Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Odzyskać dzieciństwo Milenki

Milena Kot
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Zabieg fibrotomii i rehabilitacja pozabiegowa

Zgłaszający zbiórkę: Fundacja Dogonić Nadzieję
Milena Kot
Kamionka, mazowieckie
Mózgowe porażenie dziecięce
Rozpoczęcie: 23 Stycznia 2017
Zakończenie: 1 Sierpnia 2017

Najnowsza aktualizacja

Dziękujemy i zbieramy dalej

Na początku marca 2017 roku Milenka przeszła zabieg fibrotomii, na który udało się uzbierać dzięki Waszej pomocy. Dziękujemy! By nie zaprzepaścić efektów operacji, potrzebna jest intensywna rehabilitacja. To kolejny krok w drodze do życia bez bólu. Tylko w ten sposób możemy na stałe uwolnić naszą córeczkę od spastyki, która skutecznie wyniszcza jej mały organizm. Tylko z Waszą pomocą mamy szansę na walkę o poprawę sprawności naszej córeczki. Bez Was nie damy rady...

Opis zbiórki

Gdy pani Agata była w ciąży z Milenką, jej dwaj synowie byli niesamowicie podekscytowani, że zostaną starszymi braćmi. Z przejęciem czekali aż ich młodsza siostrzyczka pojawi się w domu i będą mogli pomóc rodzicom w opiece, a potem uczyć ją jazdy na rowerku, wspinania na drzewa czy strzelania z procy. Niestety, żadne z tych dziecięcych pragnień nie ma szans się spełnić…

Milena Kot

Zamiast wspólnych zabaw są inhalacje i oklepywania, zamiast jazdy na rowerku – wózek inwalidzki, a podjadanie ciasteczek zastąpiły żmudne – i często bolesne – ćwiczenia rehabilitacyjne. Milenka, która po urodzeniu dostała 10 punktów w skali Agpar, miesiąc później wróciła do szpitala z 42-stopniową gorączką, która na zawsze zmieniła życie jej i całej jej rodziny.

Trzecia ciąża pani Agaty rozwijała się i przebiegała prawidłowo. Również poród był lekki – w porównaniu do tego, co przeszła, gdy rodzili się Damian i Mateusz. Jedyne, co ją niepokoiło, to niechęć małej do ssania piersi, jednak lekarza nie uznali tego za nic dziwnego. Potem okazało się, że dziewczynka urodziła się z tzw. podniebieniem gotyckim,  które utrudniało jej jedzenie.

W domu sytuacja nie polepszyła się – Milenka nadal nie chciała ssać, rozpaczliwie płakała i po kilku dniach pani Agata zawiozła ją do szpitala w Garwolinie. Tu, zamiast skierować do malutkiej rehabilitanta – lekarze zalecili żywienie za pomocą kroplówek. Przeprowadzone badania wykazały bakterie we krwi i w moczu, ale dziewczynkę szybko wypisano do domu.

Sytuacja powtórzyła się, ale tym razem doszły także silne napięcia mięśniowe. Po kolejnych dniach tej gehenny pani Agata zostawiła synków pod opieką babci i zabrała córeczkę do kolejnego szpitala – tym razem w Międzylesiu. Lekarze zaczęli podejrzewać, że narastające problemy Milenki, do których dołączyły lekkie gorączki, mogą mieć związek z „czymś w głowie” i początkowo podejrzewali padaczkę. Szczęśliwie, podejrzenie nie sprawdziło się, ale prowadząca badania pani doktor rozłożyła bezradnie ręce, przyznając, że nie wie, co w takim razie, może powodować dolegliwości dziewczynki. W Międzylesiu dziewczynka dostała też rehabilitantkę i wreszcie, miesiąc po urodzeniu, zaczęła ssać. 

Milena Kot

Tydzień później nastąpiła katastrofa. W nocy z soboty na niedzielę Milenka zaczęła gorączkować i spanikowani rodzice zawieźli ją do Garwolina. Tam ponad 4 godziny czekali, bezradnie patrząc na swoje cierpiące dziecko, aż lekarze zaintubują małą i rozpoczną jakiekolwiek działania. Nikt też nie powiedział im, że ich dziewczynka walczy właśnie z sepsą, wstrząsem septycznym i niewydolnością wielonarządową.

Milenkę przewieziono do Warszawy i tam lekarze podali jej bardzo silny antybiotyk, aby zwalczyć zakażenie. Lek zadziałał, jednak gdy tylko ustąpiły objawy sepsy, dziecko dostało ataku padaczki. Diagnoza zabrzmiała jak wyrok – rozmiękanie istoty białej mózgu, czyli - de facto - "roztopienie się" tego organu.

Od tego czasu życie całej rodziny stanęło na głowie. Niemal 4-letnia już dziewczynka, wymaga stałej rehabilitacji i opieki, dlatego pani Agata zrezygnowała z pracy. Milenka jest bardzo chorowita i ma mocno skrzywiony kręgosłup, a najmniejsze zaniedbanie w codziennych inhalacjach i opukiwaniu prowadzą ją praktycznie od razu do szpitala. Na szczęście, chłopcy dzielnie wspierają mamę w codziennych obowiązkach i powoli zaczynają także pomagać przy opiece nad siostrą

Jednak ich poświęcenie to za mało. Szansą dla Milenki jest fibrotomia, dzięki której możliwe jest zmniejszenie bolesnych przykurczy i poprawienie sprawności Milenki. Jedyną przeszkodą na ich drodze są pieniądze. Cały dochód rodziny stanowi obecnie skromna pensja męża pani Agaty oraz dodatek, który dostają na leczenie Milenki. Niestety, to za mało, by pokryć koszty fibrotomii i dalszej rehabilitacji, bez której niemożliwe jest utrzymanie pozytywnych skutków zabiegu.

Damian i Mateusz bardzo liczą na to, że kiedyś uda im się  wspólnie dokazywać i bawić się z Milenką. Pomóżmy im spełnić to małe-wielkie dziecięce marzenie!

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki