Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Bez leków nie mam szans pokonać raka. Pomóż, proszę...

Hanna Pawlicka
Zbiórka zakończona

Bez leków nie mam szans pokonać raka. Pomóż, proszę...

11 150,00 zł ( 45,99% )
Wsparło 230 osób
Cel zbiórki:

Terapia wspomagająca walkę z rakiem

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Organizator zbiórki: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Hanna Pawlicka, 47 lat
Mysiadło, mazowieckie
Rak szyjki macicy IV stopień
Rozpoczęcie: 13 Września 2019
Zakończenie: 11 Kwietnia 2020

Aktualizacje

Przerwanie leczenia zaprowadzi mnie do śmierci...

W chorobie nowotworowej człowiek jest najczęściej wyniszczony i wyczerpany, rezerwy organizmu nie istnieją, układ odpornościowy nie działa prawidłowo, a czasem w ogóle... Moja terapia przynosi poprawę tego stanu – zaczęłam być bardziej samodzielna, miałam więcej siły, ale dzisiaj znów koszt leczenia przerasta moje możliwości.

Przez przerwanie terapii mój stan się pogorszył. Nacieki z miednicy przeszły na lewy moczowód i nerkę. Boję się także o prawą stronę, czyli prawy moczowód i nerkę, bo to oznaczałoby koniec – bez sprawnych nerek i drożnych moczowodów – życia nie ma. Nie chcę już nawet mówić o przerzutach do wątroby czy płuc.

Hanna Pawlicka

Ostatnie tygodnie omal nie skończyły się śmiercią. Teraz jestem na etapie odbudowy sił, mięśni, nawadniania, uzupełniania utraconych minerałów... Krótko mówiąc — muszę intensyfikować leczenie.

Bardzo proszę o pomoc. Widzę szansę na poprawę nie tylko w samym fakcie przeżycia tego załamania. Widzę i czuję, że przy intensywnej pomocy każdy dzień przynosi poprawę. Proszę, nie pozwól mi przerwać leczenia...

Opis zbiórki

Jestem Hania, mam 45 lat. Wszystko wywróciło się do góry nogami wraz z przełomem roku 2018 i 2019. Pod wstępną diagnozą mięśniaków kryło się coś znacznie poważniejszego – złośliwy rak szyjki macicy w stadium CS A, teraz już B, nieoperacyjny. Pomóc może terapia wspomagająca. 

Niestety mojego raka nie da się wyciąć. Zmiana jest zbyt duża, by dało się ją usunąć. Mam już dość bólu, cewników, drenów i kłucia… Onkolodzy proponują mi opiekę paliatywną za pomocą chemioterapii i radioterapii. Daje to jedynie możliwość zmniejszenia dolegliwości na 10 proc. Na razie bóle są coraz większe mimo rosnących dawek opiatów. 

Walka z chorobą nowotworową jest niestety kosztowna. Z powodu braku funduszy a tym samym przerwanej terapii - rak przyspieszył i nacieka coraz bardziej na układ moczowy, wydalniczy. Nacieki zablokowały odpływ moczu z lewej nerki. Boję się, że trzeba będzie ją usunąć. 

Bardzo chcę żyć, dlatego zaczęłam szukać innych metod walki z rakiem, walki z bólem. Znalazłam preparaty, nierefundowane przez NFZ, ale po których dużo lepiej się czułam. Zaczęłam powoli odzyskiwać siły i nadzieję na poprawę i wiarę w powodzenie tego typu terapii. Tym bardziej, że po niej czułam się dużo lepiej. Poprawę widział także mój lekarz onkolog i lekarze i pielęgniarki z hospicjum. 

Terapia wspomagająca pastą konopną to moja jedyna szansa na wyleczenie. Proszę, pomóż mi w tej walce! Sama nie dam rady... Bardzo chcę żyć… Wiem, że jest wiele dobrych serc, wielu czułych i wrażliwych ludzi, którym nie są obojętne takie sytuacje. Wiem, że z pomocą ludzi można zrobić  i osiągnąć niemal wszystko. Dlatego proszę o pomoc. Cuda są możliwe, zwłaszcza gdy na drodze stają ludzie anioły.

Hanna

11 150,00 zł ( 45,99% )
Wsparło 230 osób

Obserwuj ważne zbiórki