Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Straciłem oczko, ale nie oddam dzieciństwa!

Jakub Brzezina
Zbiórka zakończona
2 426,00 zł ( 121,3% )
Wsparło 170 osób
Cel zbiórki:

spełnienie marzenia - zakup konsoli Xbox Kinect z grami

Organizator zbiórki: Fundacja Dziecięca Fantazja
Jakub Brzezina
Lubliniec, śląskie
siatkówczak obuoczny
Rozpoczęcie: 12 Maja 2016
Zakończenie: 20 Maja 2016

Rezultat zbiórki

Kubuś nie ma jeszcze nawet 3 latek, a połowę swojego życia spędził walcząc o zdrowie. Walcząc o każdy swój dzień. Zdiagnozowano u niego nowotwór złośliwy - siatkówczaka obuocznego. Wdrożona chemioterapia nie przynosiła skutku, a tykająca w oczku bomba w każdej chwili mogła wybuchnąć. Lekarze musieli przeprowadzić amputację. Chłopiec został okaleczony na całe życie, ale na szczęście jest jeszcze malutki i nieświadomy, z czym przyszło mu się zmierzyć. Gdyby nie usunięte oczko nikt nie wpadłby na to, że jest ciężko chory. Kuba od zawsze jest niezwykle radosnym i otwartym dzieckiem, ale kiedy otrzymał wymarzoną konsolę xbox wraz z dodatkowymi niespodziankami, jego szczęście było wprost nie do opisania.

Trudno mu było uwierzyć, że paczki są specjalnie dla niego. Przecież to nie Gwiazdka ani nie jego urodziny. Malec pytał, od kogo dostał tak wspaniałe prezenty i dosłownie skakał z radości rozpakowując paczki.  Nie mógł się doczekać momentu, kiedy rodzice podłączą konsolę i będzie mógł zacząć grać. A kiedy zaczął, końca szalonej zabawy i głośnego śmiechu nie było widać. Nawet ukochanej babci nie udało się wyciągnąć wnuczka na spacer. Kubuś musiał się nacieszyć swoim wyśnionym prezentem, bo w pierwszej chwili nie do końca był pewny, czy nie zniknie tak nagle i niespodziewanie jak się pojawił. Teraz chłopczyk już chyba uwierzył, że konsola jest jego i tylko jego, ale frajda ze wspólnego grania z mamą taka sama jak tego pierwszego dnia. Z powodu dramatu, jaki spotkał tę rodzinę, od dawna nie było powodów do uśmiechu i beztroski. Na szczęście teraz dom coraz częściej wypełnia się śmiechem i radosnymi okrzykami 3-latka.

Z całego serca dziękujemy wszystkim darczyńcom, którzy ufundowali konsolę Xbox Kinect z grami i tym samym wnieśli w życie Kubusia tyle bezcennego, dziecięcego szczęścia.

Opis zbiórki

Jak to jest mieć 3 latka i od 1,5 roku walczyć z rakiem? Nikt z nas tego nie wie. Wie to mały Kubuś. Chłopczyk przez pierwszy rok swojego życia rósł i rozwijał się prawidłowo. Wydawało się, że jest zdrowy… Właśnie – wydawało się. Nowotwór zagnieżdżał się w jego ciałku już od pierwszych dni na tym świecie, jednak diagnoza zapadła, kiedy miał niewiele ponad roczek.

Wcześniej mama zauważyła, że na wszystkich zdjęciach oko jej synka błyszczy dziwnym, nienaturalnym blaskiem. Zaczęła się niepokoić i uważniej przyglądać oczom Kuby. Była z nim u lekarza, ale ten zapisał tylko krople. Gdyby wtedy zaufała lekarzowi i tak jak on zignorowała podejrzaną plamkę, dziecko mogłoby już nie żyć… Na szczęście matczyna intuicja wygrała. Nie dało się również zlekceważyć faktu, że chłopiec przestał przybierać na wadze i zaczęły mu wypadać włoski. Kolejne badania były krokami zbliżającymi Kubę i jego bliskich do poznania okrutnej prawdy.

Jakub Brzezina

Prawda ta miała na imię „siatkówczak obuoczny” – nowotwór złośliwy – słowo, wobec którego człowiek staje się bezbronny i malutki. Rozpoczął się wyścig z czasem. Guz w lewym oku był niczym bomba zegarowa. W każdej chwili mógł nastąpić przerzut do mózgu. Mama Kuby tak opisuje piekło, przez które wtedy przechodziła: Płakałam tak długo, aż zabrakło mi już łez… To jak najstraszniejszy sen, z którego chciałbyś się jak najszybciej obudzić, ale sen nie mija; jak podróż rozpędzonym pociągiem, z którego chciałbyś, ale nie możesz wysiąść. Lekarze mieli nadzieję, że wystarczy chemioterapia… Niestety – bardzo się mylili. Mama Kuby usłyszała, że leczenie nie przynosi żadnego efektu, a oczko już nie będzie widziało i trzeba je jak najszybciej amputować. Każdy dzień zwłoki niósł za sobą ryzyko pęknięcia guza, a w konsekwencji śmierci… Mama chłopca podjęła najtrudniejszą w swoim życiu decyzję.

Jakub Brzezina

W kwietniu 2016 roku lekarze przeprowadzili operację usunięcia oka, a następnie kontynuowali leczenie chemioterapią. Maleńki chłopczyk został okaleczony na całe życie, ale był to jedyny sposób, aby go uratować. Guzek w drugim oku nadal jest, na razie nieaktywny, jednak nikt nie jest w stanie obiecać, że to się nie zmieni. Rak to najgroźniejszy i najbardziej nieprzewidywalny przeciwnik, który może zaatakować ponownie w najmniej oczekiwanym momencie, dlatego Kubuś musi jeździć na kontrole, a cała jego rodzina żyje w ciągłym strachu i niepewności.

Jakub Brzezina

Mama Kubusia chciałaby podarować mu same radosne chwile oraz normalne, beztroskie dzieciństwo. Przede wszystkim jednak pragnie wyrwać go ze szponów choroby. Jej maleńki synek stanowi dla niej cały świat i gotowa jest poruszyć niebo i ziemię, aby mu pomóc. Przyznaje, że jej jedynym marzeniem jest pokazanie Kubusiowi świata. A co jest marzeniem chłopczyka, który nie całkiem rozumie, z czym przyszło mu się zmierzyć?

Coś, o czym fantazjuje większość chłopców w jego wieku. Konsola xbox wraz z kinectem oraz zestawem gier. Taka sama, jaką poznał na oddziale szpitalnym i która pozwala zapomnieć o uciążliwej chorobie. Na szczęście śmiertelny wróg nie zdołał zabrać dziecięcego zachwytu, jaki budzi upragnione urządzenie. Kuba jest ciekawy świata i wierzy, że nawet z jednym oczkiem będzie mógł się bawić tak, jak jego rówieśnicy. Że kiedyś zapomni, jak wygląda oddział onkologii dziecięcej. Że mama nie będzie już płakać i będzie grać z nim na konsoli i śmiać do utraty tchu. A kiedyś dołączy do nich mała siostrzyczka Kubusia, która dopiero co się urodziła. Prosimy o Waszą pomoc i wierzymy, że pokażecie małemu Kubusiowi, że nie tylko złe sny się spełniają. Te dobre też...

2 426,00 zł ( 121,3% )
Wsparło 170 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki