Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Wierzę, że wciąż mogę żyć. Pomóż mi wygrać z rakiem!

Grażyna Grochowska
2 952,00 zł ( 4,8% )
Wsparło 75 osób
Cel zbiórki:

Roczne leczenie wspomagające

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Grażyna Grochowska
Świnoujście, zachodniopomorskie
Nowotwór złośliwy jelit z przerzutami do wątroby
Rozpoczęcie: 11 Czerwca 2019
Zakończenie: 25 Marca 2020

Opis zbiórki

Mam na imię Grażyna i w marcu skończyłam 63 lata. Pomimo już dojrzałego wieku to dla mnie za wcześnie, by przestać cieszyć się życiem. Jestem szczęśliwą żoną i babcią czworga wnucząt. Nagle postawiona diagnoza – nowotwór złośliwy, postawiła mnie pod ścianą. Rak rozwijał się podstępnie przez dłuższy czas. Nikt nie podejrzewał, że coraz bardziej wzmagające się bóle to nie tylko przyczyna kręgosłupa, ale dużych rozmiarów guza jelita.

Grażyna Grochowska

Ataki bólów miewałam w dzień i noc. Cierpienie nie pozwalało mi normalnie funkcjonować, a dobre wyniki krwi nie wskazywały, by rozwijała się we mnie groźna choroba. Zaniepokojona pewnymi objawami w organizmie otrzymałam skierowanie na konkretne badanie – na początku roku – po którym nie mogłam uwierzyć, że to jednak nowotwór. Mój świat rozsypał się niczym domek z kart.

Jestem osobą, która do tej pory nie chorowała, nie przyjmowała żadnych leków, Niestety, dalsza diagnostyka wykazała przerzuty do wątroby i powiększone węzły chłonne. Z tak poważną chorobą nie ma żartów. Śmierć upomniała się o mnie bardzo brutalnie, ale ja jestem twardym wojownikiem. 

Grażyna Grochowska

Obecnie przechodzę leczenie konwencjonalne: radioterapię i chemioterapię, które bardzo mnie osłabiają. Różne myśli krążą po głowie, ale nie zamierzam się poddać i będę walczyć, by cieszyć się życiem. Mam cudownego męża, dwoje wspaniałych dzieci i wnuki, dla których chcę żyć i radować się każdym dniem. To jeszcze nie pora, żeby umierać. Dlatego muszę prosić o pomoc. 

Moje szanse zwiększa leczenie wspomagające odporność. Nie rezygnuję z konwencjonalnego leczenia, ale chcę się wspomóc medycyną naturalną, by pobudzić mój własny układ odpornościowy. To jednak wiąże się z dodatkowymi kosztami, które przekraczają nasze możliwości finansowe. Proszę o pomoc, bym mogła cieszyć się życiem.

Grażyna

2 952,00 zł ( 4,8% )
Wsparło 75 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki