoki przez skakankę, aż do utraty tchu. Do tego te trudne, wymagające ćwiczenia i w jednej chwili maluje się obraz dziecka, które straciło coś tak naturalnego, jak normalność i wolność.

Momentem przełomowym dla Ewy były pierwsze dni szkoły. Dziewczyna nie poruszała się wtedy o własnych siłach, wymagała pomocy nauczycieli oraz kolegów i koleżanek, aby móc przejść do innej klasy. Uświadomiona przez wychowawczynie zrozumiała jedną rzecz, że chce być taka jak inni. Ta myśl spłynęła na nią falą, oblała całe ciało i zakorzeniła się głęboko w mocno bijącym sercu. Od tamtej chwili minęło już wiele lat, ale moc tego pragnienia nie zmalała ani na moment. Rozpala dziewczynę i motywuje ją do ciężkiej pracy. I są tego efekty.

Ewa Lorek

Pierwszym sukcesem było poruszanie się przy chodziku. Ale to jej nie wystarczyło, wzmożone ćwiczenia pozwoliły dziewczynie odrzucić nieporęczny przyrząd i zastąpić go kulami ortopedycznymi. Dziś jest jeszcze lepiej, ponieważ Ewa chodzi używając za podpórki jedynie kijków do Nordic Walking. To nadal nie jest szczyt jej marzeń. Normalność i wolność w jej definicji oznacza samodzielność, brak jakichkolwiek urządzeń wspomagających chodzenie.

Wydaje się, że dotychczasowe metody rehabilitacji nie są w stanie już w niczym jej pomóc. Wycisnęła z tych ćwiczeń już wszystko i dalszych efektów nie widać. Aczkolwiek istnieje nowatorski sposób leczenia, który pozwoli jej zrobić kolejny i zarazem ostatni krok ku sprawności. Zaczyna się od operacji polegającej na przecięciu wybranych nerwów czuciowych w kanale rdzeniowym, a po tym zabiegu następuje  bardzo intensywna, roczna neurorehabilitacja. To ona zdaje się być kluczowa w tej walce o wolność. Nauka nowych wzorców ruchu, które zastąpią te niepoprawne, pozwoli dziewczynie w końcu odrzucić na bok równocześnie ukochane i znienawidzone kijki i pomaszerować tam, gdzie zechce.

Ewa od dnia narodzin walczy. Mimo to nigdy nie zrezygnowała z uroków życia. Zdobyła licencjat z filologii angielskiej, a jakby tego było mało, aktualnie studiuje psychologię na trzecim roku. Jest pełną pasji młodą kobietą, która potrafi jeździć konno, nurkować, wspinać się i wiele innych. Oczywiście wszystko w zakresie jej możliwość. Te można zwiększyć, spełnić jej marzenie, pokonać wroga numer jeden, obdarować ją upragnioną wolnością. Jednak aby tak się stało, potrzebna jest pomoc.

Koszty rehabilitacji przekraczają możliwości Ewy. Udało się zebrać zawrotną kwotę na operację poprzedzającą ćwiczenia, ale brakuje funduszy na dalszy etap leczenia. Bez niego dziewczyna nigdy nie uzyska samodzielności i nie zdobędzie tego, czym dla ptaków jest latanie. Bezgraniczna wolność. Dlatego prosimy was o moc, zrealizujmy marzenia Ewy, razem możemy zdziałać wszystko.

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki