Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Serduszko puka

Filip Gliniecki
Zbiórka zakończona

Serduszko puka

14 047,00 zł ( 48,94% )
Wsparło 239 osób
Filip Gliniecki
Jaworzno, śląskie
Rozpoczęcie: 7 Grudnia 2010
Zakończenie: 21 Marca 2011

Rezultat zbiórki

Kochani,
dzięki Wam i Waszym dobrym serduchom, Filipek 25 lipca poleciał z nami do kliniki w Monachium. Operacja zaplanowana była na 27 lipca, ale ze względu na infekcję zapalenia ucha musieliśmy odczekać 2 dni. 28 lipca odbyło się cewnikowanie serca, a 29 lipca operacja.

 


Był to dzień dla nas bardzo nerwowy i stresujący. Operacja trwała niecałe 3 godziny. U naszego szkraba przeprowadzono tunel wewnątrzsercowy Fontana z fenestracją. Zabieg odbył się bez najmniejszych komplikacji. Nie było też żadnych powikłań już po zabiegu. Bardzo obawialiśmy się powikłań neurologicznych, które wyjątkowo często zdarzają się w polskich szpitalach przy tego typu operacjach. W klinice zespół wspaniałych ludzi na czele z prof. Malcem, cudownym człowiekiem, zadbał,  by podczas operacji nic groźnego się nie wydarzyło.



Filip został odintubowany już po 4 godzinach. Byliśmy  bardzo szczęśliwi. Nasz synek błyskawicznie pozbierał się po operacji i wrócił do sił. Już następnego dnia miał ogromny apetyt. W drugim dniu spacerowaliśmy po oddziale i Filipek  bawił się z innymi dziećmi. Kiedy dostaliśmy przepustkę do hotelu, cieszyliśmy się ogromnie. Była ładna pogoda, więc mogliśmy trochę pozwiedzać okolicę , w tym Zoo. Rano stawialiśmy się tylko w klinice po leki i na badania kontrolne. Wyniki były zadowalające, więc po 2 tygodniach pobytu w klinice  wypisano nas do domu.

Wszystkim bardzo serdecznie dziękujemy za wsparcie duchowe i pomoc finansową.
 
Ola i Bartek Glinieccy  

 

Opis zbiórki

Filip Gliniecki urodził się 20.04.2009 roku jako zdrowy chłopczyk o wadze 3690 kg. Niestety, wkrótce okazało się, że maluch ma problemy z oddychaniem. Dzięki szybkiej interwencji lekarzy chłopiec w drugiej dobie życia został przewieziony do kliniki w Katowicach-Ligocie. Tam po zdiagnozowaniu okazało się, że ma ciężką, złożoną wadę serca w postaci:

- całkowitego przełożenia wielkich pni tętniczych (ang. transposition of the great arteries, dTGA)
- ubytku przegrody międzykomorowej (ang. ventricular septal defect, VSD)
- ubytku w przegrodzie międzyprzedsionkowej (ang. atrial septal defect, ASD).
 
Wiadomość ta była dla rodziców chłopca ogromnym szokiem. Wtedy jedynym ratunkiem dla maluszka była atrioseptektomia balonowa, którą wykonano w ósmej dobie życia. Zabieg okazał się skuteczny i Filipek wrócił do Katowic. Po ustabilizowaniu się jego stanu na patologii noworodków i ustaleniu daty kolejnego zabiegu pozwolono rodzicom zabrać chłopca do domu.

Niedługo potem, Filipek ponownie powrócił do Centrum Zdrowia Dziecka w Katowicach w celu wykonania kolejnego zabiegu - bandingu tętnicy płucnej. Po operacji doszło do poważnych  powikłań – infekcji uogólnionej i niewydolności wielonarządowej. Po długich 3 miesiącach cierpień Filipek wrócił do domu.
 
Filipek rósł i uśmiechał się. Zdarzały się jednak i złe dni - częste wymioty i męczenie się przy jedzeniu. Lekarze ze względu na serduszko chłopca, ktore było bardzo powiększone, bali się podjąć operacji. Dopiero w listopadzie 2009 roku zdecydowano się na operację Hemi-Fontan po której chłopczyk, z dnia na dzień, czuł się lepiej stając się coraz silniejszy i nabierał apetytu. Rodzice nie mogli uwierzyć, kiedy już trzeciego dnia od operacji, wszyscy razem znaleźli się w domu. Od tamtego czasu Filipek ciągle jest pod stałą kontrolą kardiologów i czeka na kolejny, trzeci etap leczenia - operację Fontana.

Filipek został zakwalifikowany do operacji przez profesora Edwarda Malca w Klinice Großhadern Uniwersytetu Ludwiga Maxymilliana w Monachium. Koszt leczenia operacyjnego (tj. operacji, pobytu w szpitalu oraz niezbędnych badań dodatkowych, w tym cewnikowania serca) wynosi ponad 80 000 złotych. Operacja jest planowana na połowę 2011 roku.
 
Bardzo chcielibyśmy, by nasz synek został zoperowany, ale  koszt operacji znacznie przekracza nasze możliwości finansowe.  Zwracamy się więc  z ogromną prośbą o pomoc w zbiórce pieniędzy na operację Filipka. Będziemy wdzięczni za każdy gest w naszej walce o jego życie .
Liczy się każdy grosz, każda złotówka! Pomóżcie wyleczyć serduszko naszego synka.

 

14 047,00 zł ( 48,94% )
Wsparło 239 osób

Obserwuj ważne zbiórki