Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Pobiegnę, jeśli pomożesz mi wyprostować stopy

Filip Kozioł
Zbiórka zakończona
26 414,00 zł ( 109,09% )
Wsparło 445 osób
Cel zbiórki:

operacja stóp

Organizator zbiórki: Fundacja Pomaluj Mój Świat
Filip Kozioł, 12 lat
Strumień, śląskie
stopy końsko-szpotawe
Rozpoczęcie: 18 Grudnia 2017
Zakończenie: 16 Stycznia 2018

Rezultat zbiórki

Gdy rodzice Filipka zwrócili się do nas o pomoc, chłopiec był już po próbach wyprostowania stópek, tygodniach w gipsach. Gdyby te próby się udały, pewnie nigdy byśmy o Filipku nie usłyszeli, jednak obok jego historii nie można było przejść obojętnie. Ostatnia próba, ostatnia nadzieja, ostatnia szansa - tak to wszystko wtedy wyglądało.

Dzięki zaangażowaniu wielu osób, udało się zebrać na czas pieniądze na tę ostatnią próbę. I najważniejsza wiadomość, na którą wszyscy czekaliśmy - próbę udaną (w końcu!).

Rodzice napisali kilka słów do wszystkich osób, dzięki którym wyjazd do Wiednia był możliwy:

- Minął rok od założenia zbiórki na operację naszego syna i 10 miesięcy od zabiegu. Dziś możemy już pochwalić się, że marzenia Filipa stały się faktem. Jest zdrowym chłopcem i może trenować swoją ukochaną piłkę nożną. My jako rodzice z uśmiechem patrzymy, jak nasz syn biega z kolegami, a nie jak do tej pory, ze łzami w oczach, próbować mu wytłumaczyć, dlaczego nie może bawić się jak rówieśnicy. Dziękujemy wszystkim, którzy nam pomogli w walce o zdrowie i lepszą przyszłość naszego dziecka.

Magda i Marek Kozioł

Filip Kozioł

Opis zbiórki

Życie mojego dziecka to ciągła walka o zdrowe, proste i niebolesne stopy. Filip ma osiem lat i urodził się ze stopami końsko-szpotawymi: wrodzoną deformacją obu stóp. Stopy po porodzie wyglądały tak, jakby je ktoś złamał i obkręcił do środka. Nie chodzi o to, że są nieładne, ale w parze idzie też to, że utrudniają chodzenie. Od urodzenia Filipka robiliśmy wszystko, żeby wyprostować stópki: Filip miał zakładane gipsy: od pasa do paluszków, co tydzień nowy gips. Jeździliśmy 400 kilometrów co tydzień - wszystko po to, żeby nadszedł dzień, kiedy stopy będą normalne. Mijały miesiące, lata, a my nadal jesteśmy w drodze.

Po etapie gipsowania, nastąpiło przecięcie ścięgien Achillesa, które odbyło się praktycznie bez żadnego znieczulenia - krzyku bólu mojego dziecka nie zapomnę do końca życia. Kolejne cztery lata spędził w specjalnej szynie (Mitchella), która trzymała w ryzach niesforne nóżki i nie pozwoliła im wrócić do złej pozycji. Kiedy wydawało się już, że możemy odetchnąć z ulgą, nastąpił nawrót choroby. Stopy znów zaczęły skręcać do środka, nastąpił przykurcz ścięgna Achillesa, pojawił się okropny ból.

Filip Kozioł

W tej chwili chód Filipa jest coraz bardziej nieprawidłowy: potyka się o własne nogi, co jest dla niego bolesne fizycznie, ale również psychicznie… Rówieśnicy dostrzegli „inność” i zaczęli mu dokuczać nazywając „krzywonogi”. Dziś polscy lekarze zalecają rozległą operację z użyciem specjalnych drutów. Ten rodzaj zabiegu sprawi, że stopy będą sztywne, bolesne, a ryzyko nawrotu (ponownej operacji) wynosi ok. 40%. Jest jednak możliwa także inna operacja (ATTT), która jest mało inwazyjna i daje gwarancję, że stopy syna będą zdrowe, sprawne, elastyczne i proste a ryzyko nawrotu wynosi ok. 2% - tyle, co nic. Tę możliwość daje dr Christof Radler kierujący kliniką leczącą stopy końsko-szpotawe w Szpitalu Ortopedycznym w dzielnicy Speising w Wiedniu. Specjalizuje się on w leczeniu dzieci m.in. z tą wadą stóp i ma ogromne sukcesy w tej dziedzinie. Od ponad dziesięciu lat nie zanotował nawrotu wady u dzieci, które operował. Z jego wiedzy i umiejętności korzysta już ponad 130 polskich, małych pacjentów.

Filip został zakwalifikowany przez dr Radlera do operacji: potrójnego, naprzemiennego nacięcia ścięgna Achillesa (Hoke tenotomia) i przeniesienia ścięgna mięśnia piszczelowego przedniego na trzecią kość klinowatą (ATTT). W Polsce ortopedzi wykonują ten typ operacji tylko "przy okazji" bardzo rozległych i inwazyjnych operacji. Doktor Radler przyznał, że taki rodzaj operacji wykonuje się u młodszych dzieci, a dla Filipa jest to już ostatni moment, w którym można uratować jego stopy od trwałego kalectwa (polscy lekarze kazali nam czekać dwa lata, mówiąc, że im później, tym lepiej…).

Teraz liczy się czas. Każdy dzień sprawia, że wada się pogłębia. Największym marzeniem syna jest zostać piłkarzem - napastnikiem. Zdaje sobie jednak sprawę, że przez krzywe stopy to pragnienie może się nie spełnić... Nadzieja w operacji u dr Radlera. Wtedy to marzenie będzie osiągalne. Bardzo. Moim marzeniem jest żeby był sprawny i nie musiał cierpieć z bólu... Termin operacji jest wyznaczony na 5 lutego 2018 roku.

Proszę, pomóżcie nam.

26 414,00 zł ( 109,09% )
Wsparło 445 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki