Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Chcę jeździć póki jeszcze mogę...

Piotr Mendala
Zbiórka zakończona
2 008,00 zł ( 105,68% )
Wsparło 55 osób
Cel zbiórki:

dobry rower górski

Organizator zbiórki: Fundacja Dziecięca Fantazja
Piotr Mendala
Szczytno, warmińsko-mazurskie
choroba Huntingtona
Rozpoczęcie: 1 Października 2015
Zakończenie: 5 Października 2015

Rezultat zbiórki

Piotrek jest środkowym z czworga rodzeństwa. Ma 14 lat. Cierpi na pląsawicę Huntingtona. Jest to choroba genetyczna, która wiąże się wiotkością mięśni, co utrudnia, a w późniejszym czasie uniemożliwi chłopcu wykonywanie tak prostych czynności jak bieganie czy skakanie a nawet chodzenie. Piotrek marzył o dobrym rowerze aby móc cieszyć się dzieciństwem, młodością póki jeszcze może.

Upragniony rower dojechał do Piotrka w II połowie października. Cieszymy się, że pogoda w miarę dopisuje ponieważ jeszcze przez całą jesień Piotrek będzie mógł korzystać z nowego dwuśladu. Był bardzo szczęśliwy! Gdy wymarzony rower dojechał do Piotrka akurat nie było go w domu. Mama postawiła rower w pokoju, ale początkowo chłopiec nawet go nie zauważył gdy wszedł do domu. 

Przyszedł do mamy i rozmawiał z nią w kuchni i mama mówi tak: „aż w końcu mówie idź zobacz jak okno jest otwarte to zamknij je.  Wszedł do pokoju i krzyczy z radości... Już jest, ale super!!!... Mi aż łzy poszły z tego jego radości... Dziękuję ślicznie za to jeszcze raz”. 

Dziękujemy za spełnienie marzenia Piotrka – dzięki Wam jeszcze poczuje magię dzieciństwa i pojedzie na długą wycieczkę rowerową.

Opis zbiórki

„Wyobraź sobie jak to jest. Masz dwójkę wyczekanych dzieci, potem rodzą się bliźniaki. Jest pełna, piękna, wspaniała rodzina. Kilka lat później ten obraz wygląda inaczej. Raz po raz dosięgają cię bezwzględne ciosy życia. Najpierw umiera ci mąż, następnie dowiadujesz się, że trójka twoich dzieci jest nieuleczalnie chora. Choroba, która w końcu ich zabierze na zawsze, przez długie lata będzie nieubłaganie odbierać twoim dzieciom sprawność fizyczną i umysłową. Ty będziesz na to patrzeć. Nie możesz pracować, bo przecież musisz się sama zająć dziećmi, nie masz co do garnka włożyć, nie masz gdzie mieszkać, ciągle przeprowadzasz się do mniejszego i mniejszego pokoju. Jednego na całą rodzinę. Musisz liczyć na pomoc obcych ludzi. Jak długo wytrzymasz?” – Matka, którą ją to spotkało.
 

Piotrek jest środkowym z czworga rodzeństwa. Ma 14 lat. Kiedy chłopiec miał kilka lat pojawiły się pierwsze niepokojące objawy. Piotrek prawie nic nie mówił i nagle przestał chodzić. Lekarze skierowali go na badania genetyczne i pierwsza diagnoza, którą usłyszała mama, brzmiała: polineuropatia. Później podejrzewano także chorobę Parkinsona, a ostatnia diagnoza postawiona kilka lat temu to: pląsawica Huntingtona.

 

Pląsawica Huntigtona to nieuleczalna choroba genetyczna, która wiąże się wiotkością mięśni, co utrudnia, a w późniejszym czasie uniemożliwi chłopcu wykonywanie tak prostych czynności jak bieganie czy skakanie a nawet chodzenie. A przecież bieganie, skakanie i chodzenie to podstawa życia. Piotrek już teraz często się przewraca. Często miewa niekontrolowane tiki i drżenia rąk i nóg. Niestety choroba sieje spustoszenie także w mózgu, czego skutkiem są zmiany osobowości, depresja, apatia, zaburzenia pamięci i koncentracji, problemy emocjonalne, upośledzenie. Choroba ciągle postępuje i w zasadzie nie da się nic zrobić, żeby ją zatrzymać. Nie istnieją skuteczne metody leczenia, można co najwyżej odrobinę złagodzić objawy. Najgorsze jest to, że z czasem objawy są coraz liczniejsze i coraz silniejsze, pojawiają się zaburzenia mowy i połykania, a chory staje się uzależniony od pomocy innych.

 

Piotrek niedawno wszedł w okres dorastania. Niestety z powodu choroby jest to dla niego wyjątkowo trudny i przykry etap. Chłopiec bardzo szybko urósł i zaczął cierpieć na dotkliwe bóle wszystkich mięśni. Pojawiły się częste omdlenia i problemy z sercem. Z każdym dniem jest coraz ciężej… Coraz więcej ograniczeń i wyrzeczeń, a coraz mniej swobody i beztroski. Piotrek musi bardzo na siebie uważać i nie może się przemęczać, a tak bardzo chciałby pomagać we wszystkim swojej mamie…

 

Piotrek ma starszą siostrę i młodszych bliźniaków, którzy niestety cierpią na to samą chorobę co on. Mama jest wdową i samotnie wychowuje całą czwórkę. Jest naprawdę bardzo ciężko. Sytuacja finansowa oraz różne nieszczęścia losu zmuszają całą rodzinę do ciągłych przeprowadzek. Mama walczy o przetrwanie każdego dnia. Robi wszystko, żeby spełnić podstawowe potrzeby swoich dzieci, zapewnić im bezpieczeństwo, opiekę medyczną oraz nauczanie indywidualne. 

 

Niestety brakuje środków i możliwości na spełnienie ich nawet małych marzeń. A Piotrek tak bardzo chciałby mieć dobry rower… Nic nie sprawiłoby mu większej przyjemności. W końcu nadal jest dzieckiem, dzieckiem, które pomimo choroby marzy, śni, pragnie… Choroba postępuje i chłopiec wie, że za jakiś czas odbierze mu możliwość uprawiania jakiejkolwiek aktywności ruchowej. Już teraz zdarza się, że Piotrek przewraca się na swoim starym, za małym, psującym się rowerze, ale pedałowanie jest dla niego tak wielką pasją, że po każdym upadku podnosi się z ziemi, otrzepuje i rusza dalej. Nie zamierza się poddawać, bo wycieczki rowerowe są tym, co kocha. Tym co wnosi odrobinę radości w jego smutne życie. Tym co go wycisza i uspokaja, kiedy choroba szczególnie daje się we znaki i kiedy chce się już tylko krzyczeć ze złości i bezsilności. Chłopiec pragnie wykorzystać każdy dzień, w którym w miarę dobrze się czuje i jeździć tak długo, jak się da. Być może tych dni nie zostało mu wiele…

 

Pokażmy Piotrkowi, że mimo choroby warto żyć dla swojej pasji. Podarujmy mu możliwość odbycia jeszcze wielu wspaniałych i niezapomnianych wycieczek rowerowych! Zanim będzie za późno. 

2 008,00 zł ( 105,68% )
Wsparło 55 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki