Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zalecamy aktualizację przeglądarki do najnowszej wersji.

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Nie mam zdrowia, ale mam odwagę❗️Proszę o pomoc. Chcę i mam dla kogo walczyć❗️

Jadwiga Gawonicz

Nie mam zdrowia, ale mam odwagę❗️Proszę o pomoc. Chcę i mam dla kogo walczyć❗️

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0233460
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz
Cel zbiórki:

Leczenie, rehabilitacja, dojazdy

Zbiórka obejmuje leczenie alternatywne
Zgłaszający zbiórkę: Fundacja KAWAŁEK NIEBA
Jadwiga Gawonicz, 59 lat
Wałbrzych, dolnośląskie
Nowotwór jelita grubego z przerzutami w wątrobie, węzłach chłonnych i płucach
Rozpoczęcie: 16 Listopada 2022
Zakończenie: 16 Lutego 2023

Opis zbiórki

Wiele lat byłam w roli nauczyciela. Dzisiaj to ja sie uczę... Nierównej walki z chorobą❗️

Diagnozowanie moich pierwszych objawów trwało przede wszystkim za długo… Często słyszałam, że sprawdzimy jakiś lek, poczekamy miesiąc, dwa. Na wszystko był czas, nic nie wzbudzało podejrzeń. Wszystko bez presji i paniki. Nim trafiłam do odpowiedniego lekarza oraz na odpowiednie badania, nowotwór rozgościł się na dobre! 

Do niedawna moje życie mogło wydawać się idealne. Wcześniejsza emerytura po wielu latach pracy jako nauczyciel. Zaczęłam czerpać przyjemności z wcześniej obojętnych mi aktywności. Polubiłam pracę w ogrodzie, stało się to moją pasją. W domu tworzę rękodzieło, które mnie odpręża i satysfakcjonuje. 

58 lat, to normalne, że coś pobolewa, ale nie może być aż tak źle! Lekarze, to przecież specjaliści, wiedzą co robią…

Szczęście w nieszczęściu, że mój ból nie pozwolił mi zaprzestać szukania przyczyny. Przeszywający ból brzucha, który nie dawał spokoju! Krążąc od lekarza do lekarza, trafiłam ostatecznie na drogę leczenia prywatnego — niestety żaden specjalista nie kierował mnie dalej. Trochę jakby żaden nie chciał poznać prawdy. 

Badania nic nie wykazywały albo wyniki były w pewnym sensie ignorowane. ”Coś jest, ale nie ma konieczności diagnozować”... Jeden z lekarzy wykonujący kolonoskopie, wykonał ją „do połowy”. Natrafił na guz i się wycofał. Nie wziął nawet wycinka do badań... 

Ostatnie USG ujawniło nieprawidłowości w nerce. Wodonercze to schorzenie, z którym również się teraz borykam. Ale co dalej? Przecież ból brzucha nie mija… 

Jadwiga Gawonicz

Wreszcie dostałam skierowanie do urologa. Tomograf komputerowy w końcu coś wskazał… Nie była to miła wiadomość. Jednocześnie wyczekiwana odpowiedź na to, co sprawia, że tak źle się czuję… Niestety to był już czerwiec, a badania zaczęłam na przełomie listopada/grudnia.

Diagnoza powaliła mnie i moją rodzinę z nóg. Nowotwór. Zaawansowany rak jelita grubego, liczne przerzuty w wątrobie, płucach, węzłach chłonnych; problemy z sercem i nerką. Nie jest to coś, co ktokolwiek chciałby usłyszeć o sobie bądź swoich bliskich. 

Jestem po zespoleniu jelita, uniknęłam stomii, przyjmuję chemię co dwa tygodnie.

Wszystkie pieniądze, jakie mam idą na dojazdy, prywatne i konieczne wizyty, leki, opatrunki. Wszystko idzie teraz na moje zdrowie... 

Mam ogromne wsparcie mojej rodziny, dwójki dzieci i męża. Mąż również dla mnie poszedł na wcześniejszą emeryturę. Jest przy mnie i się mną opiekuje. 

Życie, na które miałam mieć teraz w końcu czas, zaczynam od walki o zdrowie… Ale mam dla kogo i wiem, że warto! CHCĘ ŻYĆ!

Jeśli czytasz ten apel — pomóż mi, proszę w taki sposób, jaki możesz. Dziękuję nawet za najmniejsze wsparcie! 

Jadwiga

* szacowana kwota zbiórki 

Wpłać wysyłając SMS

Numer 75365
Treść 0233460
Koszt 6,15 zł brutto (w tym VAT)
Wyślij SMS teraz

Pomóż mi nagłośnić zbiórkę

Baner na stronę

Obserwuj ważne zbiórki