Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Walczę, aby mój synek mógł zrobić pierwszy krok!

Franciszek Gal
Zbiórka zakończona
1 495,00 zł
Wsparło 61 osób
Cel zbiórki:

Operacja, leczenie i zakup butów z szyną Ponsettiego

Organizator zbiórki: Fundacja Miej Serce
Franciszek Gal, 2 latka
Kętrzyn, warmińsko-mazurskie
Stopy końsko-szpotawe
Rozpoczęcie: 3 Grudnia 2019
Zakończenie: 26 Sierpnia 2021

Opis zbiórki

Nie zliczę już kilometrów, które przejechaliśmy między domem, a szpitalami. Nie zliczę łez, które wypłakałam patrząc na mojego syneczka. Franuś urodził się ze stopami końsko-szpotawymi. Praktycznie od razu lekarze założyli mu gips, który miał prostować stópki. Nie skończyło się na jednym. Synek miał już 10 razy zakładany ten biały pancerz na nogi, a nadal nie widać efektów. W czasie upałów konieczne było ściągnięcie mu gipsów, ponieważ jego nóżki odparzały się, puchnęły i siniały. Przez te przerwy stopy na nowo wracały do swojej nienaturalnej pozycji. 

Jestem samotną matką i bardzo ciężko jest mi znaleźć środki na lecznie Frania. Nie może to być przeszkodą. Wiem, że Franuś będzie wymagać operacji i rehabilitacji, ale żeby mogło to nastąpić, muszę mieć zabezpieczenie finansowe. Dlatego błagam Cię chociaż o złotówkę. Wiem, że każda nawet najmniejsza kwota przybliża mojego synka do operacji. Głęboko wierzę, że po niej i leczeniu zobaczę, jak Franio do mnie biegnie.

Patrycja, mama Frania

1 495,00 zł
Wsparło 61 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki