Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Tylko pilna operacja ocali jej życie❗️Oddalibyśmy własne serca, by serce Jagódki mogło bić

Jagoda Siemaszko
Zbiórka zakończona
721 688,90 zł ( 102,78% )
Wsparło 10187 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0081992 Jagoda
Cel zbiórki:

PILNA operacja serca w Genewie

Organizator zbiórki: Fundacja Siepomaga
Jagoda Siemaszko, 2 latka
Olsztyn, warmińsko-mazurskie
Skorygowane przełożenie pni tętniczych, ubytek w przegrodzie między komorami, artrezja zastawki tętnicy płucnej, niedomykalność zastawki mitralne
Rozpoczęcie: 21 Sierpnia 2020
Zakończenie: 15 Października 2020

Rezultat zbiórki

Jesteśmy już w domu! Operacja udała się w 100 procentach! Dzięki mistrzowskiej pracy doktora Tornike Sologashvilego i całego sztabu specjalistów stan Jagody poprawił się praktycznie od razu. Nie jest już sina, jej rączki są ciepłe. Saturacje oscylują w okolicach 96%! Wszystkie wady jej serduszka zostały skorygowane. Niedługo będziemy mogli już definitywnie zdjąć opatrunki z klatki piersiowej i z brzucha. Po tych wszystkich zdarzeniach zostanie jej pamiątka na całe życie w postaci blizny na mostku jednak najważniejsze jest to, że Jagoda z dnia na dzień nabiera coraz więcej sił i wygląda coraz lepiej.

Jagoda Siemaszko


Co dalej? W ciągu kilku lat będzie potrzebna kolejna, planowa operacja wymiany kontegry, czyli organicznego naczynia, które zastąpiło niedrożną tętnicę płucną. Niestety, medycyna nie jest jeszcze w stanie zastępować tego typu naczyń na całe życie. Po jakimś czasie konterga stanie się za mała i może się zwyczajnie zużyć. Aby wiedzieć kiedy dokładnie Jagoda będzie wymagała wymiany kontegry potrzebne są regularne kontrole echokardiograficzne. Jednak poza tymi planowanymi zdarzeniami, życie Jagody może płynąć od teraz jak u każdego zdrowego człowieka. Będzie mogła uprawiać sport, chodzić do przedszkola, pójść na studia. Jesteśmy przeszczęśliwi mogąc w końcu planować całe, długie życie razem z Jagodą. Serce naszego dziecka, choć tak niestandardowe, nie ma już terminu ważności.

Jagoda Siemaszko


Przed operacją mogła nie dożyć swoich drugich urodzin. Teraz jeśli wszystko będzie pod kontrolą ma szanse przeżyć swoje życie jak każdy zdrowy człowiek. Mocno w to wierzymy.
Chcielibyśmy jeszcze raz Wam wszystkim podziękować. Bez Was Jagoda nie dostałaby takiej szansy.
Korzystając z okazji chcielibyśmy przypomnieć o możliwości oddania 1% na Jagodę. Fundusze te przeznaczymy na dalsze leczenie. Między innymi na wspomnianą operację wymiany kontegry. Nie ukrywamy, że bardzo chcielibyśmy, aby operację przeprowadził ponownie zespół doktora Tornike Sologasvili. Nikt inny niż On nie zna lepiej Jagodowego Serca.

–––––––––––––––––––

Jutro (1 lutego) lecimy na wyczekaną operację w Genewie. Po długim oczekiwaniu głównie ze względu na ciężką sytuację z COVID (operacja miała być już w listopadzie, ale klinika praktycznie zamknęła się na kilka miesięcy) w genewskiej klinice w końcu dostaliśmy wiadomość o przyjęciu do szpitala. Przez ten cały czas oczekiwania Jagoda bardzo dzielnie się trzymała. Saturacje nie spadały tak szybko ze względu na to, że nie przybierała szybko na wadze. Mieliśmy stały kontakt z Genewą oraz ze specjalistami w Polsce. Sytuacja była pod kontrolą, ale i tak bardzo się martwiliśmy. W ciągu kilku następnych dni odbędzie się operacja korekty wady. Już najwyższy czas. Dziękujemy jeszcze raz wszystkim. Jesteśmy dobrej myśli i na pewno poinformujemy Was o wyniku operacji. Pozdrawiamy.

Jagoda Siemaszko

–––––––––––––––––––

Nie mamy słów, aby podziękować wszystkim, którzy pomogli nam dać Jagódce szansę na życie i zdrowie. Bez Państwa bezinteresownej pomocy nie udałoby się zebrać tak astronomicznej kwoty w tak krótkim czasie.

Fundusze na operacje są już w pełni zabezpieczone. Otrzymaliśmy pismo z Genewy potwierdzające, że operacja odbędzie się 6 listopada. Kolejną dobrą wiadomością jest to, że udało nam się uzyskać fundusze na lotniczy transport medyczny do Genewy.

Teraz przed Jagódką najcięższa próba w życiu. Trzymajcie kciuki. Jeszcze raz serdecznie dziękujemy.

Pozdrawiam,
Michał Siemaszko

Opis zbiórki

Od lekarzy słyszeliśmy, że mamy się cieszyć chwilą i nie wybiegać w przyszłość, bo niewiadomo jak długo będzie trwać życie naszego dziecka. Nasza córeczka Jagoda urodziła się z bardzo złożoną wadą serca. Skorygowane przełożenie pni tętniczych, duży ubytek w przegrodzie między komorami, brak (artrezja) zastawki tętnicy płucnej. Dodatkowo po urodzeniu lekarze stwierdzili także niedomykalność zastawki mitralnej.  

Saturacje zdrowego noworodka wahają się od 97 do 100%. Jagoda nigdy nie miała więcej niż 85%. To jest uczucie porównywalne do oddychania przez ręcznik. Dziecko szybciej się męczy, sinieje, gorzej przybiera na wadze i wolniej się rozwija. Wszczepiona podczas operacji sztuczna rurka o średnicy zaledwie 4 mm nie rośnie razem z Jagodą. Każdy Jej przybrany gram odbiera powoli życie. Brak kolejnej operacji, gdy nasze dziecko osiągnie kres wydolności to dla Jagody wyrok śmierci poprzez uduszenie.

Jagoda Siemaszko

Do 4 miesiąca ciąży wszystko było książkowo. Cieszyliśmy się wyczekiwanym dzieckiem, robiliśmy to co robi każdy przyszły, szczęśliwy rodzic. Wybieraliśmy ubranka, spieraliśmy się o imię naszej córeczki, szykowaliśmy dla niej pokoik.

Wszystko załamało się na badaniach połówkowych w trakcie ciąży. Diagnoza całkowicie zmieniła nasze życie. Absolutnie nikt nie jest gotowy na takie emocje jakie targają człowiekiem, gdy w gabinecie lekarskim rutynowa kontrola zaczyna przeciągać się w nieskończoność. Gdy podczas USG lekarz bez słowa skupia się ponad godzinę na sercu dziecka. Po długiej ciszy następuje diagnoza: "Państwa dziecko ma wadę serca". Nikt nie spodziewa się, że taka historia może przydarzyć się właśnie jemu. Uczucie bezradności i smutku i pytanie "dlaczego my?". Już w ciąży dla wielu lekarzy byliśmy "bardzo ciekawym przypadkiem". Niektórzy podkreślali, że nigdy nie spotkali się taką kombinacją wad serca, nawet w książkach czy publikacjach.

Po pierwszym szoku związanym z diagnozą bardzo szybko stanęliśmy na nogi i postanowiliśmy działać. Przecież medycyna się wciąż rozwija. Na pewno coś da się zrobić. Postanowiliśmy walczyć o życie naszej córki. Beztroskie oczekiwanie na dziecko zamieniło się w wizyty u specjalistów oraz poszukiwanie najlepszego ośrodka, który uratowałby życie naszego maleństwa.

Wybraliśmy Instytut Zdrowa Matki Polki w Łodzi, gdzie zespół specjalistów był w stanie natychmiast po porodzie zając się naszym dzieckiem. Kilka tygodni przed terminem porodu przenieśliśmy się do Łodzi, żeby w razie potrzeby być na miejscu.

8 stycznia 2020 to data narodzin naszej córeczki. Jednak nie był to typowy scenariusz porodu. Zespół położniczy wykonał cesarskie cięcie. Po narodzinach Jagoda zamiast znaleźć się w kochających ramionach mamy, natychmiast została zabrana do drugiego budynku szpitala, gdzie już czekał na nią sztab specjalistów. Jak najszybciej musiała zostać podłączona do leku, który zapobiegał zamknięciu się przewodu Botalla. Dzięki temu lekarze mieli więcej czasu na zaplanowanie sposobu leczenia. Dwanaście dni po narodzinach Jagoda przeszła swoją pierwszą próbę - zespolenie systemowo - płucne sposobem Blalocka i Taussig. Była to operacja paliatywna. Uratowała jej życie oraz dała Jagodzie czas na przybranie na wadze i przygotowanie się do kolejnych operacji.

Uczucia jakie targają rodzicem czekającym bezradnie kilka godzin pod salą operacyjną zapamiętuje się do końca życia. Nie wyobrażaliśmy sobie jak bardzo można bać się, dopóki nie żegnaliśmy Jagody przed operacją. Gdy drzwi windy prowadzącej na sale operacyjną powoli zamykały się, a my nie mieliśmy gwarancji, że to nie był ostatni raz jak widzimy te wpatrzone w nas małe oczka. W takim momencie dalibyśmy się pokroić i oddalibyśmy własne serca. 

Teraz Jagoda ma 7 miesięcy i jest naszym szczęściem i cudem.  Jest radosnym dzieckiem, które tylko trochę szybciej męczy się niż inne dzieci. Jednak w każdej chwili może się to pogorszyć, a my nie możemy do tego dopuścić. Nie poddamy się w walce o Jej życie i zdrowie.

Jagoda Siemaszko

Chcemy dla naszej córeczki jak najbardziej normalnego życia. To jest możliwe! Jagoda ma szansę normalnie żyć, oddychać, bawić się, biegać. Wadę można całkowicie skorygować poprzez operację metodą Double - Switch z wstawieniem sztucznego naczynia, które będzie zastępować tętnicę płucną. Jest to niezwykle trudna i ryzykowna operacja.  Żaden kardiochirurg w Polsce nie chce się jej podjąć. Postanowiliśmy szukać pomocy za granicą.

Tornike Sologashvili ze szpitala w Genewie podejmie się operacji korekty serca naszej córeczki. Według lekarzy optymalny czas na wykonanie operacji to 9 miesiąc życia. Wtedy jej organizm będzie na tyle rozwinięty, że ma największe szanse przetrwać  kolosalne obciążenia związane z operacją na otwartym sercu, a zespolenie B-T, które utrzymuje ją teraz przy życiu nie spowoduje nieodwracalnych zmian w jej organizmie.

Nigdy nie sądziliśmy, że będziemy musieli prosić o pomoc. Żaden rodzic się tego nie spodziewa. To straszne opowiadać o chorobie swojego dziecka. Nie mamy jednak wyjścia.

Klinika w Genewie wyceniła koszt operacji na około 660 tysięcy złotych. Tyle warte jest życie i zdrowie naszej córki. To zdecydowanie przekracza nasze zdolności finansowe. Każda komplikacja, niezbędna zmiana techniki operacyjnej, dodatkowe badania, każdy kolejny dzień na oddziale intensywnej terapii po operacji to dodatkowe koszta. Dodatkowo dochodzą wciąż konsultacje, koszty dojazdu z chorym dzieckiem do Szwajcarii. Po operacji na pewno niezbędna będzie rehabilitacja. Jesteśmy zmuszeni w obecnej sytuacji zwrócić się do Państwa z prośbą o pomoc w zbiórce pieniędzy na operację Jagody w Genewie. Naszym jedynym marzeniem jest zapewnienie jej szczęśliwego życia, wychowanie ją na wspaniałą, cieszącą się z każdej chwili dziewczynkę. Wierzymy, że z Państwa pomocą uda się uratować życie i zdrowie Jagódki.

–––––––––––––––

Strona FACEBOOK –> KLIK

Jagoda Siemaszko

LICYTACJE –> KLIK

Jagoda Siemaszko

Aukcje dla Jagódki –> KLIK

Jagoda Siemaszko

721 688,90 zł ( 102,78% )
Wsparło 10187 osób

Przekaż mi podatku

Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1% 0081992 Jagoda
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na profil Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki