Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Rak wrócił, a ja nie chcę czekać na śmierć...

Iwona Frączyk
26 362,00 zł ( 100% )
Wsparło 647 osób
Cel zbiórki:

zakup nierefundowanego leku Avastin

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Iwona Frączyk
Ostrów Mazowiecka, mazowieckie
Nieoperacyjny rak szyjki macicy w zaawansowanym stadium IIb z naciekami na węzły chłonne
Rozpoczęcie: 25 Kwietnia 2019
Zakończenie: 17 Grudnia 2019

Aktualizacje

17 grudnia 2019 – mamy całość środków na leczenie!

Dzisiaj szczęśliwy dzień i wspaniały prezent urodzinowy dla Pani Iwony! 100% środków na leczenie dzięki wspaniałej decyzji rodziny Pani Anny, Dziękujemy za ten wspaniały gest, dzięki któremu walka o życie i zdrowie może trwać!

Opis zbiórki

Jest choroba, na myśl, o której lekarze ściszają głos. Nowotwór, na który chorują tylko kobiety i to w wieku, kiedy życie powinno tylko cieszyć, kwitnąć, i trwać, nigdy – kończyć. Rak szyjki macicy w zaawansowanym stadium IIB, z naciekami na węzły chłonne. Do tego słowo, które przekreśla najbardziej skuteczne leczenie – nieoperacyjny! 41 lat i wyrok, z którym nie żyje się długo. Całe życie walczyła, by być dla czwórki swoich dzieci i ojcem i matką, teraz może zostać jedynie wspomnieniem, jeśli nie stanie się cud… Z roli matki nigdy się nie wychodzi, zwłaszcza że najmłodsza córka ma dopiero 15 lat. Bardzo ciężko jest się teraz pogodzić, że trud, jaki wniosła w macierzyństwo, ot tak ma się kończyć przez intruza, który wkradł się do jej życia tak nagle. Nikola potrzebuje mamy, a Iwona chce pozostać w jej życiu czymś więcej niż wspomnieniem...

Iwona Frączyk

Lekarze postanowili działać od razu, bo tak młoda kobieta musi przecież żyć. 23 naświetlania wspomagane chemią, a także 4 frakcje brachyterapii i wreszcie jakieś pozytywne informacje. Leczenie przyniosło bardzo dobry efekt, a wola przetrwania spotęgowała działanie leków. Iwona zaczęła się wreszcie uśmiechać. Nic nie wskazywało na to, że los kolejny raz podetnie jej skrzydła. Po kilku miesiącach od zakończenia leczenia wzrosły markery. Jedyna możliwość operacji – usunięcia macicy wraz z przydatkami i węzłami chłonnymi – co według lekarzy, miało pokonać raka raz na zawsze.

Operację wykonano w sierpniu 2018 r. Niestety, skutki uboczne nie dały ani jednego dnia spokoju. Zaczęły się kolejne problemy, pojawiła się przetoka, na tyle duża i ciężka do operacji, że lekarze nie potrafili jej zamknąć. Zeszła lawina, której nikt już nie umiał powstrzymać. Iwona nie mogła już wrócić do pracy, musiała się wyprowadzić z dotychczasowego mieszkania… Bez zdrowia, pieniędzy i perspektywy na to, że wreszcie będzie normalnie…

Po długim oczekiwaniu, na termin zamknięcia przetoki, zaczęły się problemy z prawą nogą, po stronie, na której wystąpiły nacieki. Zakrzepica, która doprowadziła do ogromnego obrzęku nogi, stała się tak uciążliwa, że nie dało się nawet wstać z łóżka. W momencie zdiagnozowania zakrzepicy wyszło, że jest jeszcze wodonercze. Okazało się, że nerka jest powiększona, a coś uciska naczynia. Założono mamie cewnik, żeby odbarczyć nerkę.
Wszystko było szalenie trudne, kiedy udawało się opanować jedno, zaczynało się kolejne! Życie rozsypywało się niemal w oczach!

W końcu stało się to, czego wszyscy bali się najbardziej. Profesor onkologii patrząc na wyniki, zasugerował powtórzenie badania PET. Po 2 tygodniach oczekiwania obawy potwierdziły się. Wznowa procesu rozrostowego i dużo mniejsze możliwości leczenia! Rak wrócił i nie ma już czasu do stracenia. Chemioterapia – niestety sama chemia niewiele zdziała i potrzebny jest lek Avastin, nierefundowany, który znacznie poprawi jakość leczenia i wynik. To jedyna szansa, żeby przeżyć.

Iwona Frączyk

Od września 2017 Iwona przypomina sobie tylko jeden miesiąc, kiedy nic nie bolało. Częściej była w szpitalach niż we własnym domu, stale jakieś niedogodności, bóle, płacz i niemoc, przerywały normalne życie. Z Iwoną są jej dzieci, a od niedawna ktoś jeszcze, ktoś dla kogo warto żyć, bo jeśli rak wygra, nie będzie babci nawet pamiętał...

“W momencie, kiedy dowiedzieliśmy się o leku, mama rozpromieniała- czuję się na tyle silna, żeby pokonać go raz na zawsze, ale do tego potrzebne jej wsparcie wielu osób. W lipcu 2018 roku urodził się mamie wnuczek. To był czas, kiedy zapomniała o wszystkim niedogodnościach. Była wtedy taką samą kobietą jak przed wykryciem choroby – pełną życia, planów na przyszłość. Dotąd nie możemy uwierzyć, że tak silną i wytrwałą kobietę, może złamać jakiś tam nowotwór. Mama nie zasługuję na taki los. Poświęciła dla nas zbyt wiele, żeby to wszystko teraz stracić. Pomóżcie nam ją ocalić w chwili, kiedy czas przyspieszył i w każdej chwili może się skończyć”.

26 362,00 zł ( 100% )
Wsparło 647 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki