Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Walka o chwile pozbawione bólu

Bartłomiej Drzazga
Zbiórka zakończona
1 925,11 zł ( 100,52% )
Wsparło 71 osób
Cel zbiórki:

zakup kosza podwieszanego ze stelażem

Organizator zbiórki: Fundacja Dziecięca Fantazja
Bartłomiej Drzazga
Międzyrzecz, lubuskie
Dziecięce Porażenie Mózgowe, padaczka, małogłowie, wzmożone napięcie mięśniowe czterokończynowe, lordoza i inne
Rozpoczęcie: 15 Sierpnia 2016
Zakończenie: 24 Sierpnia 2016

Rezultat zbiórki

Podczas porodu u Bartusia doszło do niedotlenienia. Chłopczyk urodził się przez vacuum (próżnociąg), co spowodowało wylew krwi do mózgu. Zdiagnozowano u niego dziecięce porażenie mózgowe, padaczkę oraz wadę serca. Bartek nie mówi, nie chodzi i ma niewykształconą żuchwę. Z tego powodu rodzice musieli się zgodzić na wykonanie tracheotomii i od grudnia 2015 roku chłopiec oddycha przez rurkę. W przyszłości planowane są kolejne operacje. Tylko dzięki determinacji rodziców i pracy z najlepszymi specjalistami 10-latek nie zamienił się w „roślinkę”, jak przewidywali lekarze. 

Choć Bartek nie potrafi porozumiewać się werbalnie, żywo reaguje na otoczenie i swoim promiennym uśmiechem pokazuje, co go cieszy, co sprawia mu przyjemność. Chłopiec szczególnie lubi przebywać na dworze, ale niestety poważna wada kręgosłupa przyprawia go o ból podczas siedzenia w wózku czy leżenia. Właśnie dlatego rodzice zamarzyli o specjalnie wyprofilowanym podwieszanym koszu, na którym ich synek mógłby komfortowo wypoczywać.

Marzenie udało się spełnić w połowie września, kiedy dni były jeszcze piękne i słoneczne. Wspaniały kosz stanął na balkonie, a Bartek od razu go pokochał. I to dosłownie! Uwielbia na nim siedzieć i się huśtać, nie chce schodzić nawet na karmienie i zdarza się nawet, że ukojony kołysaniem błogo w nim zasypia. Kosz jest idealnie wyprofilowany, dlatego chłopczyk nie odczuwa żadnego bólu, a jego kręgosłup jest bezpieczny. Nie ma też możliwości, żeby z niego spadł. Rodzice są przeszczęśliwi widząc uradowany wyraz twarzy ich synka. Jego dobre samopoczucie, komfort i zadowolenie są bezcenne!

Bartek otrzymał jeszcze jedną niespodziankę – zabawki interaktywne. 10-latek uwielbia zabawy z dźwiękami, odgłosami i kolorowymi światłami, dlatego strasznie się cieszył, pokazując to całym swoim ciałem, kiedy wypróbował matę grającą, migający bębenek i bajkowy projektor wyświetlający obrazki i uruchamiający spokojną muzykę.

Z całego serca dziękujemy wszystkim darczyńcom, którzy przyczynili się do spełnienia marzenia Bartka. Podarowaliście mu chwile prawdziwej dziecięcej radości, chwile pozbawione bólu i cierpienia.

 

Opis zbiórki

Dzień narodzin Bartka wzbudził w jego rodzicach emocje z dwóch przeciwległych biegunów. Od euforii i radości, bo oto na świat przychodzi ich upragniony synek, po strach i niepokój. Tych drugich było niestety więcej, ponieważ poważne niedotlenienie niemowlaka zgarnęło żniwa i już od samego początku swojego istnienia chłopiec został skazany na cierpienie.

Pierwszy okrzyk, jakby oznajmiający ból, stał się zwiastunem przyszłych wydarzeń. Jednak to druga doba okazała się krytyczna. Maleństwo dostało silnych drgawek i miało problemy z oddychaniem. Bartuś został zaintubowany i farmakologicznie uśpiony, ale sen nie należał do błogich. Podczas jego trwania chłopczyk stoczył walkę o życie, z której wyszedł zwycięsko. Heroiczny bój trwał dwadzieścia trzy dni. Cały ten czas wypełniony był ściskającym klatkę piersiową strachem i uczucie bezradności. Ale w końcu udało się i rodzice mogli wreszcie dotknąć swoją pociechę, pogłaskać, poczuć ciepło. Byli szczęśliwi, że są razem, ale zdruzgotani wiadomością, że ich maleńki synek nie jest zdrowy.

Bartłomiej Drzazga

Konsekwencje niedotlenienia okazały się tragiczne. Chłopiec ma uszkodzony cały układ nerwowy, padaczkę, wadę serduszka i cierpi na obustronne porażenie mózgowe. Za sprawą tej tragicznej listy, Bartek nie chodzi, nie mówi, nie utrzymuje równowagi. Ma bardzo silne przykurcze mięśni i wadę kręgosłupa, a  to powoduje ogromny ból.

Wizja przyszłości, jaką malowali lekarze, była fatalistyczna. Chłopczyk miał być niczym roślinka, leżeć nieruchomo, nie reagować na bodźce. Rodzice nie zgodzili się na tak czarny scenariusz. Postanowili, że napiszą tę historię od nowa. Tym samym znaleźli najlepszych specjalistów i zatroszczyli się o najróżniejsze formy rehabilitacji. Dzisiaj są dumni z postępów, jakie poczynił Bartuś – porusza rączkami i nóżkami, je z łyżeczki, przełyka ślinę, reaguje na obecność bliskich. Kiedyś nawet takie błahe czynności były poza jego zasięgiem.

Bartłomiej Drzazga

Największą radością dla rodziców chłopca są momenty, kiedy na twarzy ich synka pojawia się uśmiech. To nagroda za wszystkie trudy i ciężką pracę, jaką włożyli w poprawę jego zdrowia. Taki prosty, niewinny gest dodaje skrzydeł, dzięki którym nie brakuje im sił w ciągłej walce o mniej bolesną przyszłość. Bartuś to pogodny chłopiec i rodzice chcą, aby tak pozostało. Starają się, żeby do jego życia wnieść jak najwięcej radości, byle tylko skosztował, choć trochę, jaki smak posiada beztroska i dzieciństwo.

Chłopczyk uwielbia przebywać na dworze, dlatego ulubioną porą roku rodziny jest lato. Zabawy na powietrzu to dla niego ogromna frajda. Niestety, ale duża wada kręgosłupa uniemożliwia mu długo siedzieć w wózku czy leżeć w jednej pozycji. Jakiś czas temu okazało się, że chłopczyk wspaniale czuje się w podwieszanym, bujanym koszu. Co najważniejsze, nie odczuwał wtedy bólu, a zamiast tego wygodę i radość. Rodzice popadli w euforię, że w końcu jest coś, co odpowiada ich synkowi i marzą o podobnym meblu. Tak bardzo chcieliby sprawić radość swojemu małemu słoneczku, ale niestety ogromne koszty związane z leczeniem i rehabilitacją nie pozwalają na taki wydatek.

Właśnie dlatego to Was prosimy o pomoc w zakupie wiszącego fotela, który stanąłby w ich ogródku i na co dzień służył Bartusiowi, dostarczając mu bezcennych chwil szczęścia i błogiego spokoju – chwil pozbawionych bólu.

1 925,11 zł ( 100,52% )
Wsparło 71 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki