Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Odnaleźć klucz do świata Franka

Franciszek Gonet
Zbiórka zakończona

Odnaleźć klucz do świata Franka

40 025,00 zł ( 101,96% )
Wsparły 393 osoby
Cel zbiórki:

Leczenie Franka – terapia komórkami macierzystymi

Franciszek Gonet, 10 lat
Wrocław, dolnośląskie
Autyzm dziecięcy
Rozpoczęcie: 24 Października 2017
Zakończenie: 31 Grudnia 2017

Aktualizacje

Dziękujemy!

Serdecznie i całym sercem dziękujemy wszystkim, którzy pomagali. Zarówno tym którzy z taką hojnością wsparlii Franka zbiórkę finansowo, jak i tym, którzy poświęcili swój czas i energię. Dziękujemy za słowa wsparcia - są bezcenne. Całe życie będziemy Waszymi dłużnikami. Niech Pan Bóg otoczy Was łaskami i wszelkim błogosławieństwem. Teraz czekamy tylko na informację, że komórki dla Franka już są.

Przesyłam życzenia wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, który dla nas zaczyna się wielką radością i jeszcze większymi nadziejami na przyszłość.

Anna Gonet wraz z całą rodziną.

Opis zbiórki

Kilka lat temu zaczęłam tracić swoje dziecko. Franek stawał się coraz bardziej nieobecny, dziś nie mam z nim kontaktu prawie w ogóle... Choć Franek jest obok mnie, czuję się tak, jakby dzielił nas jakiś niewidzialny mur, jakby świat, w którym żyje mój synek, był mi zupełnie obcy. 

Ktoś powie, że autyzm to nic takiego, że da się z tym żyć. Odpowiem mu, że to koszmar, z którym my zmagamy się codziennie do 7 lat. Franek nie powie, ani nie pokaże, że jest głodny. Nie wyrazi niczego słowami – jeśli będzie chciał coś zakomunikować, zrobi to poprzez krzyk, ucieczkę albo grymas twarzy. Gdy coś mu się nie spodoba, nie powie mi o tym. Zacznie bić sam siebie lub atakować innych. Kiedy choć na chwilę spuszczę go z oczu, jest w stanie się pogryźć – to jego odpowiedź na silne bodźce z zewnątrz.

Franciszek Gonet

Bardzo wrażliwe zmysły – to przekleństwo dzieci z autyzmem. Wyobraź sobie, że szmer dochodzący z ulicy jest tak głośny, że nie pozwala Ci się na niczym skupić, że woda cieknąca z kranu doprowadza Cię do szału. Wyobraź sobie, że zapachy, dźwięki, światła lub smaki będą tak nieprzyjemne, że graniczyły będą z torturą, że nawet delikatny dotyk będzie powodował silny, fizyczny ból. Kiedy zareagujesz, zdenerwujesz się, wszyscy popatrzą na Ciebie jak na dziwaka, pomyślą, że nie potrafisz się zachować, czasem negatywnie skomentują Twoje zachowanie...

Wiecznie pogryziona buzia i paluszki mojego dziecka doprowadzają mnie do rozpaczy. Zdarza się, że z kącików ust leci mu krew, a opuszki palców są pozbawione skóry. Franek cały czas jest napięty – tylko masaże są w stanie przynosić mu ulgę.

Wszystko miało być inaczej. Franek urodził się duży i zdrowy i do 4 miesiąca życia nic nie zwiastowało katastrofy. Ja jednak, zamiast zyskiwać z nim kontakt, powoli go traciłam. Lawinowo zaczęły pojawiać się niepokojące sygnały. Franuś nie reagował na moje słowa – mówiłam do niego, a on nawet nie odwracał w moją stronę główki. Później przestał brać do rączek zabawki, stał się nieobecny. Zamiast pierwszego gaworzenia, słyszałam jedynie krzyk. Przed Frankiem urodziłam troje dzieci – dobrze wiedziałam, że całkowity brak kontaktu musi oznaczać coś złego.

Franciszek Gonet

Mam czworo dzieci. Przeżyliśmy różne, te lepsze i gorsze chwile, ale najgorsze uczucie, którego doświadczyłam jako matka to uczucie psychicznej nieobecności własnego dziecka. 

Po 2 latach poznałam przyczynę. U Franka zdiagnozowano autyzm dziecięcy Byliśmy odsyłani od lekarza do lekarza. Zrobiliśmy całościową ocenę stanu zdrowia. Do autyzmu doszło głębokie upośledzenie umysłowe. W tym okresie z Frankiem nie było już jakiegokolwiek kontaktu. Nie patrzył na nas, nie mówił, cały czas krzyczał – tak, jakbyśmy wszyscy byli mu zupełnie obcy.

Od czasu diagnozy Franek jest intensywnie rehabilitowany – uczęszcza na zajęcia z neurologopedią, pedagogiem, ze specjalistą od komunikacji alternatywnej, integracji sensorycznej.. Aktualnie upośledzenie umysłowe jest na poziomie umiarkowanym. To bardzo duża zmiana. Tylko czy naprawdę jest się z czego cieszyć? Jeśli nie zdarzy się cud, szanse na samodzielność w dorosłym życiu są znikome.

Franciszek Gonet

Dla Franka szansą na cud jest terapia komórkami macierzystymi. Daje ona nadzieję na realną poprawę stanu zdrowia. Każda pomoc jest dla nas niezwykle cenna – Franek ma jeszcze troje rodzeństwa, z czego 2 choruje na przewlekłe choroby wymagające rehabilitacji.  Brakuje nam pieniędzy – samodzielnie nie jestem w stanie zapłacić ceny za terapię Franka. Wiem, że to dla niego jedyna szansa, dlatego jako jego mama muszę prosić o pomoc. tym bardziej, że pierwsze podanie komórek zostało zaplanowane na połowę grudnia. Wierzę, że na świecie są ludzie, którzy nie pozostaną obojętni na los Franka. Proszę, przyłącz się do walki o przyszłość mojego synka...

40 025,00 zł ( 101,96% )
Wsparły 393 osoby

Obserwuj ważne zbiórki