Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Kiedy walczyłem o życie porzuciła mnie matka. Po śmierci babci nie mam nikogo!

Grzegorz Turowski
Zbiórka zakończona
13 059,00 zł ( 105,81% )
Wsparło 307 osób
Cel zbiórki:

Rehabilitacja neurologiczna

Organizator zbiórki: Fundacja Moc Pomocy
Grzegorz Turowski, 31 lat
Słupice, dolnośląskie
Stan po wypadku - uraz wielonarządowy, uraz czaszkowo-mózgowy
Rozpoczęcie: 19 Stycznia 2021
Zakończenie: 1 Kwietnia 2021

Opis zbiórki

Historia tego chłopaka jest tak niewiarygodna, że mogłaby być scenariuszem bardzo smutnego filmu. Jego życie to historia walki o życie, odtrącenia przez matkę i straty kochanej osoby. Często nie zdajemy sobie sprawy jak okrutny bywa los dla jednego czowieka...

Kiedy miałem 5 lat wujek zabrał mnie na przejażdżkę motocyklem. Niestety w jej trakcie doszło do tragicznego wypadku, w wyniku którego uderzyłem głową w drzewo, doznając rozległych urazów.

Przeszedłem trepanację czaszki. Lekarze stwierdzili również wieloodłamowe złamanie lewej nogi. Mój stan był poważny, dlatego wprowadzono mnie w śpiączkę. Spędziłem rok w szpitalu, w tym 6 miesięcy, w których byłem podłączony do respiratora. Kiedy się wybudziłem, przy moim łóżku nie było mamy. Czekałem, ale nie przychodziła. Odeszła.

Opiekę nade mną roztoczyła babcia. Dała wsparcie i miłość, które były mi tak potrzebne. Następstwem wypadku okazał się niedowład lewej strony ciała, uszkodzenie ośrodka pamięci i padaczka pourazowa. 

Kiedy w 1997 moja babcia została śmiertelnie potrącona przez autobus, opiekę nade mną przejęła ciocia, z którą mieszkam do dziś. Finansowo nie jestem w stanie zapewnić sobie rehabilitacji, dlatego zwracam się do Państwa z ogromną prośbą o pomoc w zebraniu potrzebnych środków.

Grzesiek

13 059,00 zł ( 105,81% )
Wsparło 307 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki