Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

W świat, gdzie nie ma raka...

Alicja Góralczyk
Zbiórka zakończona
3 268,50 zł ( 108,95% )
Wsparły 263 osoby
Cel zbiórki:

laptop i zestaw gier i filmów o zwierzętach

Organizator zbiórki: Fundacja Dziecięca Fantazja
Alicja Góralczyk
Stryków, mazowieckie
mięsak Ewinga z przerzutami do płuc i szpiku
Rozpoczęcie: 8 Października 2015
Zakończenie: 9 Października 2015

Rezultat zbiórki

07.12.2015r.: Z żalem zawiadamiamy, że Alicja dołączyła do grona Aniołków. Wspólnie udało nam się spełnić ostatnie marzenie dziewczynki. 
 

------------------------------------------------------------
Alicja nadal ma dziesiątki radosnych, dziecięcych fantazji, ale największym był laptop. Otrzymany laptop będzie dla Alicji oknem na świat. Będzie mogła wreszcie być w kontakcie ze wszystkimi, za którymi tak bardzo tęskni. Będzie mogła oglądać ukochane bajki i filmy o zwierzętach, w których nie ma chorób, bólu i śmierci. Będzie mogła grać w ulubione gry i tym samym na chwilę przenieść się myślami daleko od sali szpitalnej, w świat gdzie nie ma raka… Prezenty dały jej bardzo dużo radości. 

Dziękujemy wszystkim, którzy przyczynili się do spełnienia marzenia Alicji.

 

Opis zbiórki

Mała Alinka bez pytania mówi „jak dorosnę to będę weterynarzem”, po czym dodaje „jak wyzdrowieję to mama kupi mi pieska”. Alinka ma głowę pełną planów i marzeń o tym co zrobi jak już wyjdzie ze szpitala, jak wyzdrowieje. Marzy aby polecieć helikopterem, pójść do zoo, nauczyć się robić zdjęcia, zostać księżniczką choć na jeden dzień… Czy marzenia Ali kiedyś się spełnią?

 

Alinka ma 7 lat. Nie zostało jej już wiele czasu. Tak naprawdę to cud, że wbrew rokowaniom jest jeszcze wśród nas, że potworna choroba jeszcze jej nie pokonała... Ala mimo swojego młodziutkiego wieku wie, że jest w bardzo ciężkim stanie, ale walczy, nie poddaje się i z całych swoich sił wierzy w wyzdrowienie.

 

Do kwietnia 2012 roku życie rodziny Ali toczyło się zwykłym, spokojnym rytmem. Dziewczynka wychowywała się w atmosferze miłości i bezpieczeństwa. Pierwsza rysa na tym szczęśliwym obrazku pojawiła się, kiedy Alę zaczęły pobolewać nóżki. Lekarze twierdzili, że są to bóle wzrostowe, tymczasem już wtedy choroba była w bardzo zaawansowanym stadium. Wkrótce okazało się, że organizm dziewczynki został zaatakowany przez nowotwór – mięsak Ewinga z przerzutami do płuc i szpiku. Zaatakowany to mało powiedziane. Rak zdążył poczynić już ogromne spustoszenia, dosłownie zżerał dziecko od środka i to w zastraszającym tempie.

 

Pierwotny guz zlokalizowano w kości udowej, ale w momencie diagnozy nowotwór dał już przerzuty do płuc. Lite nacieki zwiastowały, że Ali zostało kilka tygodni życia. W jednej chwili lekarze i rodzice zdecydowali, że nie pozwolą dziewczynce odejść bez wcześniejszej walki. Trzeba było chociaż spróbować... Zmobilizowano wszystkie siły i zastosowano wszelkie możliwe metody leczenia – Alusia przeszła operację wycięcia guza, chemioterapię, naświetlania, 3 torakotomie, wycinanie zmian na płucach, a także przeszczep.

 

Zdarzył się cud, bo według lekarzy miała nie dożyć swoich piątych urodzin, a tymczasem ma już siedem lat. Jej wola życia i siła organizmu zdumiały i nadal zaskakują wszystkich! Ala walczy choć sił ma coraz mniej…

 

Niestety limit szczęścia szybko się wyczerpuje. Rodzice chcą wierzyć, że zdarzy się jeszcze jeden cud, choć wyniki badań są jednoznaczne, a rokowania beznadziejne. Komórki nowotworowe zajęły już 75% szpiku, a także krew. Dziewczynka od wielu miesięcy bez przerwy przebywa w szpitalu, w izolatce. Jej odporność jest zerowa. Wyczerpały się już wszystkie możliwości leczenia. Zostało tylko leczenie paliatywne…

 

Mimo to Ala nie traci wiary… Ciągle ma tysiące planów i pomysłów na to, co będzie robić, jak wyzdrowieje. Jak zawsze promieniuje niezwykłą energią i potrafi każdego oczarować. Na zewnątrz widać tylko jej optymizm i radość życia, ale w środku jej ciało powoli się poddaje. Rodzice muszą żyć ze świadomością, że ich najukochańszy Promyczek gaśnie i że niewiele już mogą dla niego zrobić. Nic oprócz jednego. Pragną spełnić jej marzenia – jak najwięcej... jak najszybciej...

 

Ala ma dziesiątki radosnych, dziecięcych fantazji: laptop, aparat fotograficzny, lot helikopterem, pieski chihuahua, wizyta w zoo, ale czasu na ich urzeczywistnienie może być o wiele, wiele za mało. Właśnie dlatego chcemy pomóc spełnić chociaż jedno z jej największych marzeń, którym jest laptop z dużą pamięcią i zestawem gier oraz filmów o zwierzętach.

 

W szpitalu wielu innych fantazji nie da się zrealizować, ale tę jedną można. Dla większości z nas laptop to zwykły, materialny przedmiot, ale dla Alusi byłby oknem na świat, od którego jest całkowicie odcięta ponieważ Ala od wielu miesięcy nie opuszcza izolatki. Mogłaby wreszcie być w kontakcie ze wszystkimi, za którymi tak bardzo tęskni. Mogłaby oglądać ukochane bajki i filmy o zwierzętach, w których nie ma chorób, bólu i śmierci. Mogłaby grać w ulubione gry i tym samym na chwilę przenieść się myślami daleko od sali szpitalnej, w świat gdzie nie ma raka… Taki prezent dałby jej tyle radości i ukojenia w tych najtrudniejszych w jej życiu dniach… Rodzicom Ali spełnienie marzenia córeczki da wiarę i nadzieję, da chwilę radości gdy będą patrzeć na szczęśliwe dziecko.

 

Liczymy, że dzięki Waszej pomocy buzię naszego Promyczka rozjaśni najpiękniejszy z jej uśmiechów.

3 268,50 zł ( 108,95% )
Wsparły 263 osoby
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki