Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Rozgrywka o życie

Jakub Stalka
Zbiórka zakończona
1 300,00 zł ( 100% )
Wsparło 6 osób
Cel zbiórki:

sprzęt do gry w piłkę nożną

Organizator zbiórki: Fundacja Dziecięca Fantazja
Jakub Stalka
Rawa Mazowiecka, łódzkie
mięsak jądra
Rozpoczęcie: 25 Października 2015
Zakończenie: 28 Października 2015

Rezultat zbiórki

Marzenie Jakuba spełniło się podczas  Podróży Spełnionych Fantazji, w której towarzyszyły nam wolontariuszki z Kanady.

Jakub w towarzystwie brata bliźniaka, Adasia oraz młodszego brata Maćka, beztrosko się bawili, kiedy zapukaliśmy do drzwi. Dziewczyny miały ręce pełne prezentów i gdy ułożyły górę pakunków przed Jakubem, chłopak był naprawdę w szoku. Nic nie wiedział o naszej wizycie, szybko jednak odnalazł się w nowej sytuacji i ze spokojem zaczął odpakowywać prezenty. Był zachwycony, wdzięczny za wszystko, a każda rzecz wywołała uśmiech na jego twarzy.

Piękne stroje piłkarskie Messiego i Lewandowskiego od razu zostały przymierzone, piłka wypróbowana. Jakub od razu przymierzył też korki piłkarskie, drugie, jednakowe podarował bratu. Nie lada sensację wywołały też piłkarskie naklejki ścienne. Bracia otrzymali tego dnia mnóstwo prezentów, byli naprawdę zachwyceni. Z wdzięczności zaśpiewali nam piękną piosenkę.

Wkrótce po występnie, aby nie tracić ani chwili, chłopcy wraz z wolontariuszkami popędzili na zewnątrz i zabrali się do montowania wielkich bramek do piki nożnej. Na szczęście dla chłopców ich ogród jest naprawdę bardzo duży. Zmontowane w mig bramki zrobiły duże wrażenie na wszystkich domownikach. Chłopcy od razu przedstawili nam kolejny popis, tym razem umiejętności piłkarskich. Wizyta była naprawdę wspaniała, nigdy nie zapomnimy niesamowitej pozytywnej euforii bijącej od Jakuba i jego braci.

Dziękujemy!

Opis zbiórki

Dla 9-letniego Kuby piłka nożna była do tej pory całym światem. Niestety od roku zamiast rozgrywać mecze piłkarskie Kuba walczy z o wiele gorszym przeciwnikiem – rakiem. To, co początkowo wyglądało jak przepuklina, okazało się mięsakiem jądra. Guz był rozległy i rozrastał się niezwykle szybko. Nie było czasu do stracenia. Już w drugiej dobie po diagnozie przeprowadzono operację, ale niestety guza nie udało się usunąć w całości. Konieczne były naświetlania, a następnie kolejny zabieg chirurgiczny oraz długa i wyczerpująca chemioterapia. Co gorsza podczas operacji stwierdzono, że nastąpiły przerzuty do węzłów chłonnych w jamie brzusznej.



Takie ulokowanie zmian nowotworowych nastręczało ogromnych problemów i postawiło rodziców przed niewyobrażalnym dylematem – czy pozwolić lekarzom na kolejną ryzykowną operację, która może okaleczyć ich synka? Czy zgodzić się na naświetlania obejmujące swoim zasięgiem prawie połowę ciała? Czy wątroba oraz inne narządy zniosą taką dawkę promieniowania? Czy nie rozwinie się kolejny nowotwór? A może poprzestać na stosunkowo najmniej niebezpiecznym rozwiązaniu – chemioterapii? Ale czy to wystarczy, żeby zniszczyć komórki rakowe? Wszystkie te pytania oraz wiele innych kotłowały się całymi dniami i nocami w głowach zrozpaczonych rodziców. To na nich spoczywał ciężar decyzji oraz poczucie odpowiedzialności za los własnego dziecka. Czuli, że dokonany przez nich wybór może zaważyć nie tylko na zdrowiu, ale przede wszystkim  na życiu Kubusia. Zdecydowali się na chemię, która na szczęście zaczęła działać. Kuba walczy!


Kuba był zawsze dzieckiem pełnym życia. Wprawdzie rak odebrał mu bardzo dużo energii, a w zamian przysporzył wiele cierpienia, ale chłopiec nie jest typem słabeusza. Traktuje chorobę tak, jak traktował mecze piłki nożnej. Wie, że trzeba walczyć do końca, nie można się poddać i wycofać. Gra toczy się dopóty, dopóki starczy sił. Wierzy w zwycięstwo. Jedyna różnica polega na tym, że  w pojedynku z rakiem wszystkie chwyty są dozwolone. W przypadku Kuby te chwyty to: ryzykowne operacje, osłabiające naświetlania, agresywna chemioterapia…


Nasz dzielny zawodnik ma jedno ogromne marzenie, które związane jest z jego miłością do piłki nożnej. Chciałby mieć stroje swoich dwóch idoli – Roberta Lewandowskiego i Lionela Messi’ego. Marzy aby mieć bramki, profesjonalną piłkę, rękawice, korki, nagolenniki – cały osprzęt, żeby mógł się w pełni cieszyć grą. Chciałby poczuć się na boisku jak profesjonalny, uwielbiany przez kibiców piłkarz. Kuba ma zaledwie 9 lat, ale jest pewny, że piłka to jego pasja na całe życie. Ciągle powtarza, że jego miejscem jest szkoła piłkarska, ale na razie treningi wykonuje we własnym pokoju, na własnym podwórku, a nawet w szpitalnej sali.. Mama mówi, że „piłka nie odkleja mu się od nóg” – gdy tylko ma odrobinę sił cały czas kopie, drybluje, uczy się nowych trików. Kiedy tylko pozwala mu na to zdrowie, trenuje razem ze swoim bratem bliźniakiem – Adasiem. Fascynacją do piłki zarazili też młodszego brata Maćka. Jeszcze trochę i stworzą całą drużynę!

 

Wierzymy, że dzięki Waszemu wsparciu spełnimy piłkarskie marzenie Kuby, bo nie ma nic wspanialszego niż pasja, która daje takie pokłady radości i siły. Siły do walki z chorobą. Kuba jak nikt wie, że póki walczy, jest zwycięzcą!

1 300,00 zł ( 100% )
Wsparło 6 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki