Serce Hani słabnie z dnia na dzień. Pomóż je uratować!

Zbiórka zakończona
Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 417 osób
140 230 zł (101,08%)
Zbiórka na cel
operacja serca - III etap korekcji wady serca w Klinice Uniwersyteckiej w Munste

Hania Górna, 9 lat

Stęszew, wielkopolskie

Zespół Downa, złożona wada serca pod postacią niezbalansowanego kanału przedsionkowo-komorowego, niedorozwój prawej komory serca, ubytek przegrody międzyprzedsionkowej, zwężenie tętnicy płucnej i przetrwały przewód tętniczy

Rozpoczęcie: 18 Marca 2019
Zakończenie: 9 Maja 2019

08 Maja 2019, 11:51
Dziękujemy za wsparcie!

Kochani, 

"Dobry człowiek jest jak małe światełko. Wędruje poprzez mroki naszego świata i na swojej drodze zapala zgaszone gwiazdy." Dziękujemy za okazane dobro dla naszej córki, która od urodzenia dzielnie zmaga się z różnymi przeciwnościami losu. Hania wiele już przeszła w swoim życiu, ale mimo wszystko jest bardzo radosna i pełna życia. Potrafi skraść serce każdego, którego spotka na swojej drodze.

Hania Górna

To, co Państwo zrobili dla Hani, jest dla nas wielką radością i ogromną szansą na szybsze wyleczenie chorego serduszka. Przesyłamy mnóstwo uścisków i dużo ciepła. Nasza rodzina tyle Wam zawdzięcza, że zawsze będziemy o Was dobrze myśleć pamiętać... Czekamy za terminem operacji w Niemczech, jak tylko go ustalimy, od razu damy znać!
 
Hania Górna z rodzicami Sonią i Łukaszem

Pokaż wszystkie aktualizacje

17 Kwietnia 2019, 16:54
Obniżamy kwotę zbiórki!

Kochani, 

mamy dobre wieści w smutnych okolicznościach. Czasami tak się zdarza, że ktoś z potrzebujących z powodu śmierci nie zdąży wykorzystać środków, które były dla niego zebrane i te pieniądze mają szansę pomóc kolejnej osobie. 

Kilka dni temu rodzina pewnego zmarłego zdecydowała się wesprzeć operację Hani, dzięki czemu mogliśmy obniżyć kwotę na zbiórce o 50 tysięcy złotych. Dziękujemy za ten gest solidarności, prosząc jednocześnie o dalsze wsparcie! Nie zostało już wiele...

Mam serce w przełyku, kiedy pomyślę o skomplikowanej operacji serduszka, którą już wkrótce przejść musi moja córeczka. Moment, w którym dziecko znika za drzwiami bloku zabiegowego, a ty nie możesz już nic zrobić, jest najtrudniejszym z możliwych. Człowiek chciałby tam wejść za wszelką cenę, usiąść przy stole, trzymać przez wiele godzin za rękę. Żeby ona wiedziała, że nie jest sama. Że tata czuwa, żeby wszystko poszło dobrze. Aby jednak operacja mogła się odbyć, potrzebne są ogromne pieniądze...

Hania Górna


Czekaliśmy na nią z utęsknieniem. Ukochane dziecko, nasze! Szybko jednak radość zamieniła się w strach, a szczęście w dni spływające litrami gorzkich łez. W 20. tygodniu dowiadujemy się o poważnie chorym sercu. Jakby tego było, po kolejnych kilku tygodniach pada następny cios — córeczka urodzi się z zespołem Downa.


Hania pojawia się na świecie 28 maja 2010 roku i od tego momentu kradnie nasze serca na zawsze. Maleńka, śliczna, bezbronna. Zakochujemy się od pierwszego wejrzenia, a wszystkie dotychczasowe zmartwienia zrobiły się nagle bardzo malutkie, wręcz niezauważalne. Lekarze badają dokładnie serduszko córeczki i okazuje się, że w tej niewinnej istocie doszło do ubytku przegrody międzyprzedsionkowej, niezbalansowanego kanału przedsionkowo-komorowego, zwężenia tętnicy płucnej i przetrwałego przewodu tętniczego. Konieczne będą operacje.

Hania Górna


Pierwsza odbyła się po 4 miesiącach i zakończyła się sukcesem. Niestety wkrótce pojawiły się komplikacje. Serduszko stanęło, Hanię trzeba było reanimować. Koszmar… To wszystko działo się już ponad 8 lat temu, a ja wciąż mam łzy w oczach na wspomnienie tych okropnych chwil. Tak bardzo się baliśmy, że ją stracimy, że słabe serduszko zatrzyma się na zawsze.


Po tygodniu spędzonym na OIOM-ie Hanie przeniesiono na salę pooperacyjną. Wtedy też doszło do odcinkowej niedrożności tętnicy udowej lewej, co skutkowało zmianami o charakterze martwiczym, dolnej części nóżki. Pomimo ciągłej rehabilitacji Hania wskutek komplikacji do dziś ma problemy z chodzeniem. Lewa noga jest bardzo koślawa, musi nosić specjalne ortezy, walczy o każdy dzień i każdy kolejny krok.


Druga operacja (Glenna) odbyła się rok później. Wszystko wróciło. Kolejne 10 dni na OIOM-ie, 2 miesiące w szpitalu i znowu komplikacje i walka o zdrowie. Hania po przewiezieniu, na salę pooperacyjną z OIOM-u dostała paraliżu lewej części ciała. Nie potrafiła ruszyć główką, ręką, nogą, nie reagowała na żadne bodźce, nie było z nią kontaktu. Była wystraszona, smutna bardzo, bardzo słaba. Na szczęście codzienna rehabilitacja przynosiła efekty. Ręka powoli wracała do sprawności.

Hania Górna


Kolejny pobyt w szpitalu to rok 2014 i cewnikowanie serca. Trzeba było ocenić czy serduszko naszej Hani jest gotowe do ostatniego etapu leczenia, tj. do kolejnej operacji, tym razem metodą Fontana. Jednak wyniki badań nie były dobre. Za duże ciśnienie w płucach, względem ciśnienia w serduszku. Za duże ryzyko, żeby operować…


Niedawno mieliśmy konsultację u prof. Malca, światowej sławy specjalisty od dziecięcych serduszek, który zakwalifikował Hanię do operacji. Jest to ogromna szansa dla naszej córeczki na lepsze życie. U dzieci z zespołem Downa jest to zabieg obarczony bardzo wysokim, zdecydowanie wyższym niż u dzieci bez zespołu ryzykiem. Dlatego chcemy jak najszybciej oddać Hanię w ręce najlepsze z możliwych, co jednak wiąże się z ogromnymi kosztami… Prosimy więc o pomoc.


Obecnie Hanka chodzi już do 2 klasy szkoły podstawowej specjalnej. Bardzo lubi swoją szkołę i wszystkie dzieci, jednak jej małe serce słabnie. Każdego dnia przyjmuje leki, żeby je wspomóc. To jednak za mało. Sine usta i paluszki są coraz bardziej widoczne. Coraz więcej wysiłku potrzebuje serce naszej Hani, aby dalej żyć. Bez operacji pewnego dnia może się zatrzymać, a wtedy nasze serca pękną na pół. Proszę, pomóż nam uratować córeczkę...

Tata Hanki

Ładuję...

10 zł

Multikino

2 darowizny na tę zbiórkę, ostatnia
8,33 zł

Adquesto

Zbiórka zweryfikowana przez Fundację Siepomaga
Wsparło 1 417 osób
140 230 zł (101,08%)