Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Uratuj życie bobasa - Amelka

Amelia Gogolin
Zbiórka zakończona

Uratuj życie bobasa - Amelka

183 160,30 zł ( 101,75% )
Wsparły 4482 osoby
Cel zbiórki:

immunoterapia anty-GD2 w ośrodku w Genui.

Amelia Gogolin
Gniezno, wielkopolskie
neuroblastoma IV stopnia
Rozpoczęcie: 16 Lipca 2015
Zakończenie: 26 Października 2015

Rezultat zbiórki

Zbiórka dla Amelki osiagnęła 100%!. Dziękujemy Wam Pomagacze za zbiórkę. 


Przed Amelka megachemia i autoprzeszczep apotem... kto wie, byc może przyjdzie juz czas na terapię przeciwciałami anty-GD2 w Genui, na które organizowana była ta zbiórka. 


Dzieki Wam Amelka będzie mogła przejść leczenie wtedy, gdy nadejdzie odpowiedni moment, bez zwlekania, bez strachu o środki na leczenie.


Poniżej podziękowania od Amelki i jej rodziny. Ogromne wsparcie, jakie od Was otrzymali sprawiło, że nie czują się w chorobie córki osamotnieni. Że mają nad soba anioły...


 

Opis zbiórki




Amelka ma niespełna rok. Siada, próbuje stawać na nóżki, a jej zniewalający uśmiech zwaliłby z nóg największego twardziela. I szkoda tylko, że to wszystko odbywa się za zimnymi, metalowymi szczebelkami szpitalnego łóżka. A przecież gdyby nie te sine oczka, nie domyśliłbyś się nawet, jak bardzo jest chora.

Amelia Gogolin


Urodziła się wczesną jesienią. Właściwie raz, dwa i była już na świecie. Jakby chciała uciec przed losem, który podążał tuż za nią. Nie udało się. W drugiej dobie życia u dziewczynki zdiagnozowano guza na prawym nadnerczu. Najczarniejsze myśli odsuwano od młodej mamy słowami nadziei - że to może krwiak, na pewno nic groźnego. 3 tygodnie później wszystko było jasne. Jednak guz. Do tego złośliwy.


Pierwszy miesiąc życia Amelka „świętowała“ na stole operacyjnym. Guza wycięto, przetoczono krew. Trzy dni w śpiączce farmakologicznej. Było ciężko, ale opłaciło się. W listopadzie Amelka wróciła do domu. I tylko comiesięczne kontrolne wizyty miały przypominać o „tym złym, które dobrze, że jest już za nami“.

Amelia Gogolin


Zima przebiegła spokojnie. W święta życzenia skupiały się na Amelce - zdrowia przede wszystkim i szczęścia, żeby Cię Kochanie nigdy nie opuściło. Trepanobiopsja, rezonans, scyntygrafia, tomografia komputerowa – wszystko wskazywało na to, że najgorsze za nami. Amelka jest czysta i nie ma przerzutów. Nie miała, ale koszmar miał powrócić już w marcu.

Amelia Gogolin


Amelka wyglądała bardzo źle. Przerażająco. Wytrzeszcz gałek, sińce i ciągle łzawiące oczy. Od razu skierowano nas na oddział. Podstępna choroba zbierała żniwo wtedy, gdy my ufaliśmy, że już nic złego się nie wydarzy. Przerzuty w lewym nadnerczu oraz przy kręgosłupie od poziomu przepony do poziomu rozdwojenia aorty. Rezonans magnetyczny głowy i szyi uwidocznił mnogie zmiany przerzutowe w kościach czaszki.  Neuroblastoma IV stopnia. Najgorsza postać, bardzo wysoka śmiertelność. Ale Amelka jest malutka, a to zwiększa jej szanse. I jest nadzieja na to, że jeszcze kiedyś nowotwór odpuści.

Amelia Gogolin


Przed nami lato w szpitalu. Zamiast letniego powietrza pachnącego kwiatami, to sterylne szpitalne. Nie wiemy, kiedy Amelka z niego wyjdzie, ale zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby stało się to jak najszybciej.


Czeka nas długa droga. Gdzieś tam, choć niewyraźny, jest i jej koniec. Chemia, operacja, autoprzeszczep i radioterapia. To wszystko jeszcze przed nami. A potem immunoterapia anty-GD2 w Genui, nasza szansa na to, że choroba już nie wróci.

Amelia Gogolin


Leczenie przeciwciałami anty-GD2, to nasz klucz do życia.  Nowotwór już raz powrócił. Miało nie być więcej bólu, niepewości i strachu o jej życie. Ale znowu jesteśmy w punkcie wyjścia. Prosimy, pomóż nam zawalczyć o życie naszej kruszyny. Ta dziewczynka jest dla nas wszystkim.

183 160,30 zł ( 101,75% )
Wsparły 4482 osoby

Obserwuj ważne zbiórki