Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Rak nie da nam więcej czasu – do 14 czerwca musimy zapłacić za leczenie!

Hadrian Tymiński
Cel zbiórki:

Protonoterapia w niemieckiej klinice w Essen

Hadrian Tymiński
Wrocław, dolnośląskie
Guz mózgu AT/RT, IV stopień złośliwości
Rozpoczęcie: 30 Maja 2018
Zakończenie: 8 Czerwca 2018

Rezultat zbiórki

Mamy złamane serca i łzy w oczach. Dotarła do nas z Niemiec bardzo, bardzo przykra wiadomość. W lutym Hadzio odszedł od nas:

"Jestem tatą Hadzia. Hadrian walczył z wrogiem rok. Walczył bardzo dzielnie. Byliśmy z niego bardzo dumni. Przez cały czas był bardzo wesoły, ciągle śpiewał piosenki polskie, angielskie i niemieckie. Skradał ludzkie serca. Wszędzie go uwielbiano i on uwielbiał wszystkich.

Dzisiaj śpiewa z innymi Aniołkami. Jesteśmy szczęśliwi, że mogliśmy go mieć, chociaż te 4 lata".

–Grzegorz, tata Hadzia

Dziękujemy wszystkim tym, którzy pomogli wysłać Hadzia na terapię, która dawała iskierkę nadziei. Bliskim chłopca składamy szczere kondolencje. 

Hadziu, na zawsze pozostaniesz w naszych sercach.

______________________________________________

Kochani,

Jesteśmy w ciężkim szoku po tym, co wydarzyło się w trakcie zbiórki na leczenie Hadzia! Dzięki Wam – wszystkim ludziom o wielkich sercach, udało się zebrać w kilka dni 200 tysięcy złotych. Hadrian Wam wszystkim bardzo serdecznie dziękuje! A my z Nim!

Hadrian Tymiński

Hadrian Tymiński

Hadrian codziennie dostaje dawkę protonów. Często się pytacie, jak postępy i czy terapia zmierza w dobrą stronę. Nie potrafimy tego powiedzieć na 100%. Kontrolny rezonans z oceną będzie 3 miesiące po zakończeniu naświetlań. Wtedy będziemy wiedzieli, jak wiele zyskaliśmy. 

–rodzice Hadriana

Hadrian Tymiński

Hadrian Tymiński

Najnowsza aktualizacja

Podziękowania

Kochani, Jesteśmy w ciężkim szoku po tym, co wydarzyło się w trakcie zbiórki na leczenie Hadzia! Dzięki Wam wszystkim, ludziom o wielkich sercach, udało się zebrać w kilka dni 200 tysięcy złotych. To oznacza, że termin rozpoczęcia protonoterapii już mamy zaklepany! 7 tygodni naświetlań. Dzień w dzień (z wyjątkiem sobót i niedziel). Damy cynk, jak zaczną się ostrzały i bombardowania ... protonami. Pozdrawiamy z Kinderklinik w klinice w Essen.
 
Hadrian Wam wszystkim bardzo serdecznie dziękuje! A my z Nim!

–Rodzice Hadriana

Hadrian Tymiński

Opis zbiórki

Nasz czas się kurczy. Mamy przed sobą najgroźniejszego przeciwnika i olbrzymią kwotę do zapłacenia. Guz mózgu w główce naszego synka to tykająca bomba. W Polsce medycyna jest bezradna. Szansa na życie czeka w Niemczech. Protonoterapia ma zmniejszyć guza, żeby lekarze mogli go usunąć. Szpital w Niemczech już na nas czeka. Na przeszkodzie stoją jednak pieniądze. Jeśli zdążymy do 14 czerwca, Hadziu rozpocznie leczenie na czas! Jeśli zdążymy…

Hadrian Tymiński

14 lutego –  nie zapomnimy tej daty, bo o dniu w którym zapada wyrok na własne dziecko nie da się po prostu zapomnieć. Wtedy właśnie usłyszeliśmy o nowotworze... Miesiąc wcześniej zauważyliśmy, że z Hadziem dzieje się coś złego. W prawym oczku pojawił się zez, którego nigdy wcześniej nie było. Zaczęliśmy wędrówkę po gabinetach – jeden, drugi lekarz i wciąż ta sama odpowiedź, że wszystko jest w porządku i nie mamy się czym martwić. W tym czasie w główce Hadzia szalał już nowotwór. Odbijaliśmy się od drzwi do drzwi aż do dnia, w którym wystąpił atak padaczki. Rano przerażeni jechaliśmy karetką do szpitala, wieczorem wiedzieliśmy już, że za wszystko odpowiedzialny jest guz mózgu.

6 x 7 cm – guz w główce Hadriana był wielkości jajka. Zdążył już zniszczyć jeden z jego nerwów wzrokowych i bardzo mocno uszkodził drugi. Przez to nasz synek nie widzi na prawe oko, a na lewe widzi bardzo słabo. Natychmiast zostaliśmy skierowani do Centrum Zdrowia Dziecka. Dostaliśmy kilka godzin na spakowanie rzeczy i już byliśmy w drodze do Warszawy. Trzeba było szybko operować, bo przy takich wymiarach guza każdy dzień mógł przynieść najgorsze. 19 lutego, pięć dni po wykryciu guza, zabierano już naszego synka na blok operacyjny. Wtedy, na szpitalnym korytarzu, przeżywaliśmy najtrudniejsze chwile w naszym życiu… Niestety – nie udało się wyciąć guza w całości. Chirurdzy usunęli zaledwie 40%. Rokowania były coraz gorsze. Wycinek guza wysłano na badania histopatologiczne. Diagnoza: wyściółczak anaplastyczny, guz o trzecim stopniu złośliwości. Po naszych wcześniejszych doświadczeniach z diagnozowaniem Hadriana, na wszelki wypadek wysłaliśmy wycinek również do Niemiec, do kliniki w Bonn. Drżącymi rękoma otwieraliśmy wiadomość z wynikiem. Po to, by przeczytać, że jest jeszcze gorzej, niż podejrzewano.

Hadrian Tymiński

Złośliwy guz mózgu AT/RT – nowotwór o najgorszym, IV stopniu złośliwości. Najgroźniejszy, o najbardziej agresywnym przebiegu. Dowiedzieliśmy się, że rokowania są w zasadzie beznadziejne. Usłyszeliśmy mnóstwo historii o pacjentach, którzy przegrali z tą chorobą i ani słowa o tym, że Hadziu ma szanse… W Polsce odebrano nam nadzieję. Patrzyliśmy na naszego synka, w jego pełne ufności oczy i obiecaliśmy sobie, że zrobimy wszystko, aby go uratować. Że pojedziemy choćby i na koniec świata po życie dla niego...

Znaleźliśmy klinikę w Essen, która specjalizuje się w leczeniu dzieci z rozpoznanym guzem AT/RT. Tam zaproponowano nam konkretny plan leczenia. Pierwszym etapem ma być protonoterapia, czyli naświetlania, które pozwolą zmniejszyć guza tak, by możliwa była kolejna operacja. Dziś jest to niemożliwe, bo guz nachodzi na tętnice i jest bardzo blisko przysadki i podwzgórza. To sprawia, że reoperacja jest praktycznie niemożliwa. Niestety po raz kolejny uderzyliśmy głową w mur. NFZ nie sfinansuje tego leczenia w Polsce, bo guz AT/RT nie kwalifikuje się do radioterapii protonowej zgodnie z rozporządzeniem Ministerstwa Zdrowia sprzed dwóch lat. Żeby leczenie się odbyło, musimy zapłacić olbrzymie pieniądze. Pieniądze, których nie mamy...

Hadrian Tymiński

Leczenie w Niemczech jest jedyną szansą na życie naszego ukochanego synka. Wiemy, że drugiej już nie będzie, dlatego musimy zrobić wszystko, żeby jak najszybciej zacząć terapię za granicą. Jeśli będziemy zwlekać, kolejnej szansy nasze dziecko może nie doczekać. Nowotwór nie da nam przecież więcej czasu, będzie rósł i powoli zabijał Hadrianka. Naświetlania muszą się zacząć 20 czerwca, ale wcześniej, do połowy miesiąca, na koncie kliniki musi znaleźć się pełna kwota za terapię.

Codziennie widzimy, jak nasz synek cierpi, jak choroba zabiera mu coraz więcej i więcej.  Prosimy Cię, pomóż nam sprawić, że jego walka nie pójdzie na marne, że wygra on, nie rak...

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki