Lekarstwo na mroczne mysli

Zbiórka na cel: spełnienie marzenia - zakup lustrzanki cyfrowej z akcesoriami
Big fd0047c3 c34f 412b b7c2 c84137c6d15d
Wsparły 182 osoby
2 616,55 zł (68,86%)
Brakuje jeszcze 1 183,45 zł
Wesprzyj

Martyna, 15 lat

wrodzony obrzęk naczynioruchowy

Kostrzyn, wielkopolskie

Rozpoczęcie: 08 Kwietnia 2017
Zakończenie: 08 Lipca 2017

15-letnia Martyna jest jednym z ok. 50 dzieci w Polsce, cierpiących na pewną zagadkową, niezwykle rzadką i nieuleczalną chorobę genetyczną. I jednym z 2 dzieci, które przechodzą ją tak ciężko. Drugim jest jej siostra. Dziewczyna stała ofiarą mutacji, która zdarza się raz na kilkadziesiąt tysięcy urodzeń. W koszmarnej wyliczance los wybrał właśnie ją i naznaczył okrutnym piętnem.

Nastolatka cierpi na wrodzony obrzęk naczynioruchowy. Definicja, jaką można znaleźć w Internecie, nie brzmi zbyt groźnie: „choroba skóry i błon śluzowych charakteryzująca się występowaniem ograniczonych obrzęków”. Niestety cała prawda o tym tajemniczym schorzeniu jest dużo bardziej dramatyczna. Zacznijmy od tego, że obrzęki potrafią się pojawiać co kilka dni, nagle, a znikają dopiero po 3-4 dobach. Może je wywołać praktycznie wszystko: stres, infekcja, leki, uraz… Mogą objąć dosłownie każdą część ciała i nie ma żadnego leku, który by im zapobiegł. A teraz najgorsze… Zdarza się, że obrzęk lokalizuje się w gardle lub krtani, co grozi zamknięciem dróg oddechowych, a w konsekwencji nawet śmiercią.

Martyna została zdiagnozowana w 2010 roku, ale objawy zaczęły się pojawiać już dużo wcześniej. Nikt jednak nie miał pojęcia, co jest przyczyną. Lekarze twierdzili, że winne są alergie lub nagromadzone toksyny, kazali wprowadzać diety i zażywać sterydy, ale wtedy było jeszcze gorzej… Właściwa diagnoza przyszła później po niezliczonej ilości badań, konsultacji i nieskutecznych prób leczenia i dotyczyła nie tylko Martyny, ale także jej młodszej siostry – Klaudii oraz taty (w jego przypadku choroba ma charakter nabyty). 3 osoby, 3 wyroki…

Martyna nie ma normalnego życia, a im jest starsza, tym bardziej świadoma swojego „piętna”. Obrzęk może ją zaskoczyć dosłownie w każdej chwili. Nie można się na niego przygotować, nie da się go ukryć. Ostatnio jest tak źle, że 15-latka praktycznie raz w tygodniu ląduje w szpitalu, gdzie trzeba jej dożylnie podać bardzo kosztowny lek. Taką procedurę stosuje się tylko wtedy, gdy obrzęk zagraża życiu, czyli np. doszło do opuchnięcia dróg oddechowych.

Dla tak młodej dziewczyny to niewyobrażalne obciążenie psychiczne. Każdy jej dzień jest nieprzewidywalny i może się skończyć w szpitalu. Mimo to Martyna jest niezwykle ciekawa świata, uwielbia wszelkie podróże i wyjazdy, interesuje się psychologią, jeździ konno. Marzy jej się profesjonalny aparat cyfrowy wraz z akcesoriami, który mogłaby ze sobą zabierać na każdą wycieczkę, zarówno tę dalszą, jak i bliższą. Robienie zdjęć oraz filmowanie otoczenia – przyrody, architektury, ludzi –  to prawdziwa pasja nastolatki , która dodaje jej skrzydeł i wnosi wiele radości w jej życie. Zza obiektywu świat wydaje się lepszy, a uchwycone chwile urzekają i dają nadzieję. Nie pozwalają pogrążyć się w smutku…

Liczymy na waszą pomoc w spełnieniu fantazji Martyny. Nie pozwólmy, żeby choroba zdominowała całe jej życie. Pokażmy, że marzenia mają wielką moc!

 

Pomogli

10 zł

Anonimowy Pomagacz

3 zł

Anonimowy Pomagacz

Powodzenia :)!
2 zł

Anonimowy Pomagacz

50 zł

Anonimowy Pomagacz

good luck
50 zł

Anonimowy Pomagacz

50 zł

Tomasz

Dużo zdrowia i wytrzymałości

Pokaż więcej

Wsparły 182 osoby
2 616,55 zł (68,86%)
Brakuje jeszcze 1 183,45 zł
Wesprzyj

Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.

Ukryj tę wiadomość