Twoja przeglądarka jest nieaktualna i niektóre funkcje strony mogą nie działać prawidłowo.

Zaktualizuj przeglądarkę, by korzystać z tej strony bezpieczniej, szybciej i sprawniej.

Aktualizuj przeglądarkę

W portalu siepomaga.pl wykorzystujemy pliki cookies oraz podobne technologie (własne oraz podmiotów trzecich) w celu, m.in. prawidłowego jego działania, analizy ruchu w portalu, dopasowania apeli o zbiórkach lub Fundacji do Twoich preferencji. Czytaj więcej Szczegółowe zasady wykorzystywania cookies i ich rodzaje opisaliśmy szczegółowo w naszej Polityce prywatności .

Możesz w każdej chwili określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej.

Jeśli kontynuujesz korzystanie z portalu siepomaga.pl (np. przewijasz stronę portalu, zamykasz komunikat, klikasz na elementy na stronie znajdujące się poza komunikatem), bez zmiany ustawień swojej przeglądarki w zakresie prywatności, uznajemy to za Twoją zgodę na wykorzystywanie plików cookies i podobnych technologii przez nas i współpracujące z nami podmioty. Zgodę możesz cofnąć w dowolnym momencie poprzez zmianę ustawień swojej przeglądarki.

Proszę, uwolnij mojego synka z koszmaru, w którym żyje...

Jakub Turkiewicz
Zbiórka zakończona
7 557,00 zł ( 16,16% )
Wsparło 218 osób
Cel zbiórki:

leczenie i rehabilitacja, które uwolnią Kubusia od autyzmu

Jakub Turkiewicz, 17 lat
Warszawa, mazowieckie
całościowe zaburzenia rozwoju, autyzm
Rozpoczęcie: 9 Marca 2017
Zakończenie: 14 Grudnia 2018

Opis zbiórki

Słyszy doskonale, ale to nie jest zaleta. Boi się dźwięków, ucieka, chowa na wiele godzin. Świat go przeraża i nie może się w nim odnaleźć. Powoli odnajdujemy nić porozumienia, oswajamy codzienność, by nasz synek nie czuł się aż tak samotny i wyobcowany... Czasami jego zachowanie może to być zabawne dla kogoś, kto jest z nim 5 minut. Męczące dla kogoś, kto przebywa z nim kilka godzin. Ale całe życie z autyzmem jest trudną walką o normalność. Kubuś jest wyjątkowy, ale wiem, że bardzo pragnie tego, przed czym my uciekamy - być całkiem zwyczajny. Ma na to ogromną szansę, może zburzyć ten mur, który izoluje go od świata! Uda się to tylko z Waszą pomocą.

Nasze życie jest oryginalne, podporządkowane synkowi. Wiemy, że każdy, najmniejszy hałas mu przeszkadza. Chowa się wtedy pod kołdrą, gdzie potrafi spędzić wiele godzin. Gdy odrabiamy lekcje, może przeszkodzić mu nawet to, że cztery ulice dalej przejedzie samochód. Okna muszą być pozamykane, wszystko w domu wyłączone. Kuba może skupić się tylko wtedy, gdy nikogo - poza mną, jego mamą - nie ma w pobliżu. Tak działa autyzm. Nikt nie może zrozumieć tego, co dzieje się głowie mojego syna. Nie wiadomo, kiedy zapadnie się w swoim świecie, a kiedy do nas wróci.

Jakub Turkiewicz

Walczymy już od 10 lat - z sukcesami, ale ta walka wyczerpała wszystkie nasze środki finansowe. Nie możemy przestać, nie możemy pozwolić, by Kubuś stracił to wszystko, co już umie. Żeby się cofnął… Tym bardziej, że mamy dużą szansę na pokonanie wroga! Specjaliści określili przypadek synka jako wysoce rokujący. Kuba ma ogromny potencjał intelektualny, który uwolnić może tylko rehabilitacja. To dzięki niej dzisiaj mówi, komunikuje się, przytula. Ale jeszcze tak wiele przed nami… Tyle kłód do przeskoczenia i trudności do pokonania. Sami nie damy jednak rady…

Pamiętam dzień narodzin Kuby, jakby to było wczoraj. Nasz pierwszy, wymarzony syn. Zdrowy i piękny maluch, rozwijał się prawidłowo, a nawet szybciej niż rówieśnicy! Siadał w wieku 5 miesięcy, w wieku 10 już chodził. Byliśmy nim tak zauroczeni, że nie dostrzegaliśmy żadnych niepokojących sygnałów w jego zachowaniu. Że chociaż fizycznie rozwija się znakomicie, umysłowo nie dogania rówieśników. Stało się to dla nas jasne dopiero gdy miał 3 latka. Wtedy zaczął się dziwnie zachowywać - bawić tylko jedną zabawką, naśladować głosy, przy czym nie potrafił normalnie mówić. Najpierw były pociągi, potem helikoptery, jeszcze później dinozaury i rekiny.

Nie to było najgorsze. Kubuś zaczął się wycofywać. Jego świat ograniczył się do kilku słów i dźwięków, przestał zauważać czy i kto obok niego jest. Zupełnie zobojętniał na to, co działo się dokoła. Krążyliśmy od specjalisty do specjalisty, psychologowie, logopedzi, pediatrzy i terapeuci odmawiali nam pracy “z tym niesfornym dzieckiem". Diagnozy były różne: „chłopcy tak mają”, „wyrośnie”„ ekscentryk”, „później zacznie mówić”, "trzeba go wychować". Tylko niektórzy podejrzewali autyzm. Bolało mnie, że zamiast szukać przyczyn, obwiniali nas o nietypowe zachowanie syna...

Jakub Turkiewicz

Musieliśmy skupić się na tym, by zapewnić Kubusiowi jak najlepsze warunki do rozwoju. Wydaliśmy wszystkie oszczędności na rehabilitację, która na szczęście przynosiła skutki. Ten najważniejszy - synek nauczył się mówić! Niedawno w końcu doczekaliśmy się diagnozy. Całościowe zaburzenia rozwoju, autyzm, SPD (zaburzenia somatyczno-pragmatyczne), zaburzenia regulacji i przetwarzania bodźców sensorycznych, opóźniony rozwój mowy. Kuba ma zaburzenia  w sferze kontaktów społecznych, komunikacji oraz stereotypowe wzorce zachowań - to problemy, z którymi codziennie mierzy się Kuba.

Zawsze na uboczu, niezrozumiały przez rówieśników, zamknięty w sobie. Autyzm skazuje Kubusia na wyobcowanie. Ale przecież nie musi tak być! Synek według wielu specjalistów ma szansę na całkowity powrót do zdrowia! Ta nadzieja trzyma nas na powierzchni, nie pozwala się załamać i utonąć w morzu rozpaczy. Nie możemy sobie na to pozwolić - musimy walczyć dla naszych synków! Kuba ma młodszego brata, który od urodzenia zmagał się z problemami ze słuchem. Wiele razy zastanawiałam się, dlaczego akurat moje dzieci są chore. Być może jest to pokłosie tragedii sprzed lat, która dotknęła moją rodzinę, gdy chłopców nie było jeszcze na świecie...

Jakub Turkiewicz

Obiecałam synkowi, że wszystko będzie dobrze. Przytula się do mnie, widzę jego pełne zaufania oczy. Nagle gdzieś daleko od domu rozbrzmiał klakson. Magia prysła, Kuba poderwał się i uciekł, by schować się przed światem, którego nie rozumie… Doskonały słuch jest przekleństwem mojego syna, tak samo jak szereg innych schorzeń, których jeszcze nie znamy przyczyny. Potrzebujemy pieniędzy, by kontynuować rehabilitację i oswoić świat dla Kubusia. Nie stać nas także na diagnostykę - dzięki niej moglibyśmy się dowiedzieć, co kryje się za dokuczliwymi problemami hormonalnymi. Nie poddajemy się, mamy siłę do walki. Ale tylko z Tobą wygramy z autyzmem, odeślemy go do krainy zapomnienia, sami w końcu żyjąc szczęśliwie. Proszę, pomóż.

7 557,00 zł ( 16,16% )
Wsparło 218 osób
Czytasz archiwalną treść zbiórki.

Przejdź na najnowszą zbiórkę Potrzebującego.

Obserwuj ważne zbiórki