Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Gabrysia walczy z chorobami, które odbierają nadzieję. Pomocy!

Gabriela Balcerek
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Roczna rehabilitacja i zapas leków

Zgłaszający zbiórkę: Fundacja Słoneczko
Gabriela Balcerek, 3 latka
Jelenia Góra, dolnośląskie
Encefalopatia padaczkowa, padaczka lekooporna, opóźnienie rozwoju psycho-ruchowego, zez, oczopląs
Rozpoczęcie: 3 Lutego 2020
Zakończenie: 2 Listopada 2020

Opis zbiórki

Są słowa, które matkę bolą najbardziej… Lekarze, którzy mówią, że dla dziecka nie ma szans. To coś, co jak się wydaje, zdarza się innym, ale nie nam. Przecież takie historie dzieją się gdzieś obok. 

Gabriela urodziła się nieco wcześniej, ale lekarze nie pozostawiali wątpliwości, że jest zdrowym dzieckiem. Dostała 10 punktów w skali Apgar. Kilka słów, które uspokaja świeżo upieczonych rodziców. Minęło zaledwie kilka tygodni, kiedy zauważyliśmy pierwsze niepokojące symptomy. Nocą, kiedy kładliśmy Gabrysię do łóżka, zaczęły dziać się dziwne rzeczy - skurcze w malutkich nogach, delikatne ledwie dostrzegalne. 

Pierwsze szczepienie pozbawiło mnie wszelkich możliwości. Zgłosiłam lekarzowi to, co zauważyłam i tak nasz świat się skończył. Jego bieg zupełnie się zmienił, a my pozostaliśmy z diagnozą wskazującą na długą listę chorób, która wpłynie na całe dalsze życie. Nie tylko Gabi, ale całej rodziny. Pierwsza wizyta w szpitalu potwierdziła najgorsze obawy. Córeczka podłączona do aparatury już pierwszej nocy dostała kolejnych ataków. Specjaliści podejrzewali początkowo padaczkę dziecięcą, która znika, kiedy dziecko dorasta do pewnego wieku. Szybko jednak okazało się, że czas nie jest naszym sprzymierzeńcem. Niestety, choroba nie dała za wygraną. Napady zdarzały się coraz częściej i odbierały Gabi szansę na rozwój.

Podczas kolejnej rozmowy lekarz powiedział mi bez żadnych wątpliwości, że Gabrysia nigdy nie wypowie słowa, samodzielnie nie usiądzie, nie postawi kroku. Za tą informacją szły następne, każda gorsza od poprzedniej, bo nasze życie już zawsze ma się toczyć w trybie leki - rehabilitacja - odpoczynek - ćwiczenia. Bez tego nie ma żadnych perspektyw…

Ta choroba zburzyła wszystko. Niestety, jej pojawienie wynika z mutacji genów, a przez to jej rozwój jest nie do zatrzymania. Możemy ją próbować powstrzymywać, ale nie jesteśmy w stanie przewidzieć efektów naszego działania. To swego rodzaju loteria, bo tylko intensywna rehabilitacja może nam pomóc, może uratować Gabi przed straszliwym cierpieniem… 

Patrzę na Gabi i zdarza się, że zwyczajnie się boję. Tego, że nie zapewnię jej wszystkiego, co najlepsze, że nie dam tego, co w chorobie najważniejsze. Niestety, codzienna opieka, leczenie, zaangażowanie specjalistów to ogromne koszty. Środki, których nie mam i nie zdobędę, by zapewnić córeczce, choć namiastkę zdrowia. Potrzebuję Waszej pomocy. Każde, nawet najmniejsze zaangażowanie ma dla nas olbrzymie znaczenie!

Każdy dzień wygląda dokładnie tak samo, każdy podporządkowany jest leczeniu Gabi. Nasza rodzina nigdy nie będzie funkcjonowała w trybie podobnym do innych, dla nas już zawsze życie będzie walką o każdy dzień, o każdą najmniejszą umiejętność, o to, co jeszcze możemy wyrwać chorobie. Mimo przeciwności nie możemy się poddać! By mieć możliwość podjęcia wyzwań codzienności, potrzebujemy pomocnej dłoni. To jedyna szansa dla całej naszej rodziny! Gabi jest małą iskierką, która rozświetla nasz świat, ale choroba odebrała jej zbyt wiele… Pomóż jej znów rozbłysnąć! 

Nie znam nikogo, kto dobrowolnie zrezygnował z walki o własne dziecko. Nie znam osoby, która całkowicie się poddała, zanim życie odebrało mu wszelką nadzieję. Muszę być silna, dla rodziny, dla Gabi. Ona ma jeszcze szansę. To Wy możecie jej podarować ten najlepszy prezent. Proszę, dołącz do naszej armii!

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki