Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Gdy jedna minuta przekreśla całe życie...

Hubert Szajnoga
Zbiórka zakończona
7 201,41 zł ( 15,04% )
Wsparło 141 osób
Cel zbiórki:

Półroczny turnus rehabilitacyjny dla Huberta

Organizator zbiórki: Fundacja Słoneczko
Hubert Szajnoga, 22 lata
Marciszów, dolnośląskie
stan po wypadku
Rozpoczęcie: 23 Stycznia 2019
Zakończenie: 23 Września 2020

Opis zbiórki

“Za 20 minut wrócę!” – to ostatnie słowa, jakie powiedział do mnie Hubert przed wypadkiem. Po raz kolejny porozmawiałam z nim dopiero kiedy wybudził się po operacji. Hubert nie był już tym samym aktywnym chłopakiem, co kiedyś. Teraz leżał sparaliżowany na łóżku, nie mogąc się ruszyć. Miał za sobą walkę o życie, przed sobą – długą drogę po sprawność. Walczymy do dzisiaj – by Hubert chodził, by życie sprzed wypadku znów było realne…

Hubert miał pasję i właśnie ta pasja prawie go zabiła. Jeździł motocrossem. Tamtego dnia – 18 lipca 2016 – poszedł się po prostu przejechać. Miał wrócić za chwilę… W którymś momencie zjechał z drogi i uderzył w betonowy przepust. Kolega, który jechał kilkanaście metrów za nim nie wie, co było przyczyną. To on wezwał karetkę i to on zadzwonił do mnie. Nie pamiętam drogi na miejsce wypadku. Byłam roztrzęsiona, nie wiedziałam, co zastanę, kiedy tam dotrę. Zastałam karetkę i mojego syna, którego ratownicy nieśli na noszach. Nieprzytomnego...

Hubert Szajnoga

Nie pozwolono mi wejść do karetki. Pojechałam za nią. Na miejscu czekałam na jakiekolwiek informacje. Najgorsza była ta niepewność i kłębiące się w głowie pytania – czy Hubert będzie żył, a jeśli tak, to jak teraz będzie wyglądało jego życie? W końcu przyszedł lekarz… U Huberta doszło do uszkodzenia kręgosłupa. Konieczna była operacja. Obyło się bez komplikacji, ale wiadomo było, że przed nami długa walka o to, by Hubert jeszcze kiedyś chodził. Po operacji Hubert przez pół roku leżał pod respiratorem. Uszkodzenia były na tyle rozległe, że nie był w stanie sam oddychać.

Niedługo miną trzy lata od wypadku. Każdy nowy dzień to ciężka praca, walka z chorobą i samym sobą, żeby fizycznie i psychicznie temu wszystkiemu sprostać. Postępy widać gołym okiem. Lekarze mówią, że będzie samodzielnie chodził. Mocno w to wierzy. Tylko jest jeden warunek – systematyczna, intensywna i bardzo kosztowna rehabilitacja. Niestety – moje oszczędności się kończą...

Jeśli będziemy kontynuować rehabilitację, zrobimy kolejny krok do przodu. Jeśli jednak ją przerwiemy, czeka nas jedynie krok w tył. Żadna matka nigdy by na to nie pozwoliła, dlatego postanowiłam poprosić Was o pomoc. Bądź ze mną w walce o przyszłość mojego syna. Hubert ma dopiero 20 lat. Przed sobą całe życie...


–mama Huberta

7 201,41 zł ( 15,04% )
Wsparło 141 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki