Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Mała Hania i jej wielka walka o przyszłość

Hania Sikora
Zbiórka zakończona
Cel zbiórki:

Terapia komórkami macierzystymi w Bangkoku

Hania Sikora, 4 latka
Wrocław, dolnośląskie
Dziecięce porażenie mózgowe czterokończynowe, padaczka, małogłowie
Rozpoczęcie: 2 Listopada 2020
Zakończenie: 10 Stycznia 2021

Najnowsza aktualizacja

Dziękujemy za wsparcie!

Kochani,
nasza zbiórka osiągnęła 100%. Dziękujemy wszystkim za ogromne wsparcie. Daliście Hani szansę na dalsze leczenie, na poprawę jej stanu zdrowia, sprawności i codziennego funkcjonowania.

Jesteśmy ogromnie wdzięczni za każdą wpłatę, udostępnienie oraz za wszystkie słowa wsparcia, które dodały nam mnóstwo pozytywnej energii.

Do Bangkoku planujemy lecieć jak tylko będzie to możliwe, mamy nadzieję, że już w kwietniu. Będziemy Was informować o efektach terapii komórkami.

Wierzymy, że dobro wraca, niech wraca do Was zwielokrotnione:-)

Opis zbiórki

„Co z nią?” Pytałam kilkukrotnie pielęgniarkę, która stała przy mnie podczas cesarskiego cięcia, gdy Hania przyszła na świat. Nie chciała mi odpowiedzieć. W końcu zadałam pytanie, którego zadać nie chciałam, ale nie miałam wyjścia. Nie słyszałam Hani płaczu, nie wiedziałam co się z nią dzieje. „Ale, czy żyje?” usłyszałam w odpowiedzi „jeszcze żyje”. Po chwili, która dla mnie trwała wieczność, usłyszałam jej cichutki płacz, chociaż bardziej zabrzmiało to jak miauknięcie kotka.

Hania Sikora

Hania urodziła się jako wcześniak, w 28 tygodniu ciąży, w ciężkiej zamartwicy. Tuż po porodzie była reanimowana i podłączona do respiratora, dostała 1 punkt w skali Apgar. Ważyła zaledwie 870 gramów, a pampers w rozmiarze 0, który przeznaczony jest dla wcześniaków, sięgał jej od pach po kolana. Z każdej strony otaczał ją sprzęt podtrzymujący ją przy życiu, a w to małe bezbronne ciałko, podłączone było wiele rurek. Jej dłonie były tak malutkie, że uginały się pod ciężarem możliwie najmniejszej zatyczki od wenflonu. Na jej skórze do dziś jest dziesiątki blizn po wkłuciach z tego okresu.

W szpitalu spędziła prawie 2,5 miesiąca. To był dla nas bardzo trudny czas. Gdy wydawało się, że będzie już coraz lepiej, została zakażona sepsą i znów musiała stoczyć kolejną walkę. Niezliczone ilości leków, antybiotyków, transfuzji. Przeszła wstrząs septyczny. Jej stan był krytyczny. Każdego dnia przychodząc do szpitala, baliśmy się czy jeszcze ja zobaczymy. Ale Hania dzielnie walczyła i wygrała życie. Niestety w następstwie powikłań wszystkiego, co przeszła, miała rozległe wylewy krwi do mózgu 4 stopnia, najgorsze z możliwych, które uszkodziły jej mózg na trwałe. Wylewy oraz wcześniactwo pozostawiły ślad na całe życie.

Hania Sikora

Dziś Hania ma dwa latka. Cierpi na czterokończynowe dziecięce porażenie mózgowe. Nie potrafi chodzić, nie siedzi, nie czworakuje ani nawet nie pełza. Jest dzieckiem leżącym. Nie umie samodzielnie bawić się zabawkami, nie potrafi ich chwytać. Nie mówi, nie sygnalizuje swoich potrzeb. Ma bardzo duże problemy ze wzrokiem. Już w pierwszych miesiącach życia przeszła dwie operacje ratujące wzrok. Przed pierwszym rokiem życia u Hani zdiagnozowano również epilepsję. Napady padaczki są bardzo niebezpieczne, ponieważ powodują kolejne uszkodzenia mózgu oraz ograniczają rozwój. Hania ma też zdiagnozowane małogłowie, które powstało w wyniku ogromnych uszkodzeń mózgu.

Od kiedy tylko było to możliwe, czyli od momentu wyjścia ze szpitala, w trzecim miesiącu życia Hania rozpoczęła walkę o swoją sprawność. Jest intensywnie rehabilitowana. Praktycznie codziennie dzielnie ćwiczy, a nad jej sprawnością pracuje cały sztab ludzi. Zamiast na wakacje, wyjeżdża na turnusy rehabilitacyjne. Hania jest również pod opieką wielu lekarzy specjalistów.

Hania Sikora

Usłyszeliśmy mnóstwo ciężkich słów, które do dziś dudnią w naszych głowach: „ona ma w głowie masakrę”, „proszę nie wierzyć w cud”, „przy takich uszkodzeniach mózgu, nie ma szans, żeby dziecko było sprawne”,  „prosze nie liczyć na to, ze uda Wam się wiele wypracować”...a jednak, mimo tego wszystkiego, Hania jest bardzo pogodną dziewczynką. Każdego dnia obdarza nas swoim pięknym uśmiechem i radością. Jest kontaktowa. Robi też postępy i rozwija się, w swoim własnym tempie, bardzo wolnym, ale idzie do przodu. Jest małym cudem.

Hania została zakwalifikowana do terapii komórkami macierzystymi w Bangkoku. Jest to dla niej ogromna szansa na lepszy rozwój ruchowy, na zmniejszenie spastyki, a co za tym idzie mniejszy ból, na poprawę funkcji poznawczych, poprawę widzenia czy zmniejszenia ilości ataków padaczki. Jako rodzice chcemy wykorzystać każda możliwość poprawy jakości życia naszej córeczki. Hania ze swoją niepełnosprawnością będzie się zmagać całe życie, ale mamy nadzieje i zrobimy wszystko, żeby była szczęśliwa i funkcjonowała najlepiej, jak to jest możliwe.

________________________

LICYTACJE dla Hani.  

Ta zbiórka jest już zakończona. Wesprzyj innych Potrzebujących.

Obserwuj ważne zbiórki